Informacje

Prezydent Andrzej Duda po debacie w Końskich spotkał się z mieszkańcami / autor: PAP/ Marcin Obara
Prezydent Andrzej Duda po debacie w Końskich spotkał się z mieszkańcami / autor: PAP/ Marcin Obara

TVP: Fake news godzący w nasze dobre imię

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 8 lipca 2020, 18:50

  • Powiększ tekst

Telewizja Polska stwierdziła, że zarzuty internautów, jakoby ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda podczas poniedziałkowej debaty w Końskich miał korzystać z promptera podczas odpowiadania na pytania to fake news

TVP odpowiadając na zarzuty ws. odpowiedzi z promptera podczas debaty prezydenckiej stwierdziła, że to Fake newsy godzące w dobre imię Telewizji Polskiej - donoszą Wirtualnemedia.

W poniedziałkowy wieczór odbyły się dwie osobne „debaty”. W tej w Końskich zorganizowanej przez TVP wziął udział Andrzej Duda. W Lesznie obecny był Rafał Trzaskowski, który odpowiadał na pytania dziennikarzy z różnych redakcji, spotkanie było transmitowane prze TVN24.

Nie udało się zorganizować jednej debaty, ponieważ sztaby obu kandydatów nie dogadały się, co do zaplanowanej na 12 lipca debaty. Do porozumienia nie doszli też nadawcy. W Końskich, jak i w Lesznie ustawiono puste mównice dla nieobecnych kandydatów.

Zaraz po zakończeniu debaty w TVP w sieci pojawiły się zarzuty internautów, którzy twierdzili, że Andrzej Duda widział gotowe odpowiedzi na pytania na ekranie promptera. O to oskarżył prezydenta także m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej, Michał Szczerba.

Wirtualnemedia spytały Telewizję Polską, jak odnosi się do stawianych jej zarzutów. Centrum Informacji TVP odpowiedziało, że rozpowszechniane w internecie insynuacje, jakoby prezydent Andrzej Duda korzystał podczas debaty z prompterów, stanowią typowy przykład fake newsów godzących w dobre imię Telewizji Polskiej.

Scenografia studia, w którym zorganizowano debatę, posiadała cztery prostokątne nisze. Dwie z nich, umieszczone frontem do kandydatów, przeznaczone były dla kamer rejestrujących przebieg dyskusji. Dwie pozostałe, umieszczone za plecami kandydatów przeznaczone były do wyłącznego użytku prowadzącego debatę – Michała Adamczyka. Dla utrzymania płynności debaty prowadzący ma możliwość korzystania z prompterów umieszczonych w tych właśnie, zlokalizowanych za plecami kandydatów niszach - odpowiedziało portalowi Wirtualnemedia.pl Centrum Informacji TVP.

Poniedziałkową debatę wyborczą, którą zorganizowała Telewizja Polska w Końskich oglądało 3,78 mln widzów. Tą zorganizowaną w Lesznie śledziło 2,08 mln osób.

wirtualnemedia.pl/ mk

CZYTAJ TAKŻE: Duda: wspierajmy rozwój naszego kraju

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych