22 lipca 2009 r. premier Federacji Rosyjskiej podpisał stanowisko rządu w sprawie umowy o żegludze na Zalewie Wiślanym. Prawie dwie dekady negocjacji polsko-rosyjskich dążących do uregulowania kwestii żeglugi przez Cieśninę Piławską i na Zalewie Wiślanym, które za każdym razem nie dochodziły do skutku w postaci zawarcia umowy dwustronnej satysfakcjonującej obie strony sporu, powodowały zniecierpliwienie oraz presję społeczeństwa, z drugiej strony – Ministerstwo Spraw Zagranicznych, na czele którego stał Radosław Sikorski potrzebowało sukcesu.

W efekcie 1.9.2009 r. podczas wizyty Władimira Putina w Trójmieście, uczestniczącego w obchodach 70. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej, podpisana została w Sopocie umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Federacji Rosyjskiej o żegludze po Zalewie Wiślanym. Wyżej wskazana umowa polsko-rosyjska tak jak poprzednie akty regulujące żeglugę przez Cieśninę Piławską i na Zalewie Wiślanym w zakresie praw żeglugowych zawiera ograniczenia podmiotowe, ponadto nie osiągnięto nią żadnego postępu, a nawet uszczuplone zostały polskie prawa, które wynikają z konwencji międzynarodowych Okręty wojenne i inne statki państwowe, eksploatowane w celach niehandlowych przepływają przez Cieśninę Piławską i Zalew Wiślany na podstawie zasady określonej w art. 2 ust . 2 umowy polsko-rosyjskiej z 1.9.2009 r., zgodnie, z którą przekraczanie polsko — rosyjskiej granicy państwowej na Zalewie oraz wykonywanie po nim żeglugi przez statki określają przepisy prawa i zasady Państw Stron.

Rozwiązanie przewidziane w wyżej wskazanym przepisie jest mniej korzystne dla strony polskiej niż prawa gwarantowane w międzynarodowym prawie morza. Obie strony wyżej wskazanej umowy związane są postanowieniami Konwencji prawa morza z 1982 r. Zarówno Federacja Rosyjska jak i Rzeczpospolita Polska ratyfikowały Konwencję prawa morza z 1982 r., w związku z powyższym wnioskując per analogiam z art. 45 ust. 1b tejże Konwencji na wodach Zalewu Wiślanego i Cieśniny Piławskiej powinno obowiązywać prawo nieszkodliwego przepływu, które w odróżnieniu od rozwiązań przewidzianych w polsko-rosyjskiej umowie z 1.9.2009 r., przysługuje także okrętom wojennym. Ponadto umowa podpisana za kadencji Radosława Sikorskiego sprowadza Cieśninę Piławską do kategorii cieśnin niemiędzynarodwych, w której prawa żeglugi określone przez prawo państwa nadbrzeżnego władającego brzegami cieśniny. Uznanie Cieśniny Piławskiej za cieśninę zamkniętą prostymi liniami podstawowymi prowadzi do wniosku, że rosyjska północno-wschodnia część Zalewu Wiślanego stanowi morskie wody wewnętrzne Federacji Rosyjskiej, co jest nie do pogodzenia z polskimi interesami zarówno gospodarczymi jak i strategicznymi. Postanowienie, które jest prawdziwym regresem w stosunku do wcześniej obowiązującego protokołu jest art. 3 ust. 3 umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Federacji Rosyjskiej o żegludze po Zalewie Wiślanym. Zgodnie z wyżej wskazanym artykułem każda Strona w razie konieczności, może wprowadzić ograniczenia dotyczące liczby oraz wielkości statków drugiej Strony

Wcześniej przytaczany protokół do umowy między Rzecząpospolitą Polską i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o polsko-radzieckiej granicy państwowej przewidywał możliwość wstrzymania żeglugi przez Cieśninę Piławską jedynie w wypadku wzięcia przez ZSRR udziału w wojnie w Europie.

Drugi akt prawny, który ma donioślejsze znaczenie dla żeglugi w Zalewie Wiślanym i przez Cieśninę Piławską niż podpisana przez rząd Donalda Tuska Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Federacji Rosyjskiej o żegludze po Zalewie Wiślanym, ponieważ reguluje żeglugę statków państw trzecich, jest aktem prawa wewnętrznego Federacji Rosyjskiej. Rozporządzenie rządu Federacji Rosyjskiej nr 533 z 15.7.2009 r. o dopuszczeniu do rosyjskiej części Zalewu Wiślanego statków pod banderą państwa obcego, zmierzających do portów Rzeczypospolitej lub z nich.

Zgodnie z wyżej przywołanym rozporządzeniem rządu Federacji Rosyjskiej przepływ statków państw trzecich przez Cieśninę Piławską na polskie wody Zalewu Wiślanego wymaga zezwolenia kapitanatu portu w Królewcu, które jest wydawane na wniosek złożony 15 dni przed ewentualnym wpłynięciem, a jest wydawane na 1 dzień przed wpłynięciem. Jak zauważył poseł Karol Karski w interpelacji poselskiej nr 11883 do ówczesnego premiera Donalda Tuska w sprawie żeglugi przez Cieśninę Piławską i po Zalewie Wiślanym: Czy uważa Pan za swój sukces to, iż wpływanie na wody Zalewu Wiślanego statków pływających pod banderami państw trzecich jest nadal uzależnione od jednostronnej decyzji władz FR? Taki charakter ma akt rządu FR z dnia 15 lipca 2009 r., który de facto nadal eliminuje żeglugę nieregularną państw trzecich.

W świetle prawa międzynarodowego Cieśnina Piławska powinna być uznawana za cieśninę ślepego zaułka z niezawieszalnym prawem nieszkodliwego przepływu. Po pierwsze przy wytyczaniu prostych linii podstawowych w Cieśninie Piławskiej nie uwzględniono zgodnie z art. 7 ust. 5 Konwencji prawa morza z 1982 r. interesów gospodarczych , które potwierdzone są długotrwałą praktyką – elbląski port będący przez wieki największym ośrodkiem w rejonie Zalewu Wiślanego i w pewnych okresach będący pierwszym portem Rzeczypospolitej jest wystarczającym potwierdzeniem trwałości polskich interesów. Także ust. 6 wyżej powołanego artykułu został naruszony przez działania rządu rosyjskiego. Explicite art. 7 ust. 6 nie reguluje sytuacji odcięcia morskich wód wewnętrznych – za takie polskie ustawodawstwo uważa południowo-zachodnią część Zalewu Wiślanego, jednak ratio legis tego przepisu jest zapewnienie dostępu państwu nadbrzeżnemu do morza pełnego.

Podsumowując kwestie statusu prawnego wód Zalewu Wiślanego i Cieśniny Piławskiej, należałoby mimo praktyki Rosjan traktować część Zalewu Wiślanego należącą do Federacji Rosyjskiej za jej morze terytorialne z całym reżimem prawnym związanym z tym statusem, czyli między innymi z prawem nieszkodliwego przepływu. Przyjęcie z kolei stanowiska władz Federacji Rosyjskiej prowadzi do wniosku, iż wyżej wskazana część Zalewu Wiślanego jest jej morzem wewnętrznym, a co za tym idzie, że sprawuje na wyżej określonym obszarze tego akwenu suwerenną władzę nie ograniczoną uprawnieniem państw obcych do nieszkodliwego przepływu, co ogranicza w sposób istotny żeglugę przez Cieśninę Piławską i bezpośrednio uderza w polskie interesy.

Nawet udostępnienie Zalewu Wiślanego i Cieśniny Piławskiej dla żeglugi statków państw członkowskich Unii Europejskiej nie było by wystarczającym rozwiązaniem, ponieważ udział największych europejskich flot handlowych brytyjskiej i greckiej w roku 2008 stanowił zaledwie 8,8% w tonażu światowym. Biorąc pod uwagę jedynie kategorię statków, na których przyjęcie port elbląski jest przygotowany udział europejskich flot handlowych jest jeszcze mniejszy. Dla przykładu 3.10.2008 r. statki pod banderą państw UE stanowiły tylko 18% wszystkich statków w portach Gdyni i Gdańska (www.portgdansk.pl/zegluga/statki-w-porcie; www.portgdynia.pl/statki_site.php) Istnieje pilna potrzeba znalezienia rozwiązania, które umożliwiłoby żeglugę międzynarodową po Zalewie Wiślanym. Oparcie żeglugi międzynarodowej po Zalewie Wiślanym na wewnętrznym akcie prawa rosyjskiego, zwłaszcza w dzisiejszej sytuacji geopolitycznej, nie jest rozwiązaniem korzystnym z punktu widzenia polskie racji stanu. Tym bardziej o pilności znalezienia alternatywnego sposobu otwarcia portu w Elblągu na żeglugę międzynarodową mogą świadczyć dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące stopy bezrobocia w powiecie elbląskim. Jest ona jedną z wyższych w Polsce, w stanie na marzec 2014 r. wyniosła 29,9% dla powiatu elbląskiego przy średniej stopie 13,5% dla całej Polski (http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/praca-wynagrodzenia/bezrobocie-stopa-bezrobocia/bezrobotni-oraz-stopa-bezrobocia-wg-wojewodztw-podregionow-i-powiatow-stan-na-koniec-marca-2014-r-,2,19.html). Rozwój portu to także nowe miejsca pracy nie tylko w przemyśle portowym, ale także w turystyce, transporcie i rybołówstwie.