Analizy
Dolar próbuje przeć do przodu, a to nie jest dobra wiadomość dla złotego / autor: Pixabay
Dolar próbuje przeć do przodu, a to nie jest dobra wiadomość dla złotego / autor: Pixabay

Złoty siedzi okrakiem

Przemysław Kwiecień

Przemysław Kwiecień

główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski

  • Opublikowano: 30 września 2026, 11:12

  • Powiększ tekst

Sytuacja na globalnych rynkach pozostaje napięta a napływające informacje są sprzeczne. To sprawia, że na wielu rynkach mamy atmosferę wyczekiwania. Dolar jednak próbuje przeć do przodu, a to nie jest dobra wiadomość dla złotego.

Zacznijmy od tego, że ceny ropy wczoraj spadały i obecnie kontrakt na gatunek Brent jest już ok. 10 proc. niżej względem szczytu z pierwszej połowy września. To efekt fizycznego powrotu eksportu ropy z Bliskiego Wschodu. Po pierwsze, faktycznie rozpoczął się załadunek przez Saudi Aramco na Morzu Czerwonym, co świadczy o stopniowym przywracaniu zniszczonego rurociągu. Po drugie, wbrew oficjalnym danym szacuje się, że eksport przez cieśninę Ormuz wynosi już 7 mbd, a sparaliżowany (amerykańską blokadą) pozostaje jedynie Iran. Z globalnej perspektywy to są dobre informacje.

Jednak mimo to nadal obserwujemy umocnienie dolara. Wczoraj para EURUSD przebiła się przez strefę wokół 1,14 i znalazła w okolicach 1,1315 - na poziomie niewidzianym od czerwca 2025, czyli od początku obecnej konsolidacji. To najpoważniejsze próba opuszczenia jej w tym roku i rynek może szukać ostatniego ratunku w szczycie z lipca 2023 (1,1285) i maksimach sprzed dwóch lat (1,1210). Warto odnotować, że ten ruch nastąpił pomimo koszmarnych danych odnośnie nastrojów konsumenta. Indeks Conference Board odnotował spadek z 88,6 do 81,9 pkt. i była to wartość niższa nawet niż w najgorszym momencie COVIDu. Wraca zatem problem „gospodarki K”, gdzie boomowi związanemu z inwestycjami w sztuczną inteligencję towarzyszą fatalne nastroje konsumenta. Oznacza to realne ryzyko osłabienia się popytu u firm, które finalnie są klientami technologii.

Pod presją pozostaje też dług. Rentowności 10-latek są powyżej 5,2% i tu również spadki cen ropy nie przyniosły na razie zauważalnej ulgi, tak jakby rynek nie wierzył, że może to być proces trwały.

W efekcie złoty pozostaje w rozkroku. Po wybiciu górą z wielomiesięcznej konsolidacji kurs EURPLN zatrzymał się na granicznym poziomie 4,37. Dalszy globalny wzrost rentowności i spadki EURUSD grożą silniejszymi wzrostami na EURPLN. Z tej perspektywy dzisiejsze dane z USA (raport ADP 14:15) będą ważniejsze niż nasza lokalna publikacja wstępnych danych o inflacji (9:30, oczekiwania 4-4,1% wobec dalszego wzrostu cen paliw). Mocny rynek pracy w USA byłby ostatnią rzeczą jakiej inwestorzy teraz potrzebują ponieważ stawiałby Fed w sytuacji bez wyjścia. Raport ADP jest preludium przed piątkowym raportem rządowym NFP.

O godzinie 7:50 euro kosztuje 4,37 złotego, dolar 3,85 złotego, funt 5,10 złotego, zaś frank 4,62 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA, Główny Ekonomista XTB

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych