Informacje
Daniel Obajtek: Rząd może chwalić się megawatami w OZE, Polacy zaś płacą coraz wyższe rachunki / autor: Fratria / AS x 2
Daniel Obajtek: Rząd może chwalić się megawatami w OZE, Polacy zaś płacą coraz wyższe rachunki / autor: Fratria / AS x 2

Płacimy za rozwój OZE najdroższą energią w Europie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 września 2026, 19:18

    Aktualizacja: 28 września 2026, 19:19

  • Powiększ tekst

Rząd chwali się, że ponad 50 proc. mocy zainstalowanej w Polsce to już OZE. A Eurostat pokazuje drugą stronę tego „sukcesu” - po uwzględnieniu siły nabywczej Polacy płacą za prąd jedną z najwyższych cen w Unii Europejskiej - pisze na X europoseł PiS, były prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Na koniec 2025 r. udział OZE w mocy zainstalowanej rzeczywiście osiągnął 50,04 proc. To 37,8 GW. Ale z OZE pochodziło około 31 proc. faktycznie wyprodukowanej energii. To fundamentalna różnica, o której w rządowej propagandzie sukcesu mówi się zdecydowanie rzadziej - wskazuje w swoim wpisie Daniel Obajtek.

Moc zainstalowana to nie produkcja. A produkcja to jeszcze nie dyspozycyjność

Możemy instalować kolejne gigawaty fotowoltaiki i wiatraków, ale system musi działać również zimą, wieczorem, podczas bezwietrznej pogody i w godzinach największego zapotrzebowania. Wtedy potrzebne są źródła dyspozycyjne, sieci, rezerwa, bilansowanie i magazyny. Za cały ten system ostatecznie płaci odbiorca - podkreśla były prezes Orlenu.

OZE rośnie, ale ceny energii rekordowo!

I właśnie tutaj pojawiają się dane, którymi znacznie trudniej się pochwalić. Według Eurostatu w II połowie 2025 r. Polska miała trzeci najwyższy koszt energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w całej UE po uwzględnieniu siły nabywczej — tylko w 2025 r. ceny dla gospodarstw domowych wzrosły o 20 proc. rok do roku - wskazuje Daniel Obajtek.

Skoro mamy już 50 proc. mocy zainstalowanej w OZE, gdzie jest obiecywana tania energia? – pyta.

Nie twierdzę, że sam wzrost OZE spowodował wysokie rachunki - na końcową cenę wpływają koszty wytwarzania, sieci, bilansowania, podatki, opłaty i regulacje. Ale właśnie dlatego liczenie sukcesu wyłącznie liczbą zainstalowanych gigawatów jest mylące.

Trzy kryteria Obajtka

Obajtek wskazuje, że Polska potrzebuje systemu energetycznego ocenianego nie według tego, ile postawiliśmy paneli i wiatraków, lecz według trzech kryteriów:

►ile kosztuje energia,

►czy jest dostępna wtedy, kiedy jej potrzebujemy

►czy polski przemysł może dzięki niej konkurować.

Rząd może chwalić się megawatami w OZE, Polacy zaś płacą coraz wyższe rachunki – podsumowuje Daniel Obajtek.

Oprac. Sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Nie można ciągle walczyć z węglem

Handlują grobami, by zarobić! Ekshumują nawet zmarłych

Turbopodwyżka cen LPG. Miliony kierowców wściekłych

»»Kryzys u bram Unii Europejskiej – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych