Informacje
Włoski przekręt na polskie OC/AC stał się problemem również w innych krajach / autor: GS/AI
Włoski przekręt na polskie OC/AC stał się problemem również w innych krajach / autor: GS/AI

TYLKO U NAS

Ciao Italiano! Pora odkręcić polskie „blachy”

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 26 października 2026, 18:00

    Aktualizacja: 26 października 2026, 18:12

  • Powiększ tekst

Do tej pory robili to główne Włosi. Teraz przekręt na polskie OC/AC stał się problemem również w innych krajach. Straty polskiego sektora ubezpieczeń komunikacyjnych oraz szerokiego grona uczciwych polskich kierowców są już liczone w setkach milionów złotych. Choć problem w tym przypadku jest wielopoziomowy, to oszustw rzeczywiście dokonują obcokrajowcy. Niczego nie załatwiliby jednak bez polskich wspólników, którzy pomagają im w fikcyjnej rejestracji pojazdów. Czy i kiedy w tej sprawie pojawi się jakieś rozwiązanie?

„Włoski proceder ubezpieczeniowy” opiera się na prostym mechanizmie. Samochód, motocykl, bądź skuter z Włoch, Niemiec, Francji czy innego kraju europejskiego jest rejestrowany w Polsce. U nas przechodzi badanie techniczne, otrzymuje numery rejestracyjne, a następnie polisy OC i NW. Tyle że auto fizycznie nigdy nie pojawia się w kraju, a jego rejestracja odbywa się „zdalnie” z rażącym naruszeniem przepisów. Za tym niebezpiecznym zjawiskiem często stoją zorganizowane organizacje przestępcze, dla których takie fikcyjne rejestracje skuterów czy samochodów służą za wytrych do wyłudzania od działających w Polsce towarzystw ubezpieczeniowych odszkodowań z tytułu wypadków i kolizji drogowych. Szacuje się, w ciągu pięciu ostatnich lat wyprowadzono w ten sposób z polskiego systemu ubezpieczeń komunikacyjnych ponad 350 mln zł. Tracą nie tylko towarzystwa, ale również uczciwi kierowcy, którzy są skazani na szybko drożejące polisy OC i AC.

Mechanizm jest prosty

Mechanizm, bazujący na luce prawnej występującej we włoskim systemie ubezpieczeniowym, ujawnił już kilka lat temu dziennik „Corriere della Sera”. Pośredniczą w tym firmy, które kupują pojazd, rejestrują go w Polsce, a następnie oddają dotychczasowemu użytkownikowi na podstawie umowy użyczenia. Zmieniają się właściciel oraz tablice rejestracyjne, ale samochód nadal jeździ po drogach Italii. Widniejący w papierach właściciele mogą wykupić obowiązkowe ubezpieczenie OC po zdecydowanie niższych stawkach niż we Włoszech, unikają obowiązku opłacania podatku od posiadania pojazdu, który w Polsce nie obowiązuje. Do tego znacząco spada im ryzyko otrzymania mandatu za parkowanie czy przekroczenie prędkości – wylicza „Rzeczpospolita”. Oszczędności są znaczące – dość powiedzieć, że podatek drogowy „bollo auto” od takiego Fiata Panda, jednego z najpopularniejszych aut we Włoszech, wynosi ponad 130 euro rocznie. Jeszcze droższe może okazać się użytkowanie skutera – np. w Neapolu koszt jego ubezpieczenia nierzadko przekracza nawet 1500 euro rocznie.

Neapol – włoska stolica „polskich” aut

Już około 60 tys. właścicieli pojazdów ze stolicy słonecznej Kampanii i okolic przeniosło własność swoich samochodów na działające w Polsce firmy słupy. Skala problemu wyraźnie rośnie. W 2024 roku w całych Włoszech odnotowano 514 szkód spowodowanych przez kierowców nieubezpieczonych pojazdów z polskimi „blachami”. Rok później takich przypadków było już około 1,3 tys. Ubezpieczyciele działający w Polsce liczą straty. Składki obliczają bowiem według krajowych realiów, tymczasem samochody jeżdżą i uczestniczą w wypadkach za granicą, gdzie koszty likwidacji szkód są znacznie wyższe. Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) wskazuje, że tylko w od stycznia do sierpnia br. łączna wartość roszczeń o wypłatę odszkodowań związanych z wypadkami we Włoszech z udziałem nieubezpieczonych pojazdów zarejestrowanych nad Wisłą wyniosła blisko 40 mln zł. Dla porównania w całym ubiegłym roku było to 18 mln zł, zaś rok wcześniej – niespełna 7 mln zł. W latach 2021-2025 liczba szkód wypłacanych przez PBUK za zdarzenia we Włoszech wzrosła prawie 17-krotnie, a kwota wypłat z tego tytułu zwiększyła się prawie dziesięciokrotnie. . Przestępcy nie działają w próżni -

Włoski proceder to nie tylko sprytny sposób na obniżenie rachunków. Stoją za nim zorganizowane grupy, które wykorzystują fikcyjne rejestracje do wyłudzania odszkodowań za rzekome lub rzeczywiste wypadki. Nieuczciwi pośrednicy organizują dokumenty, a skorumpowani współpracownicy mogą ułatwiać uzyskanie rejestracji bez spełnienia wszystkich wymogów.

Służby w akcji

Problemem zajmują się już służby obu państw. W 2024 roku włoska policja finansowa przechwyciła przesyłkę z Polski do Neapolu, w której znajdowało się 21 polskich tablic rejestracyjnych, 14 dowodów rejestracyjnych i sześć umów sprzedaży. Z kolei w marcu 2026 roku warszawska policja zatrzymała siedem osób podejrzanych o uzyskanie dokumentów rejestracyjnych dla ponad 1,5 tys. pojazdów na podstawie fikcyjnych badań technicznych. Według ustaleń śledczych, w procederze mieli uczestniczyć skorumpowani lokalni urzędnicy. To pokazuje, że problemu nie da się sprowadzić jedynie do sprytu zagranicznych kierowców, którzy nagle znaleźli tanią polisę. Jeśli ktoś w Polsce poświadcza nieprawdę, wystawia dokumenty lub pomaga ominąć procedury, jest częścią tego samego mechanizmu.

Włosi dokręcają śrubę…

Włoskie służby zaostrzają kontrole samochodów z zagranicznymi tablicami. Jeżeli funkcjonariusze uznają, że rejestracja nie odpowiada rzeczywistemu sposobowi użytkowania pojazdu, mogą podjąć działania przewidziane przez tamtejsze przepisy, włącznie z wycofaniem auta z ruchu. Na tym jednak nie koniec – 13 października 2026 roku włoska Rada Ministrów zatwierdziła projekt nowego kodeksu drogowego. Przewidziano w nim obowiązek ubezpieczenia na włoskich zasadach pojazdów z zagranicznymi tablicami, jeżeli są użytkowane na tamtejszych drogach przez ponad 30 dni. Projekt zakłada również obowiązkową rejestrację wszystkich pojazdów bez wyjątków we włoskim rejestrze REVE. Ma to ułatwić identyfikację samochodów użytkowanych przez inne osoby niż ich formalni właściciele oraz kontrolowanie, czy dochowują oni obowiązków wynikających z włoskiego prawa.

… i wprowadzają system zachęt dla kierowców

Włoskie władze zamierzają ponadto zmniejszyć finansową motywację do korzystania z zagranicznych tablic. Przyjęte rozwiązanie przewiduje zwolnienie z podatku drogowego na 2027 rok dla jednego pojazdu spełniającego określone warunki, w tym dla samochodu o mocy do 80 kW. To próba uderzenia w źródło problemu: skoro część kierowców szuka polskich rejestracji, aby obniżyć koszty, to wskazane jest jednoczesne uszczelnienie systemu kontroli i zmniejszenie niektórych obciążeń związanych z posiadaniem auta na miejscu.

Polska strona się guzdrze

Włoskie działania mogą utrudnić wykorzystywanie polskich tablic do omijania tamtejszego prawa. Nie rozwiążą jednak problemu po polskiej stronie, gdzie fikcyjne rejestracje wciąż mogą być możliwe dzięki nadużyciom przy badaniach technicznych. Dlatego na znaczeniu zyskują planowane zmiany w systemie przeglądów. Chodzi o wprowadzenie obowiązku dokumentowania badań technicznych zdjęciami pojazdu i przekazywania dokumentacji do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Taki wymóg miałby utrudnić wystawianie zaświadczeń samochodom, które w rzeczywistości nie pojawiły się na stacji kontroli. Wdrożenie takiego rozwiązania wymaga zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Prace nad nowelizacją trwają, trudno jednak określić kiedy zmiany mogłyby wejść w życie…

Grzegorz Szafraniec

Na podst.: PBUK, Corriere della Sera, Rzeczpospolita, moto.pl, autokult.pl, next.gazeta.pl, gazetagazeta.com

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Czy Autostrada Wielkopolska może stracić koncesję?

Przemysłowy biznes na grzybobraniu

6938,92 zł emerytury bez przepracowanego dnia. Oto, co trzeba zrobić

»» Gigantyczna pomoc UE dla Ukrainy – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych