Analizy

Prezydent USA Donald Trump / autor: fot. PAP/ EPA/OLIVIER DOULIERY
Prezydent USA Donald Trump / autor: fot. PAP/ EPA/OLIVIER DOULIERY

American Dream o cłach i silnym przemyśle

Tomasz Witczak, FMC Management

  • Opublikowano: 5 marca 2018, 21:53

  • Powiększ tekst

Kto wie – być może gdyby nie cała ta historia z cłami w USA, to eurodolar potwierdziłby swój 10-letni trend spadkowy, a wykres odbiłby się od linii i poszedł bardziej na południe. W zasadzie to właśnie się działo w ubiegłym tygodniu, gdy notowania od góry przeszły przez 1,22.

Ale Trump wiele zmienił i nie ustaje w swoich zabiegach. Prezydent USA twierdzi teraz, że należy ostro renegocjować układ NAFTA, bo Meksyk i Kanada są w jego ramach uprzywilejowane. Grozi też cłami na samochody z UE, gdy tymczasem prezydent Macron we Francji ogłasza, że Unia powinna proporcjonalnie i szybko odpowiedzieć na amerykańskie cła.

W tle mamy Rezerwę Federalną, która obniża systematycznie bilans, ale równocześnie z tym rośnie rentowność obligacji USA, wahająca się ostatnio w rejonie 2,8 – 2,9 proc. (w lutym były jeszcze wyższe poziomy). Dla przykładu, jeszcze jesienią było ok. 2,3 – 2,5 proc.

PMI dla usług w USA wyniósł 55,3 pkt zgodnie z prognozą, w Eurolandzie wynik to 56,2 pkt, oczekiwano 56,7 pkt. Sentix – miernik nastrojów konsumentów w Strefie – rozczarował, czekano na 31,3 pkt, były 24 pkt. Sprzedaż detaliczna w Eurolandzie zawiodła, miało być +0,7 proc. m/m, zanotowano -0,1 proc. (za styczeń). ISM dla usług w USA był minimalnie ponad prognozą, PMI się w nią wpisał.

Eurodolar jest na 1,2325-35. Chwilami był nieco wyżej, ale na razie aprecjacja euro trochę przystopowała, zresztą dane z regionu nie były rewelacyjne. Dwojako można patrzeć na wyniki wyborów włoskich: Ruch 5 Gwiazd uzyskał co prawda najlepszy wynik, ale w parlamencie więcej głosów będzie mieć koalicja Berlusconiego. Dla tzw. rynków finansowych to pewnie lepiej, bo daje jakieś poczucie normalizacji – w opozycji do niekowencjonalnego Ruchu 5 Gwiazd. Przy założeniu, że jego niekonwencjonalność nie jest tylko hasłem, które w zaciszu gabinetów zmieni się jakąś stateczną kompromisowość.

Theresa May, premier GB, mówiła wczoraj o tym, że Zjednoczone Królestwo wycofa się z UE w marcu 2019 roku. Twierdzi, że rozpatrywane są różne scenariusze, ale nie ma już czasu na spory o zasadność kierunku wyjścia. Para GBP/USD, która jeszcze w minionym tygodniu była chwilami przy dołkach rzędu 1,3720, dziś w maksimach notowała 1,3875. Na funt-euro było 1,1254, teraz to ok. 1,1230. Euro i dolar straciły zatem dziś do funta.

Nasz temat

Analitycy Goldman Sachs ocenili, że podwyżki stóp w Polsce można się spodziewać być może dopiero w IV kw. 2019. Nie w I kw., jak wcześniej mówiono – ale w czwartym. Czyli przed nami blisko dwa lata lub ponad półtora roku (zależy jak patrzeć) luźnej polityki.

Generalnie to argument przeciwko sile PLN, ale np. na EUR/PLN po chwilowym wybiciu do 4,1980 mamy wieczorem 4,1860. USD/PLN notuje 3,3955. Obie pary lokują się w górnych granicach swych dwumiesięcznych konsolidacyj. Inaczej by to teraz wyglądało, gdyby eurodolar pozostał poniżej 1,22 i parł na południe, a Trump nie wtrącił się z cłami…

Tomasz Witczak, FMC Management

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych