Analizy

Rychła podwyżka stóp w Wlk. Brytanii nie taka pewna?

Roman Ziruk

Roman Ziruk

analityk walutowy

  • 20 kwietnia 2018
  • 14:26
  • 0
  • Tagi: EUR finanse GBP PLN USD waluty
  • Powiększ tekst

Wczoraj funt brytyjski istotnie tracił w relacji do głównych walut i polskiego złotego. Indeks GBP na przestrzeni jednego dnia doświadczył spadku dochodzącego do 1 proc. Wyprzedaż była konsekwencją wypowiedzi prezesa BoE, zgodnie z którego słowami w maju niekoniecznie musi dojść do kolejnej podwyżki stóp procentowych.

We wczorajszym komunikacie, Mark Carney zwrócił uwagę na ostatnie słabe dane gospodarcze, stwierdzając przy tym, że do podwyżki w bieżącym roku prawdopodobnie dojdzie, jednak tempo zacieśniania polityki monetarnej może być niższe, a Bank nie musi decydować się na podwyższenie kosztów kredytu podczas kolejnego spotkaniu, ale, że może to zrobić również później.

W konsekwencji słów prezesa BoE, spadło rynkowe prawdopodobieństwo szans na to, że koszt pieniądza w maju wzrośnie - obecnie wynosi ono ok. 50%. Wyraźnie osłabiła się również brytyjska waluta. Co ciekawe, skala spadku była niemal dwukrotnie większa niż po publikacji ostatnich, słabych danych inflacyjnych.

EUR

Kurs EUR/PLN w czwartek umocnił się o 0,1 proc., wahając się w widełkach 4,16 - 4,17. Wspólna waluta nie była wczoraj poddana większym wahaniom, reagując głównie na informacje spoza Starego Kontynentu. W drugiej połowie dnia euro poddało się sile dolara amerykańskiego, kończąc dzień na minusie. Spadki na parze EUR/USD, które związane są przede wszystkim z umocnieniem dolara są kontynuowane również dziś.

GBP

Kurs GBP/PLN  w czwartek osłabił się o 0,5 proc., wahając się w widełkach 4,74 - 4,80. Gołębia wypowiedź prezesa BoE nie sprzyjała brytyjskiej walucie, która w konsekwencji ostatnich ruchów, w relacji do złotego znalazła się na najniższym poziomie od połowy marca. Wczoraj analityków rozczarował jednak nie tylko Carney, ale również dane gospodarcze - dynamika brytyjskiej sprzedaży detalicznej w marcu wyniosła 1,1 proc. w ujęciu rocznym wobec oczekiwanych 2 proc. i 1,5 proc. notowanych w poprzednim miesiącu. Spadek nastąpił pomimo istotnego wzrostu realnej dynamiki płac w Zjednoczonym Królestwie.

Dzisiejsza wypowiedź Michaela Saundersa z Banku Anglii uspokoiła część inwestorów, którzy wczoraj wyprzedawali brytyjską walutę. Członek BoE w swoim komentarzu umniejszył znaczenie słabszych odczytów z brytyjskiej gospodarki w pierwszym kwartale stwierdzając, iż ich znaczenie jest “wątpliwe”. Co istotne, Saunders potwierdził, iż podwyżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii mają być stopniowe, zaznaczył jednak, że “stopniowe” nie znaczy to samo co “glacjalne” (ekstremalnie powolne). Członek BoE stwierdził, iż fakt “stopniowych” podwyżek “nie oznacza, że Bank może podnosić stopy procentowe z bardzo niską częstotliwością, taką jak raz do roku. Nie oznacza również, że decydenci nie mogą podnosić stóp procentowych szybciej, niż obecnie wyceniają rynki finansowe”.

USD

Kurs USD/PLN w czwartek umocnił się o 0,4 proc., wahając się w widełkach 3,36 - 3,38. Amerykańskiej walucie sprzyjają gwałtownie rosnące rentowności amerykańskich papierów dłużnych, które sprawiają, że USA stają się dla inwestorów krajem jeszcze bardziej atrakcyjnym. Rentowności papierów 2-letnich wzrosły do najwyższego poziomu od września 2008 r, rentowności 10-letnich obligacji rządowych wzrosły o 10 punktów bazowych, kierując się w stronę psychologicznego poziomu 3 proc. Wczorajsze cotygodniowe dane o liczbie bezrobotnych były dość zbliżone do oczekiwań i nie miały istotnego przełożenia na wycenę USD. Dane z USA cały czas potwierdzają, że mamy do czynienia z poprawiającą się sytuacją na amerykańskim rynku pracy. Wczorajsze przemówienia członków FOMC przeszły bez większego echa. Loretta Mester stwierdziła, że w 2018 i 2019 r. powinno dochodzić do kolejnych podwyżek stóp procentowych. Mester oczekuje, że wzrost gospodarczy na przestrzeni kolejnych 1-2 lat wyniesie ok. 2,5 proc. rocznie, inflacja ma z kolei znajdować się w okolicy 2 proc.

W dniu dzisiejszym przemawiać będą dwaj członkowie FOMC - Charles Evans (15:40) i John Williams (17:40). Nie zostaną jednak opublikowane żadne istotne dane makroekonomiczne, w związku z czym końcówka tygodnia zapowiada się stosunkowo spokojnie.

Komentarze