Analizy

Frank szwajcarski reaguje na decyzję SNB

Roman Ziruk, Ebury Polska

  • 20 września 2018
  • 13:26
  • 0
  • Tagi: biznes finanse frank frankowicze polityka waluty
  • Powiększ tekst

Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy frank był wyraźnie silniejszy. Dlaczego teraz się osłabia?

Siła franka miała związek przede wszystkim ze: wzrostem obaw na rynku w konsekwencji eskalacji konfliktu handlowego, niepokojem o sytuację we Włoszech, a także strachem przed kryzysem na rynkach wschodzących. Ostatnie dni przyniosły jednak pewną poprawę sentymentu, która objawiała się stabilizacją i umocnieniem walut rynków wschodzących (w tym polskiego złotego) i osłabieniem walut safe-haven, takim jak frank szwajcarski.

W obecnej chwili frank jest słabszy ze względu na coś innego. Dzisiejsze spotkanie Szwajcarskiego Banku Narodowego nie przyniosło oczywiście żadnych zmian w prowadzonej przez Bank polityce monetarnej. Stopa procentowa została utrzymana na poziomie -0,75% i zgodnie z oczekiwaniami rynków finansowych pozostanie ujemna jeszcze przez kolejne trzy lata. Waluta Szwajcarii kontynuowała dziś osłabienie z poprzedniego dnia, co powodowane jest gołębim komunikatem ze strony banku centralnego oraz obniżeniem prognoz inflacji na lata 2019-2020, którego dokonał SNB. Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował się na dostosowanie ścieżki inflacji po uwzględnieniu umocnienia krajowej waluty. Efekt „silnego franka” zgodnie z oceną Banku przeważy nad wzrostem budującej się wewnętrznej presji inflacyjnej i przełoży się na względną stabilizację dynamiki cen w kolejnych kwartałach. Oczywiście nie sprzyja to rychłym podwyżkom stóp procentowych.

Jedną z walut, które radzą sobie zdecydowanie gorzej od nieco słabszego franka szwajcarskiego jest korona norweska. I w tym wypadku winę za słabość waluty ponosi bank centralny, który wprawdzie, zgodnie z oczekiwaniami po raz pierwszy od siedmiu lat podniósł referencyjną stopę procentową z poziomu 0,5% do 0,75%, jednak utrzymał względnie gołębi ton, nie dając rynkom żadnych jastrzębich sygnałów. Szczególnym rozczarowaniem było obniżenie prognozowanej przez Bank ścieżki podwyżek stóp procentowych.

EUR

Kurs EUR/PLN w środę zakończył dzień na niemal niezmienionym poziomie, wahając się w widełkach 4,28-4,30. Wspólna waluta pozostawała wczoraj względnie stabilna w relacji do głównych walut, euro zakończyło dzień na niemal niezmienionym poziomie w relacji do dolara amerykańskiego.

GBP Kurs GBP/PLN w środę spadł o 0,2%, wahając się w widełkach 4,82-4,85. Wczorajsze dane o inflacji wspierały brytyjską walutę, jednak ostatecznie funt brytyjski zakończył dzień na lekkim minusie w relacji do ważonego koszyka walut. Dziś dane ponownie zaskakują na plus: sprzedaż detaliczna w sierpniu rosła o 3,5% w ujęciu rocznym, a to pomimo względnie wysokiej bazy z poprzedniego roku. W górę poszły również szacunki z poprzedniego miesiąca. Lepsze odczyty z ostatnich dwóch miesięcy sprzyjają wyższemu wzrostowi gospodarczemu w trzecim kwartale i łagodzą nieco obaw związanych z ostatnim spadkiem płac realnych (z uwagi na rosnącą inflację).

USD Kurs USD/PLN w środę spadł o 0,1%, wahając się w widełkach 3,66-3,68. Dolar amerykański w ostatnim czasie pozostaje względnie słaby: indeks USD w momencie pisania obniżył się do najniższego poziomu od końcówki lipca. Kluczowymi danymi, które poznaliśmy wczoraj były odczyty z amerykańskiego rynku nieruchomości. W ujęciu ogólnym można uznać, że były dość mieszane: istotnie spadła liczba wydawanych zezwoleń na budowę, wzrosła z kolei liczba rozpoczętych budów domów.

Największą uwagę nadal zwraca jednak rozwój sytuacji w kwestii wojny handlowej USA i Chin, mimo, iż nie przekłada się on na wyraźny wzrost zmienności na rynku walutowym. Ostatnie informacje z Chin sugerują, że Państwo Środka będzie docelowo dążyło do zmniejszania nakładanych przez siebie taryf celnych. Obecnie inwestorzy czekają na kolejną rundę negocjacji Chin i Stanów Zjednoczonych.

Dzisiejszy dzień przyniesie serię nowych danych z USA. Zaczniemy od cotygodniowego odczytu o liczbie wniosków o zasiłki w Stanach Zjednoczonych, w tym samym czasie opublikowany zostanie również wskaźnik przemysłowy wg. FED z Filadelfii. Pod koniec dnia poznamy również kolejne dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Komentarze