Analizy

Chiński optymizm, europejskie perturbacje

Piotr Jaromin analityk rynków finansowych XTB

  • 22 października 2018
  • 16:15
  • 0
  • Tagi: biznes finanse polityka rynek kapitałowy
  • Powiększ tekst

Poniedziałek rozpoczął się na giełdowych parkietach w dosyć optymistycznych nastrojach, co można zawdzięczać działaniom chińskiego rządu i planowym wprowadzeniu ulg podatkowych dla gospodarstw domowych. Pomogło to delikatnie europejskim parkietom rozpocząć sesję w dobrych nastrojach, jednak widmo budżetowych perturbacji we Włoszech cały czas niepokoi rynki.

Negatywny wpływ wojen handlowych na chińską gospodarkę jest już znany wszystkim. Chińskie władze po próbie zwiększenia dostępności kredytów dla mniejszych przedsiębiorstw i kilku obniżkach stopy rezerw obowiązkowych w tym roku, tym razem planują ulgi dla gospodarstw domowych, aby przeciwdziałać spowolnieniu gospodarczemu i wpływie tarć na linii Chiny-USA.

Chiński wzrost gospodarczy z pewnością pozostanie pod presją w kolejnych kwartałach, jednak biorąc pod uwagę utrzymanie się wzrostu PKB na poziomie celu na ten rok, który wynosi 6,5%, może to jeszcze bardziej rozochocić Donalda Trumpa do dalszej eskalacji konfliktu. Wybory uzupełniające do Kongresu już na początku listopada, lecz według ostatnich sondaży WSJ, aprobatę do działań amerykańskiego prezydenta podziela aż 47% Amerykanów, co jest wartością najwyższą w ciągu jego prawie dwuletniej prezydentury. Ostre i stanowcze działania zawsze przynosiły mu wzrost popularności, co wydaje się jeszcze bardziej zachęcać go do nieustępliwej i twardej polityki wobec Państwa Środka. Z punktu widzenia Wall Street, sytuacja cały czas pozostaje niepewna, a kluczowe powinny być kolejne sesje. Im dłużej rynek będzie przebywał w okolicach październikowych minimów, tym większe szanse, że niedźwiedzie pójdą za ciosem. Na ratunek przyjść może jednak sezon wyników, w szczególności, że w kolejnych dniach swoje wyniki opublikują tacy giganci jak: Amazon, Microsoft, Alphabet i Visa. Wyniki amerykańskich spółek cały czas są świetne, jednak efekt reformy podatkowej w przyszłym roku zaniknie, a rosnące stopy procentowe oraz potencjalne spowolnienie gospodarcze może odbić się na nich szerokim echem w przyszłych kwartałach.

Dzień za oceanem rozpoczynamy symbolicznym wzrostami, jednak szybko indeksy cofają się pod kreskę. Jeśli weźmiemy pod uwagę oddanie piątkowych zwyżek na ostatniej sesji tamtego tygodnia, to scenariusz z ponowny testem październikowych dołków wydaje się być coraz bardziej realistyczny. Pod presją pozostaje również euro, a jutrzejsze decyzja Komisji Europejskiej w sprawie włoskiego budżetu, może tylko jeszcze bardziej zaostrzyć konflikt na linii włoski rząd - Unia Europejska. Populiści nie wydają się skłonni do ustępstw, a przedłużający się impas, może ponownie być powodem wyprzedaży aktywów na Starym Kontynencie.

Komentarze