Analizy

Giełdy na całym świecie śledzą z napięciem negocjacje handlowe USA i Chin nz. parkiet NYSE / autor: PAP/EPA/Justin Lane
Giełdy na całym świecie śledzą z napięciem negocjacje handlowe USA i Chin nz. parkiet NYSE / autor: PAP/EPA/Justin Lane

Gwóźdź do trumny premier May

Kamil Cisowski, Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • 17 maja 2019
  • 19:43
  • 0
  • Tagi: akcje Chiny finanse giełda rynek akcji rynek kapitałowy USA
  • Powiększ tekst

Giełdy azjatyckie sugerowały dziś, że nastroje w Europie i USA będą nienajlepsze. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, ryzyko co najmniej kilkumiesięcznej wojny handlowej rośnie.

Dziś rynek wyceniał napływające „przecieki”, z których wynika, że Chiny zastanawiają się, czy w ogóle zasiadać z Amerykanami do stołu negocjacyjnego, czy też potraktować nowe cła jako pretekst do przerwania rozmów. Ich całkowite zerwanie nie jest raczej scenariuszem bazowym z uwagi na zbyt słabą początkową reakcję (wicepremier Liu He nie przerwał wizyty w Waszyngtonie), ale polityka zachowania twarzy wymaga zapewne, by nie wracać do stołu zbyt szybko. Bardzo mało prawdopodobny wydaje się szybki kompromis, ważnym punktem w kalendarzu staje się początek lipca, gdy karny podatek mógłby objąć niemal całość importu z Chin (data nie jest jeszcze potwierdzona).

Ciekawe informacje napływały dziś z Wielkiej Brytanii. Premier May miała w rozmowach z przywódcami własnej partii ustalić, że otrzyma jeszcze jedną szansę, by w Izbie Gmin głosowano jej plan, a następnie poda się do dymisji. Nie wiadomo jednak, czy do tego dojdzie. Po tym jak lider Partii Pracy, Jeremy Corbyn, odszedł od stołu negocjacyjnego, szanse na kompromis są minimalne. Walkę o przywództwo w Partii Konserwatywnej zapowiedział Boris Johnson, a szansą dla niego może być kolejne odrodzenie Nigela Farage’a, który na czele nowego ugrupowania mógłby odebrać głosy eurosceptyków torysom. Pomimo głębokich podziałów w rządzącym ugrupowania jest to czynnik, który wspiera wybór kogoś takiego jak Johnson (rozpoznawalnego, zdecydowanego zwolennika Brexitu). Jego pozycję może wzmocnić blamaż Konserwatystów w wyborach europejskich, na który obecnie wskazują sondaże. Funt zamyka tydzień dwuprocentową stratą względem dolara (dzisiaj spada o około 0,4%).

Spadki na giełdach europejskich w ciągu ostatniej godziny handlu znacznie się zmniejszyły, w przypadku CAC40, FTSE MiB i IBEX wynoszą 0,3-0,4%, co oznacza, że nie można wykluczyć zamknięcia na plusach. Indeksy amerykańskie z ponad półprocentowych strat zdążyły wyjść ponad kreskę, w czym mogła pomóc zaskakująca poprawa nastrojów konsumentów (wskaźnik Uniwersytetu Michigan wzrosł z 97,5 pkt. w marcu do 102,4 pkt. w kwietniu). Tragicznie w tym otoczeniu zachowuje się złoto. We względnie stabilnym dla dolara otoczeniu, jego wycena spadła poniżej 1280 $/ou., wymazując z nawiązką silne poniedziałkowe wybicie. Nieudana próba sforsowania bariery 1300 $/ou. pogarsza sytuację techniczną kruszcu, podążającego w dół za załamaniem cen srebra, które w tym tygodniu przeceniło się o 2,5%.

WIG20 stracił na zamknięciu 0,2%, mWIG40 0,6%, a sWIG80 0,3%. Najjaśniejszym punktem sesji było JSW, które po rewelacyjnych wynikach (zysk za 1Q2019 przekroczył 400 mln zł i był o ponad 18% lepszy od konsensusu) odnotowało zwyżkę o 7,8%. Za słabość mWIG40 odpowiadają przede wszystkim Enea i Energa.

Kamil Cisowski, Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze