Analizy

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Na Wall Street dzień jak co dzień

Patryk Pyka Analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych Dom Inwestycyjny Xelion

  • 11 czerwca 2019
  • 08:42
  • 0
  • Tagi: Biznes giełda gospodarka USA Wall Street
  • Powiększ tekst

Porozumienie na linii USA-Meksyk skutecznie uspokoiło poniedziałkową atmosferę na rynkach. W trakcie sesji europejskiej mogliśmy obserwować zwyżki przekraczające w wielu przypadkach ponad +0,5%. Niestety i tym razem przekonaliśmy się, że GPW chodzi z reguły własnymi ścieżkami. Spadek awersji do ryzyka niekoniecznie oznacza dobrą sesję na warszawskim parkiecie – w otoczeniu podwyższonej zmienności, w której przystało nam funkcjonować od ponad roku, zdążyliśmy już zaobserwować wiele sesji potwierdzających taką tezę.

Pomimo dobrego otwarcia, WIG20 przez cały dzień walczył o utrzymanie się powyżej kreski. Bez wątpienia można stwierdzić, że gdyby nie zyskujące ponad +4% akcje CD Projektu, ujrzelibyśmy w przypadku polskiego indeksu blue chipów na zamknięciu kolor czerwony. WIG20 zdołał ostatecznie zakończyć dzień z kosmetyczną zwyżką o +0,1%, jednak duża w tym zasługa wspomnianej spółki gamingowej. Na targach E3 CD Projekt pochwalił się oficjalnym trailerem oraz datą premiery gorąco wyczekiwanej produkcji „Cyberpunk 2077”.

Tymczasem na Wall Street dzień jak co dzień – prezydent D. Trump w wywiadzie udzielonym telewizji CNBC mimochodem zagroził Chinom, wskazując, że brak czerwcowego spotkania z prezydentem Xi Jinpingem będzie równoznaczny z podjęciem decyzji o ocleniu pozostałej części towarów importowanych z Chin. Przy okazji, oberwało się również Rezerwie Federalnej – wyrażając opinię o niskim kursie chińskiego juana, amerykański prezydent stwierdził, że poprzez nadmiernie restrykcyjną politykę monetarną prowadzoną przez Fed, USA nie są w stanie uzyskać podobnej przewagi konkurencyjnej.

Krytyka D. Trumpa pod adresem Rezerwy Federalnej nie jest nowością. Pierwsze głośniejsze próby wywierania medialnego wpływu na decydentów monetarnych w USA miały miejsce w lipcu ubiegłego roku. Na chwilę obecną, implikowane prawdopodobieństwo cięcia stóp w trakcie lipcowego posiedzenia szacowane jest przez rynek na ok. 86%. Natomiast niezmierna radość rynku wynikająca z rosnącego prawdopodobieństwa łagodzenia polityki monetarnej za oceanem sprawia, że czerwcowe porozumienie na linii USA-Chiny podczas szczytu G20 w Osace nie powinno być scenariuszem bazowym. Uważamy, że wprowadzenie po tym wydarzeniu ceł na kolejne towary importowane z Państwa Środka o wartości 300 mld USD może stać się podstawowym powodem obniżenia kosztu pieniądza za oceanem w drugim półroczu.

Trzeba przyznać, że rynki akcyjne póki co nie dają powodów do tego, by wojna handlowa została definitywnie zakończona. Indeks S&P500 zyskał na wczorajszej sesji +0,5%, co było jego piątą sesją wzrostową pod rząd. Tym samym, najważniejszy amerykański indeks znajduje się już zaledwie 2,5% poniżej szczytu wszechczasów, który został ustanowiony na przełomie kwietnia i maja.

Wtorkowa sesja w Azji przynosi kontynuację zwyżek na kluczowych parkietach – w momencie pisania komentarza, chiński Shanghai Composite zyskuje +2,2%, Hang Seng +1% a Nikkei +0,3%.

Patryk Pyka

Analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze