Analizy

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

O włos od 3000 pkt.

Patryk Pyka Analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 12 lipca 2019, 08:58

  • Powiększ tekst

Gołębi wydźwięk ostatniej wypowiedzi szefa Fed, J. Powell’a nie pomógł w czwartek wystarczająco parkietom europejskim.

Mogłoby się zdawać, że inwestorzy na Starym Kontynencie skupili się bardziej na lokalnych kwestiach, wśród których należy chociażby wymienić zatwierdzenie przez francuski Senat kontrowersyjnego podatku „GAFA” dotyczącego spółek technologicznych. Z uwagi na wysoki próg przychodowy, wspomniany podatek uderzy w amerykańskie firmy technologiczne takie jak Google, Alphabet, Facebook czy Apple, co tym samym tłumaczy przyjętą nazwę, która stanowi akronim utworzony z pierwszych liter nazw wymienionych spółek. Zgodnie z przyjętą uchwałą, stawka podatku wyniesie 3% i będzie liczona od przychodów uzyskiwanych na terenie Francji. Nie jest zaskoczeniem, że prezydent D. Trump zdążył już zlecić odpowiednie badania, których celem będzie najpewniej udowodnienie stronie francuskiej stosowania „nieuczciwych praktyk rynkowych”.

Warto przy okazji wspomnieć, że niespełna tydzień temu niespodziewanie powrócił temat konfliktu pomiędzy Boeingiem a europejskim Airbusem. Strona amerykańska utrzymuje, że subsydiowanie działalności Airbusa przez Unię Europejską doprowadziło na przestrzeni lat do pogorszenia pozycji konkurencyjnej Boeinga i związanych z tym wielomiliardowych strat. Dlatego też w ramach „odwetu”, Biały Dom rozważa nałożenie dodatkowych taryf celnych na import wybranych towarów europejskich o wartości 4 mld USD rocznie. Tego typu działania wprawdzie nie są formą otwartej wojny handlowej, jednak sugerują, by nie pomijać na liście potencjalnych ryzyk scenariusza przeniesienia ciężaru konfliktu handlowego na Europę, tym bardziej, że w ostatnim czasie relacje USA z Państwem Środka ponownie uległy ociepleniu.

Niemiecki DAX oraz francuski CAC40 zamknęły ostatecznie czwartkową sesję ze spadkiem o 0,3%. Po drodze ze wzrostami nie było też polskim dużym spółkom. WIG20 po udanym otwarciu, w kolejnych godzinach sesji opadał pod własnym ciężarem. Ostatecznie w samej końcówce notowań, polski indeks blue chipów wydostał się ponad kreskę i zyskał 0,2%. Nieduże zwyżki pojawiły się też w drugiej i trzeciej linii spółek – mWIG40 zyskał 0,4% a sWIG80 0,1%.

W trakcie dnia zostały opublikowane dane dotyczące inflacji za oceanem. Czerwcowy CPI okazał się być zgodny z konsensusem i znalazł się na poziomie 1,6% r/r. Rynki zelektryzowała jednak wyższa od oczekiwań inflacja bazowa, która wyniosła w poprzednim miesiącu 2,1% r/r (konsensus 2% r/r). Wspomniane dane nieco ostudziły rozgrzane po środowej wypowiedzi J. Powell’a oczekiwania rynku względem łagodzenia polityki monetarnej w USA, co poskutkowało skokowym umocnieniem dolara, któremu towarzyszył wzrost rentowności na amerykańskim rynku długu.

Tymczasem w USA indeksy zaliczają kolejne rekordy. Wprawdzie S&P500 (wzrost o 0,2%) ostatecznie nie zdołał zakończyć dnia z symboliczną „trójką” z przodu, jednak okrągłą liczbę 27 tys. pkt. pokonał po raz pierwszy w historii Dow Jones Industrial Index.

Patryk Pyka

Analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych

Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych