Analizy

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Nieciekawe minutki

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • 22 sierpnia 2019
  • 09:18
  • 0
  • Tagi: Biznes giełda gospodarka UE USA
  • Powiększ tekst

Wczorajsza sesja w Europie, skupiona na próbach odrobienia wtorkowych spadków, zakończyła się pełnym sukcesem. Indeksy zamykały się od 1,0% (IBEX) do 1,8% (FTSE MiB) wyżej. Wsparciem był na pewno ewidentny na rynku długu spadek obaw o Włochy, gdzie 10-latki kwotowane są w okolicach 1,34%, podczas gdy jeszcze dwa dni wcześniej było to nawet 1,5%. Tym bardziej frustrujące było zamknięcie WIG20 spadkiem o 0,2%, a mWIG40 o 0,6% przy niskich obrotach. Honor rynku w małym stopniu ratowały CD Projekt i Dino, ale słabość telekomunikacji i energetyki plus wyraźne spadki na PZU przekreślały go z nawiązką.

W Niemczech przypieczętowaniem przejścia całej krzywej na „ujemną stronę mocy” była pierwsza w historii emisja obligacji z zerowym kuponem, która zakończyła się sprzedażą przy rekordowo niskiej rentowności (-0,11%).

Rozmowy pomiędzy Borisem Johnsonem a Angelą Merkel zostały określone jako produktywne, ale nie przyniosły żadnego przełomu. W czwartek brytyjski premier ma spotkać się z prezydentem Macron’em. Temat Brexitu będzie też na pewno dyskutowany podczas szczytu G-7 w Biarritz. Ryzyko „twardego” wyjścia Wielkiej Brytanii z UE jest coraz większe, kolejni analitycy zaczynają je traktować jako scenariusz bazowy, w podobnym tonie wypowiadał się anonimowy francuski dyplomata wysokiego szczebla, cytowany przez Bloomberg. Premier Johnson twierdzi, że głównym problemem w negocjacjach jest brytyjski parlament, który poprzez inicjatywy mające uniemożliwić opuszczenie UE bez porozumienia osłabia jego pozycję. Jest to jedna z przyczyn, dla których zmiana sytuacji jest raczej mało prawdopodobna przed początkiem września, gdy zbiorą się obie Izby i będzie można się przekonać o rzeczywistej sile zwolenników przedterminowych wyborów oraz drugiego referendum.

W USA obserwowaliśmy zaskakująco spokojną sesję, która zakończyła się wzrostem S&P500 o 0,8%, a NASDAQ o 0,9%. Najważniejsze wydarzenie wczorajszego dnia, czyli publikacja zapisu dyskusji z ostatniego posiedzenia FOMC nie przyniosła przełomu. Można było wręcz wrażenie, że członkowie Komitetu celowo starali się być enigmatyczni. Jednogłośnie opowiedzieli się jednak za przekazem, który wzburzył rynek, czyli przedstawieniem obniżki jako dostosowania, a nie początku cyklu. Niekoniecznie oznacza to, że nie ma wśród nich zwolenników ostrzejszego luzowania (pojawiły się głosy sugerujące cięcie o 50 pb). Podobnie jak ostatnie wypowiedzi J.Bullarda, E.Rosengrena czy N.Kashkari’ego, traktujemy to jako sygnał, że prezydent Trump jest bliski doprowadzenia do sytuacji, w której celem nadrzędnym FOMC stanie się ochrona niezależności Fed. Gra na wymuszenie luzowania wojną handlową wydaje się tym samym coraz bardziej ryzykowna.

Reakcja rynku długu na „minutki” była niewielka (lekki wzrost rentowności 10-latek i 30-latek), a rynku akcji niemal niewidoczna. Indeksy azjatyckie w większości dzisiaj spadają, do czego mogło się przyczynić nienajlepsze PMI z Japonii, czwarty miesiąc utrzymujące się poniżej 50 pkt. (49,5 pkt. vs. konsensus 49,8 pkt.). Kontrakty futures na indeksy europejskie i amerykańskie sugerują dziś lekkie spadki, ale sporo się może zmienić po wskaźnikach PMI dla Francji, Niemiec i strefy euro. Możemy spodziewać się także pierwszych doniesień z Jackson Hole, choć najważniejsze przemówienie w wykonaniu J.Powella będzie miało miejsce dopiero jutro.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze