Informacje

Jarosław Kaczyński  / autor: Fratria
Jarosław Kaczyński / autor: Fratria

Prezes PiS o inflacji: Rozumiem, że ludzie złorzeczą

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 27 grudnia 2021, 14:44

  • Powiększ tekst

„Nie przeczę rzeczywistości: jest znaczna inflacja. Tylko ona jest w dużej mierze wynikiem czynników zewnętrznych” - podkreśla prezes Jarosław Kaczyński w rozmowie z Piotrem Witwickim i Marcinem Fijołkiem z portalu Interia.pl.

Prezes PiS zwraca również uwagę, że wysoka inflacja jest „efektem ubocznym” tarczy antykryzysowych.

Jeżeli ratuje się gospodarkę i miejsca pracy, rzuca się w tej walce wielkie pieniądze w kolejnych tarczach antykryzysowych, to efekt uboczny musi się odłożyć. Tym efektem jest inflacja. Można było nie robić tych tarcz, ale zapłacilibyśmy za to ogromnym bezrobociem i znacznym spadkiem PKB. A na to, co się dzieje w szeroko rozumianej sferze energii na świecie, wpływ mamy ograniczony, jeśli nie znikomy — mówi.

Na uwagę dziennikarzy, że takie argumenty mogą nie wystarczyć ludziom, prezes PiS odpowiada:

Rozumiem, że ludzie złorzeczą. Sam to robię w sklepach, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja sytuacja jest dalece inna i nawet nie próbuję porównywać siebie i swojej sytuacji materialnej do tych, którzy zarabiają średnio czy mało.

Witwicki i Fijołek przypominają Kaczyńskiemu jego słowa z 2011 r., gdy mówił, że „władza ma święty obowiązek reagować na tego typu zjawiska jak drożyzna, dotykające bezpośrednio najsłabszych obywateli”.

Podtrzymuję to. I reagujemy w ramach posiadanych możliwości. Mamy kolejne tarcze antyinflacyjne, które będą zresztą jeszcze uzupełniane — zapowiada prezes PiS.

Czytaj też: Główny ekonomista PZU rokuje 7 proc. wzrost PKB

wPolityce.pl/interia.pl/kp

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych