Gazeta Bankowa: Jak sąd zalegalizował niewypłacanie wynagrodzenia

opublikowano: 3 stycznia 2013 roku, 14:57 | autor: Izabela Kordos | kategorie: Prawo | tagi: Aegon, afera, BRE Bank, emerytura, emerytury, Gazeta Bankowa, Ministerstwo Sprawiedliwości, OFE, płaca, prawo, prokuratura, reforma, Ryszard Jach, sąd, wynagrodzenie, zarobki
www.sxc.hu
www.sxc.hu

Komentarze na temat artykułu

Gość 25 stycznia 2015 roku
14:13

Niemiec z południa Polski upierniczył prawdziwych polaków. Gnać to dziadostwo z ziemi polskiej do Raichu

Gość 28 kwietnia 2014 roku
11:43

kostrzewa na zdjęciach, polecam: http://www.judytapapp.com/kulczyk.php

Gość 17 lutego 2014 roku
12:44

Ten artykuł dowodzi skali zgnilizny w środowiskach prawniczych, ze szczególnym uwzględnieniem sędziów, uważających, że immunitety mają chronić ich przed odpowiedzialnością karną za przestępstwa popełniane przez nich w trakcie "niezawisłego" orzekania.

Gość 2 czerwca 2013 roku
15:03

Nazwiska wymienionych w artykule sędziów trzeba dopisać do listy hańby sądownictwa III RP. O takich indywiduach jak W.Kostrzewa szkoda nawet strzępić język...

Gość 30 kwietnia 2013 roku
20:39

Niesamowite story. W kontekście dyskusji o losach OFE, "Układu zamkniętego" i kuriozalnych publicznie znanych wyroków (Sawicka, Turowski, etc.), opisana historia zyskuje na powadze i dowodzi, że niezawiśli bywają zawiśli nie tylko w sprawach politycznych, ale także w procesach gospodarczych, gdzie jedna ze stron dysponuje atutami, mogącymi w odpowiedni, skuteczny sposób zmotywować sędziów - przekonanych o ich bezkarności - do orzekania w oderwaniu od stanu faktycznego i prawnego sprawy, a nawet z rażącą obrazą przepisów prawa procesowego i karnego. I jak tu się dziwić, że bohater nie znajduje wielu naśladowców... Nawiasem mówiąc, ciekawe co facet teraz porabia.

Gość 29 kwietnia 2013 roku
15:43

Do Wieprz: ten artykuł ujawnia kompromitujące mechanizmy III RP, de facto działanie UKŁADu. Wpisz w google: "prokuratorzy znów wezmą pod lupę pozmeat", "BRE Bank, oddaj 100 milionów" czy "Jak Roman Kluska budowa ITI", a przekonasz się, że jak bardzo UKŁAD był mięsożerny.

Wieprz 29 kwietnia 2013 roku
13:01

Wczoraj bylem na seansie filmu "UkladZ" i wyszedlem wstrzasniety, teraz czytam to, i zaczynam sie telepac. Moja pierwsza mysl jest taka - gdzie daja najszybciej obywatelstwo, nie chcem sie dorzucac swoimi pieiedzmi do koryta tego pseudo panstwa.

Gość 20 kwietnia 2013 roku
16:30

Do Gość (z 27.03.2013 r.): pytasz jak długo? Dopóki np. taki SSO Wojciech Małek będzie bezkarnie mógł sobie kpiny urządzać za publiczne pieniądze, ferując takie wyroki jak wczorajszy w sprawie wydarzeń z grudnia 1970. Dodam, że swego czasu SSO W.Małek bezprawnie uratował Wojciecha Kostrzewę przed odpowiedzialnością karną za działanie na szkodę BRE Bank S.A. i fałszowanie ksiąg rachunkowych banku... III RP to para państwo para prawa.

Gość 27 marca 2013 roku
9:23

Jak długo? Ja widzę dwie możliwości: 1. Marzenie czerwonej nomenklatury: system włoski, czyli mafia staje się na stałe częścią Państwa, niszcząc je i paraliżując, ale utrzymując przy życiu (w wegetacji) jak pasożyt. 2. Strasburg: To miejsce gdzie można szukać sprawiedliwości jak np. A.Tysiąc. Bohater artykułu tam właśnie może znaleźć sprawiedliwość i milionowe odszkodowanie. Potrzebny jest jednak element skali, pozew(y) na kilka miliardów złotych które doprowadzą do takich skandali i bankructwa, że zacznie się czyszczenie bo nie uda się już osłonić patologii. Warto pamiętać, że i w systemie sądowniczym są uczciwe jednostki, ale zepchnięte na margines i bez realnej władzy. Jeżeli nie czeka nas krwawa rewolucja i wieszanie TuSSków na drzewach, to uczciwe Sądy są jedyna drogą od której trzeba zacząć. Skazanie 95% z listy 100 najbogatszych Polaków natychmiast oczyści atmosferę w kraju. I da szansę na uczciwy biznes dla 99% uczciwych poza układem którzy dziś nie mają szans. Trzeba więc złamać układ i skutecznie usunąć takich "sędziów" jak wymienieni wyżej. Układ się dziś już niczego nie boi, bo okazało się w 2007, że może dowolnie zmieniać i kreować władzę polityczną w Polsce. Może również mediami (vide ITI) dowolnie utrzymywać władzę w fasadowej demokracji. System musi się niejako zawalić, żeby przerwać to błędne koło i spowodować taka panikę jak w 89 w komunie, wtedy trzeba ciąć i wywalać. To zresztą się dzieje dokładnie tak samo jak wtedy w sferze ekonomicznej. Wtedy jednak złodzieje nie mieli takiej karty kredytowej jak teraz w UE i nie mogli nas tak zadłużyć, kradnąc po drodze tyle i ukrywając to tak skutecznie pod płaczem "kryzysu". Dziś skutki będą o wiele gorsze, bo brak autonomii finansowej to w zasadzie niewolnictwo (wobec Rosji i Niemiec które nas wykupują). A koniec tej opowieści to III Wojna Światowa, bo Niemcy znowu błędnie jak zawsze myślą że zamieszkają nad Wisłą. I zawsze na końcu naród najwięcej wycierpi.

Bohun 20 marca 2013 roku
10:31

Zastanawia mnie jak długo jeszcze ta sytuacja będzie trwać i jak to się skończy.

Gość 8 marca 2013 roku
17:36

W pale się nie mieści co ta mafia sądowo-polityczno-biznesowa wyprawia .

Tuleya 14 stycznia 2013 roku
4:07

Do Kaz: Z artykułu wynika, że więcej jest takich "geniuszy, dotkniętych ręką Boga"... Bo to i W.Kostrzewa, byłe "cudowne dziecko bankowości" (co to o mało co nie zbankrutowało BRE Banku) i P.Śliwicki (co to do emerytury będzie prezesem Hestii), i Miecio Groszek (dziś wiceprezes Związku Banków Polskich), i Staś Rachelski - mimo ich "geniuszu", żaden nie pomyślał, że trzeba by jednak starannie wypełniać swoje obowiązki członka RN. Mówiąc o "geniuszach" nie można także zapomnieć Jarka Bauca, co to będąc w MF dziurę znalazł, a w PTE "zasypał", po to by nie było kompromitacji, że w czasie rządów Ministra Finansów wyniki inwestycyjne były tak katastrofalne, że trzeba było dopłacać do minimalnej stopy zwrotu... Niewybaczalne byłoby nie wspomnieć o Bogusiu Grabowskim, co to zarządzając PTE "geniuszem" się nie wykazał (raczej wręcz odwrotnie), co nie przeszkadza nadal mu "robić" za wybitnego finansistę, m.in. w Radzie Gospodarczej przy Donaldzie. Najwyraźniej nie trzeba być "geniuszem", wystarczy być "dotkniętym" ;-)

Kaz 13 stycznia 2013 roku
19:56

@ Tuleya - "pełny" klasyk brzmi: Donald T. to geniusz, dotknięty ręką Boga"

Tuleya 13 stycznia 2013 roku
12:23

Czekam aż głos da SSN Małgorzta Gersrdorf. Z artykułu wynika, że to kobieta o renesansowych wręcz zdolnościach... No, bo kto potrafi odpowiedzialnie wskazać rzekomo prawdziwe przyczyny złożenia skargi kasacyjnej przez R.Jacha, całkowicie odmienne od celów ujawnionych w treści skargi ;-D Toż to musi być - cytując klasyka - kobieta dotknięta geniuszem ;-)

z AEGONemnaty 12 stycznia 2013 roku
15:20

Pamiętam reklamę telewizyjną AEGONa pod stosujemy tylko przejrzyste zasady ;-D Czyżby te "przejrzyste" zasady polegały na korumpowaniu sędziów?

prostozmediów 10 stycznia 2013 roku
22:26

Temat byłby świetny dla red. M.Zielke, ale on - niestety - został skasowany jako dziennikarz przez strażników niezależności mediów... A prawdziwych ekonomicznych dziennikarzy śledczych już nie ma... Dzisiaj ostali się jedynie specjaliści od ochrony wizerunku medialnego wpływowych osób i instytucji. Rosja blisko, coraz bliżej... http://wgospodarce.pl/informacje/1678-powiesc-obnazajaca-patologie-polskiego-biznesu

Gość 9 stycznia 2013 roku
16:03

Do gościa 11:41: "Alea acta est". Tylko maluczcy tego jeszcze nie wiedzą... No, bo skąd? Z TVN24, GW czy Polityki? "Ałtorytety" zaś liczą na nowy "okrągły stół", w nadziei ukrycia ICH kantów.

Gość 9 stycznia 2013 roku
11:41

Wszystkie hamulce zostały zwolnione,Polska stacza się w chaos.Tylko Niebiosa mogą jeszcze cos zmienic,ale my Owsiaka futrujemy więc...

Gość 7 stycznia 2013 roku
18:38

Problem w tym, że w III RP często geneza czerwonych liberałów i czołowych "oligarchów - słupów" sięga służb specjalnych PRL-u (co w przypadku sporów sądowych nie jest bez znaczenia z uwagi na zaniechanie lustracji w sądownictwie). Im jest ciągle mało i są immunizowani na reguły gospodarki wolnorynkowej (czytaj: jak ognia unikają otwartej konkurencji, prowadzenia sporów na argumenty, etc.). Z treści artykułu wynika, że jego Jach podjął rzucone mu wyzwanie i bez walki się nie podda. Dobrze, że jest Gazeta Bankowa - bez niej pewnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się o tej aferze.

Gość 7 stycznia 2013 roku
16:27

Korupcja jest wrogiem wolnego obrotu gospodarczego ale ta zasada pomimo głoszenia jej przez czołowych liberałów nie jest traktowana poważnie.Jeszcze nie czas,jeszcze się nie nachapaliśmy.Doić frajerów póki jest przyzwolenie.

Gość 7 stycznia 2013 roku
10:00

Adresatem pytania o praktyki sztucznego zawyżania wartości jednostek rozrachunkowych OFE mógłby być Jan Monkiewicz, obecny członek Rady Nadzorczej ... AEGON PTE S.A., który będąc Przewodniczącym KNUiFE, udzielił wywiadu Rzeczpospolitej, w którym ujawnił, że PTE Skarbiec - Emerytura pod wodzą ... Jarosława Bauca, tuż przed obliczeniem minimalnej wymaganej stopy zwrotu OFE, dokonał szeregu "cudownie" rentownych transakcji finansowych, dzięki czemu uniknął konieczności dopłaty...

Gość 7 stycznia 2013 roku
8:53

Do Kaz: z artykułu wynika, że "kreska" Mazowieckiego, dla milionów zmanipulowanych Polaków, była nie tylko "gruba", ale i "droga" ...

Gość 7 stycznia 2013 roku
1:26

Wygląda na to, że SSO Ewa Wronka - delikatnie mówiąc - rzeczywiście nie jest wzorem niezawisłości sędziowskiej, skoro Newsweek już 10 lat temu poświęcił jej artykuł pt.: Długa lista wątpliwości (http://polska.newsweek.pl/dluga-lista-watpliwosci,27819,1,1.html), którego była negatywną bohaterką (biegły sądowy zarzucił jej składanie propozycji korupcyjnych). Lecz tym razem kaliber sprawy jest o wiele większy, a i SSO E.Wronka ma towarzystwo sędziów z wyższych instancji...

Gość 7 stycznia 2013 roku
0:38

do cdn.: Bingo! Od tej sprawy, która dotyczy milionów Polaków zaczeła się cała afera opisywana przez Gazetę Bankową. Najciekawsze, że inne media o niej milczą. Milczą też niezwykle wpływowi, choć wyjatkowo niechlubni bohaterowie tego artykułu, w tym Zarząd AEGON PTE S.A. Ciekawe...

cdn. 7 stycznia 2013 roku
0:01

z artykułu wynika inne uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa - jeśli jednostki niektórych OFE były celowo zawyżane by nakłonić nowych klientów do towarzystwa to mamy przestępstwo oszustwa na wielka skalę. To jest podstawowa sprawa

NGOpole.pl 6 stycznia 2013 roku
23:46

Przyznam ciekawy opis stanu wymiru sprawiedliwości podobny przykład jak działa wymiar sprawiedliwości i instytucje finansowe można znaleźć na łamach NGO http://www.ngopole.pl/2012/10/10/panu-ryszardowie-pomoc-moze-tylko-chuck-norris/

Gość 6 stycznia 2013 roku
10:09

Kacperku: ależ ci sędziowie nie wydali wyroków i uzasadnień "mechanicznie", lecz po ich przemyśleniu w całkowitym poczuciu bezkarności i dlatego właśnie pownni ponieść konsekwencje karne swych sprzecznych z prawem działań. Zmywak, po odbyciu wcześniejszej kary więzienia, pownien ich czekać w razie prawomocnego skazania, choć zawieszenie w czynnościach powinno nastąpić już teraz.

Kacperek 6 stycznia 2013 roku
9:33

Zastanawiam się gdzie jest i czy wogóle istnieje granica chamstwa , chciwości i niegodziwości ludzkiej.Wszystkie panie sędziny,bez wyjątku ,nadają się jedynie na zmywak,by wykonując mechaniczne czynności miały czas na przemyślenie wydawanych wyroków i ich uzasadnień.

Gość 6 stycznia 2013 roku
9:01

Do Gościa 4:38: proszę wpisać w google "gazeta bankowa specbank". Ciekawe rzeczy mówi ten google.

Gość 6 stycznia 2013 roku
4:38

prokuratura powinna przyjrzeć sie obrotami akcji BRE Banku i innymi papierami emitowanymi przez ten bank przez rodziiny WALTERÓW I WAJCHERTÓW w czasie kiedy prezesem BRE był kostrzewa

Gość 5 stycznia 2013 roku
23:13

Coś się jednak zmieniło: wielu dawnych towarzyszy, to liberalne "biznesmany" pełną gębą, a np. taki Kostrzewa, który w 1989 r. został odwołany z placówki w RFN i oddelegowany przez L.Balcerowicza (i jego mocodawców) do spełnienia w III RP zadania, polegającego na finansowaniu postSBeckich oligarchów i ich przedsięwzięć (w PBR i BRE). Dzięki temu, że towarzysze umieją to docenić, może dziś piastować stanowisko prezesa ITI Holdings, mimo, że mit "cudownego dziecka bankowości" już dawno się skończył... Kiedyś Kostrzewa publicznie straszył procesami każdego, kto będzie krytykował jakiegokolwiek pracownika ITI, a teraz sam, po publikacji tego artykułu, siedzi cicho, jak mysz pod miotłą ;-D

floyd 5 stycznia 2013 roku
22:26

W Polsce po roku '89 wiele zmieniono po to by NICZEGO nie zmienić!

konsultant 5 stycznia 2013 roku
18:41

Warto powrócić do czasów banku PBR, gdzie przekręcono indywidualnym inwestorom sporą kasę na foreksie. Był to jeden z nielicznych wtedy banków, gdzie można było zawierać lewarowane transakcje na międzynarodowym rynku walutowym. Pewnego dnia bank pozamykał nagle wszystkie transakcje klientom bez podania przyczyny. Zlecenia przyjmowano telefonicznie, wszystkie były nagrywane. Rzekomo ktoś składał zlecenia podszywając się pod właścicieli rachunków i ich pełnomocników. To znana technika back office trading polegająca na zawłaszczeniu kapitału swoich klientów. Sprawę wyciszono, nadzór bankowy o tym wiedział, a jakiś czas później bank przestał istnieć. Nazwiska mają się dobrze. Powiem więcej, nazwiska mają się bardzo dobrze, no poza tamtymi klientami. Potem było m.in. WGI, dzisiaj mamy Amber Gold. Co się nie zmieniło? Tylko skala.

Gość 5 stycznia 2013 roku
16:34

Po lekturze tego artykułu zachęcam tych, którzy nadal twierdzą, że III RP to rzekomo państwo prawa, aby spróbowali mnie przekonać, że tak jest w istocie. Zastrzegam jednak, że trafiają do mnie tylko argumenty merytoryczne, a nie propagandowy szlam.

Kaz 3 stycznia 2013 roku
23:02

Nie, teraz ruch należy do ulicy! Przecież "gołym okiem" widać, że Polska to wielki "folwark", w którym rządzą "świnie"! 1989r nic nie zmienił, a najnowsza historia w postaci "grubej kreski" i "Nocnej zmiany" nic nas - oprocz mnie - nie nauczyła!

Gość 3 stycznia 2013 roku
16:49

Rzeczywiście: "W tej historii jest wszystko: rekiny polskiej finansjery, podejrzani prawnicy, zaskakujące wyroki sądów i dziwne zbiegi okoliczności. A w tle pieniądze polskich emerytów." Teraz ruch należy do prokuratora...

Gość 3 stycznia 2013 roku
16:25

To pasjonująca opowieść, potwierdzająca, że państwo "zdało egzamin" ;-)) Szkoda tylko, że Polacy znowu tracą ze względu na gigantyczną skalę patologicznego bezprawia. Gdyby nie fakt, że Gazeta Bankowa to poważny miesięcznik dla profesjonalistów, trudno byłoby uwierzyć, że opisywane przekręty mogły się zdarzyć... Niestety, powołane konkretne fakty wykluczają zarzut konfabulacji autorki.

Gość 19 kwietnia 2016 roku
19:04

Znalezione w necie. Sprawa ma cd; http://trustandcontrol.salon24.pl/701765,komisjo-wenecka-idz-na-calosc

1603