Informacje

Theresa May, fot. PAP/EPA/HANNAH MCKAY
Theresa May, fot. PAP/EPA/HANNAH MCKAY

Theresa May nowym premierem Wielkiej Brytanii. Zła wiadomość dla Polaków na Wyspach?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 11 lipca 2016
  • 15:13
  • 7
  • Tagi: Brexit gospodarka migranci Polacy polityka Theresa May Wielka Brytania
  • Powiększ tekst

Minister spraw wewnętrznych Theresa May zastąpi Davida Camerona na stanowisku szefa Partii Konserwatywnej i premiera Wielkiej Brytanii. Z ubiegania się o tę funkcję zrezygnowała jej jedyna rywalka, wiceminister energii Andrea Leadsom. Odpadła zatem kandydatka, która chciała zagwarantować legalnym imigrantom prawo do pozostania na Wyspach.

Leadsom, która w ostatniej rundzie głosowania uzyskała poparcie 84 posłów Partii Konserwatywnej, czyli 25 proc. klubu parlamentarnego, podkreśliła w krótkim oświadczeniu, że nie ma wystarczającego poparcia, aby "poprowadzić silny i stabilny rząd".

Jak zaznaczyła, w interesie kraju jest "natychmiastowe powołanie silnego i mającego mocne wsparcie premiera", a "dziewięciomiesięczna kampania i walka o przywództwo nie jest pożądana". Polityk przekazała najlepsze życzenia Theresie May, jedynej pozostałej kandydatce.

May, która w kampanii referendalnej opowiedziała się za dalszym członkostwem kraju w Unii Europejskiej, w poniedziałek rano zapowiedziała, że zamierza uszanować decyzję wyborców i "za jej rządów na stanowisku premiera Wielka Brytania wyjdzie ze Wspólnoty".

Szefowa MSW odmówiła też gwarantowania prawa pobytu obywatelom państw członkowskich UE, którzy obecnie mieszkają w Wielkiej Brytanii. Innego zdania była Leadsom, która zapowiadała, że w przypadku wygranej zagwarantuje wszystkim legalnym imigrantom mieszkającym w Wielkiej Brytanii prawo do pozostania w kraju.

Czytaj więcej: Kandydatka na premiera Wielkiej Brytanii: legalni imigranci będą mogli zostać

Pozostali kandydaci, w tym minister sprawiedliwości Michael Gove, odpadli na wcześniejszych etapach wewnętrznego głosowania w klubie parlamentarnym Partii Konserwatywnej, tzw. komitecie 1922. Krótko po rezygnacji Leadsom Gove podkreślił, że nie zamierza starać się o powrót do wyścigu i życzy powodzenia May.

Zgodnie z przewidzianą wcześniej procedurą ostateczny wybór między May a Leadsom miał należeć do ok. 150 tys. członków Partii Konserwatywnej, a nowa premier miała objąć stanowisko 9 września. Jednak po wycofaniu się Leadsom z rywalizacji, May pozostała jedyną kandydatką w wewnętrznych wyborach lidera Partii Konserwatywnej, co znacząco przyspieszy procedurę.

Przewodniczący komitetu 1922 Graham Brady podkreślił, że ugrupowanie nie planuje ponownego otwarcia nominacji, a May otrzyma oficjalne potwierdzenie wyboru na nowe stanowisko "po konsultacji z pozostałymi czołowymi postaciami Partii Konserwatywnej". "Nasze zasady są dość klarowne, będziemy mogli działać dość szybko" - powiedział.

Według brytyjskich mediów, w tym telewizji Sky News i dziennika "The Guardian", oficjalne ogłoszenie wyboru nowego lidera Partii Konserwatywnej i następcy Davida Camerona na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii jest kwestią najbliższych 48 godzin. Oficjalny termin przekazania władzy na Downing Street nie jest jeszcze ustalony.

Później w poniedziałek May wygłosi oświadczenie po powrocie do Londynu z Birmingham - poinformował jeden z jej najważniejszych zwolenników w partii, Chris Grayling.

(PAP)

Zobacz: Cameron: naszym celem jest utrzymanie jak najbliższych więzi z Unią Europejską

Komentarze