Związek Dealerów Samochodów popiera projekt zmian opodatkowania akcyzą samochodów osobowych, ale postuluje o wyłączenie w dalszych pracach legislacyjnych samochodów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony - wynika z przesłanego PAP komunikatu.

Według dealerów uzasadnienie objęcia nową daniną wszystkich samochodów, w tym pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony, potrzebą uproszczenia sytemu i walką z patologią pseudociężarówek, nie uzasadnia poświęcenia w tym zakresie "interesów uczciwie działających przedsiębiorców, dla których samochody takie stanowią podstawę ich codziennej działalności".

Związek Dealerów Samochodów wraz z oficjalnymi sprzedawcami aut z całej Polski rozpoczął we wtorek akcję wysyłania listów do posłów, która ma ich przekonać do poparcia projektu zmian opodatkowania akcyzą samochodów osobowych.

Jak podkreślono w przesłanym PAP komunikacie dealerzy apelują do posłów, aby poparli nowy projekt ustawy, polegający na zastąpieniu dzisiejszego systemu akcyzowego, opartego o deklarację wartości pojazdu na rzecz ustalania wysokości podatku w oparciu o obiektywne i mierzalne parametry – normę emisji spalin euro i pojemność skokową silnika. Ich zdaniem dzięki zmianie prawa zniknie powszechny problem fałszowania umów i zaniżania wartości pojazdów używanych sprowadzanych do Polski.

Dealerzy zwracają też uwagę, że nowa ustawa pozytywnie wpłynie na konkurencję na rynku i pozwoli "uczciwym sprzedawcom aut konkurować na rynku z nieuczciwymi handlarzami, oszukującymi Skarb Państwa i nabywców tychże pojazdów".

Związek już na początku grudnia ubiegłego roku wystosował do Ministerstwa Finansów oraz Senatu pismo z postulatem wyłączenia w dalszych pracach legislacyjnych samochodów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony.

W przygotowanym projekcie zmian do podatku akcyzowego zostało założone bowiem, że nowa danina będzie płacona od wszystkich pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony, czyli także grupy pojazdów homologowanych jako N1 (ciężarowych).

Zgodnie z projektem akcyza od samochodów ma zależeć od pojemności silnika oraz normy emisji spalin (tzw. norma euro). Dodatkowo opłata będzie także zależna od wieku pojazdu, co ma regulować tzw. współczynnik deprecjacji.

Współczynnik deprecjacji ma uwzględnić spadek wartości pojazdu z upływem czasu. W ten sposób faktyczne obciążenie podatkowe samochodów starszych będzie niższe niż to, które wynika ze stawek przypisanych danej normie i pojemności silnika.

Przyjęto, że dla poszczególnych norm euro stawka podatku będzie wzrastać. Tym samym, im niższą normę emisji poziomu spalin spełnia dany pojazd (a więc posiada gorsze parametry środowiskowe w zakresie emisji spalin), tym przypisana mu będzie wyższa stawka opodatkowania. Ponadto stawka ma wzrastać wraz z pojemnością silnika. Ostateczna stawka akcyzy będzie jednak pomniejszana i współczynnik deprecjacji, który - zgodnie z projektem - rośnie wraz ze wzrostem wieku samochodu liczonym w miesiącach od pierwszej rejestracji.

Współczynnik deprecjacji ma uwzględnić spadek wartości pojazdu z upływem czasu. W ten sposób faktyczne obciążenie podatkowe samochodów starszych będzie niższe niż to, które wynika ze stawek przypisanych danej normie i pojemności silnika.

na podst. PAP