Rynek wszystkich gatunków paliw silnikowych w Polsce w 2016 r. wzrósł o 13 proc. w stosunku do 2015 r. - podał Leszek Wieciech, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). Przyczyniły się do tego zmiany w prawie, m.in. pakiet paliwowy i energetyczny – dodał.

POPiHN przedstawiła w czwartek w Warszawie swój roczny raport dotyczący przemysłu i handlu naftowego w Polsce.

Miniony rok przyniósł przełom. Weszły dwie regulacje prawne, które mają olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania rynku: pierwsza - tzw. pakiet paliwowy, druga - tzw. pakiet energetyczny - regulacje, które stworzyły nową jakość w obrocie paliwami w Polsce, i które przełożyły się na wyniki - powiedział Wieciech.

Tłumaczył, że po wprowadzeniu nowych przepisów oraz skutecznych kontroli na stacjach benzynowych, zdecydowanie zwiększyło się korzystanie z krajowych baz paliwowych, a spadła liczba cystern wjeżdżających do Polski z kierunku niemieckiego.

O ile jeszcze w czerwcu szacowaliśmy tę liczbę na około 750 cystern dziennie, w sierpniu to spadło do około 150 - mówił podczas prezentacji raportu.

Wieciech wskazał, że dla wszystkich gatunków paliw silnikowych (benzyn silnikowych, oleju napędowego i autogazu) rynek wzrósł w stosunku do 2015 r. o 13 proc.; cały rynek paliw ciekłych powiększył się natomiast o 12 proc.

Największy wzrost odnotował olej napędowy, choć wciąż borykał się z nielegalną konkurencją. Słabo według raportu wypadła konsumpcja oleju opałowego, czego powodem była względnie dobra pogoda oraz zastępowanie go gazem i biomasą.

Prezes Wieciech przekazał też, że w 2017 r. POPiHN będzie zajmował się problemami, które dotyczyć mogą też branży paliwowej, m.in. propozycją zakazu handlu w niedziele, ograniczenia dystrybucji leków bez recepty, ograniczenie sprzedaży alkoholu czy regulacjami prawa budowlanego.

Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw z POPiHN podkreślił, że 2016 rok był kolejnym rokiem wzrostu oficjalnego popytu na paliwa, rosła konsumpcja benzyn silnikowych. Wskazał, że to trend ogólnoeuropejski, obserwowany już w 2015.

Spodziewamy się, że w kolejnych latach ten rynek będzie również rósł - mówił.

Dzięki temu, że notowania ropy i paliw gotowych na giełdach międzynarodowych były niższe, to w poprzednim roku ceny dla kierowców na rynku polskim były nieco niższe - powiedział.

Nowym zjawiskiem według niego był znaczny wzrost oficjalnego importu paliw.

Romaniuk poinformował także, że zmniejszył się udział importu w konsumpcji benzyn z 11 do 9 proc., wzrósł udział importowanego oleju napędowego - z 16 do 26 proc.

Romaniuk ocenił, że 2016 r. był rekordowy, jeśli chodzi o konsumpcję paliw płynnych. Jego zdaniem wpłynęły na to m.in. przepisy ograniczające szarą strefę, niższe ceny paliw, dzięki czemu kierowcy chętniej tankowali.

Trochę pewnie nam pomogło wprowadzenie programu 500 plus i - co się z tym wiąże - zakup sporej ilości samochodów, zarówno samochodów nowych, jak i samochodów używanych - zaznaczył.

Oficjalna konsumpcja oleju napędowego wzrosła w 2016 r. o 15 proc., benzyny - 8 proc., autogazu - też 8 proc. - wskazał, odnosząc się do raportu POPiHN.

Podkreślił też, że był to dobry rok dla kierowców: benzynę mogli kupić taniej średnio o 27 groszy, olej napędowy o 36 groszy, a autogaz o 16 gr.

Na podst. PAP