Po świetnych marcowych wynikach produkcji przemysłowej a w szczególności spektakularnego wzrostu produkcji budowlano-montażowej, rynek czeka na dzisiejsze dane GUS za kwiecień. Ekonomiści oceniają, że w wyniku silnego oddziaływania czynników sezonowych (mniejsza liczba dni roboczych i zmiana układu bazy odniesienia), dojdzie do korekty.

GUS informował, że produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 11,1 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 17,6 proc., wzrost produkcji budowlano-montażowej wyniósł aż 17,2 proc. i informacje te były zaskoczeniem dla prognoz analityków.

Ekonomiści BOŚ prognozują, że tym razem dynamika produkcji sprzedanej przemysłu w kwietniu silnie obniżyła się do 0,5 proc. r/r.

Zdecydowanie najsilniejszy wpływ na spadek dynamiki produkcji miały czynniki sezonowe (w kwietniu niższa liczba dni roboczych) oraz zmiana układu bazy odniesienia (bardzo niska w marcu i zdecydowanie wysoka w kwietniu). Ponadto po bardzo wysokim wzroście produkcji w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych, w kwietniu oczekujemy korekcyjnego lekkiego spadku nawet pomimo utrzymujących się korzystnych nastrojów w krajowym przemyśle – napisali w swoim komentarzu.

Ekonomiści BGK spodziewają się, że dane z przemysłu będą kształtować się poniżej prognoz rynkowych.

Zakładamy zerowy poziom rocznej dynamiki produkcji przemysłowej, przy medianie prognoz rynkowych wynoszącej 1,9 proc. rdr, oraz roczny PPI w wysokości 4,3 proc. (mediana 4,5 proc.). Jednocześnie spodziewamy się, że niespodzianki nie sprawi dynamika sprzedaży detalicznej z poziomem 8,8 proc. rdr. Przy takim zestawie danych największy wpływ na rynek może mieć rozczarowujący poziom wzrostu produkcji przemysłowej, skutkujący osłabieniem złotego – czytamy w komentarzu analityków BGK.

Według prognoz ekonomistów BOŚ, dynamika wzrostu produkcji budowlano-montażowej obniżyła się w kwietniu do 2,3proc. r/r ze wspomnianego już wzrostu o 17,2 proc. r/r w marcu.

Podobnie jak w przypadku dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu, korekta rocznej dynamiki produkcji w budownictwie wynika z efektów: sezonowych liczby dni roboczych, zmiany układu baz odniesienia i założenia lekkiej korekty danych po historycznie wysokiej skali wzrostu produkcji budowlanej w marcu (w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych) – piszą w komentarzu.

Z przewidywań analityków BZWBK wynika, że konsekwencją wspomnianych już efektów kalendarzowych był w kwietniu zanik wzrostu produkcji.

W kwietniu mogło dojść do kompletnego zaniku wzrostu produkcji przemysłowej r/r wskutek nałożenia się dwóch silnie negatywnych efektów kalendarzowych. W rezultacie pozytywny impet w produkcji związany z ożywieniem w Europie Zachodniej będzie w kwietniu niewidoczny – napisali w komentarzu ekonomiści BZWBK.

GUS poinformuje także dzisiaj o dynamice sprzedaży detalicznej w kwietniu. W marcu sprzedaż detaliczna była wyższa niż przed rokiem o 9,7 proc., a licząc w cenach stałych wzrost wyniósł 7,9 proc.

Oczekujemy, że w kwietniu dynamika sprzedaży detalicznej obniżyła się do 5,4 proc. r/r w ujęciu realnym oraz 7,3 proc. r/r w ujęciu nominalnym (...). Powodem spadku dynamiki sprzedaży detalicznej w kwietniu jest niższa liczba dni roboczych (podczas gdy w marcu była ona wyższa) oraz zmiana układu baz odniesienia. Poprawy rocznej dynamiki produkcji oczekujemy tylko w kategorii żywności oraz sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach z uwagi na odmienny układ kalendarzowy Świąt Wielkanocnych w 2017 r. w porównaniu do 2016 r. Oczekujemy, że cały czas pozytywnie na wyniki sprzedaży wpływa korzystna sytuacja dochodów gospodarstw domowych – oceniają ekonomiści BOŚ.