Informacje

Jest projekt, nie ma chętnego inwestora

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 12 października 2017
  • 14:53
  • 4
  • Tagi: biznes elektromobilność gospodarka innowacje innowacyjna gospodarka inwestor samochód elektryczny
  • Powiększ tekst

Dokumentacja techniczna istniejącego już prototypu auta elektrycznego zbudowanego w Mielcu może trafić do spółki ElektroMobility Poland - zadeklarował w czwartek prezes Agencji Rozwoju Regionalnego MARR Józef Twardowski

Chcemy, aby nasz samochód stał się częścią projektu, który zakłada powstanie polskiego auta elektrycznego - dodał.

Prototyp samochodu elektrycznego w Mielcu został zbudowany w ramach projektu dofinansowanego z budżetu UE, jego koszt wyniósł ponad 8 mln zł. Auto po raz pierwszy zostało pokazane w 2011 r.

Spółka ElektroMobility Poland została powołana przez rząd i jest częścią Planu Rozwoju Elektromobilności. Niedawno rozstrzygnięty został konkurs na koncepcję polskiego samochodu elektrycznego.

W czwartek w Mielcu Twardowski zaznaczył, że agencja wielokrotnie próbowała skomercjalizować projekt, którego była liderem.

Chcieliśmy znaleźć inwestora, który przejąłby dokumentację i zbudował seryjne auto. Niestety, ten etap jest najtrudniejszy, bo wymaga setek milionów złotych i nikt nie podjął się tego zadania. Ale nie poddajemy się i liczymy, że polski rząd, który stawia na elektromobilność zainteresuje się naszym projektem - dodał.

Prezes MAAR zaznaczył, że nie mógł zgłosić projektu do konkursy ogłoszonego przez Elektromobility Poland, ponieważ auto było już pokazywane publicznie.

W marcu br. wysłałem do Ministerstwa Energii list, w którym deklarowałem gotowość przekazania dokumentacji technicznej naszego prototypu. Niestety, dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi - mówił Twardowski, który podkreślił, że w budowie polskiego auta elektrycznego na pewno można wykorzystać część rozwiązań, które pozwoliły zbudować mielecki prototyp samochodu.

Twardowski zadeklarował na konferencji, że nie sprzeda dokumentacji technicznej prywatnej firmie. W jego ocenie projekt powinien służyć wszystkich Polakom.

Nasze auto zostało zbudowane przez polskich inżynierów i jest dziełem polskiej myśli technicznej. W 90 proc. jest prototypem, czyli tyle części zostało zbudowanych tylko dla tego pojazdu. Z tych powodów chcemy, aby stał się częścią projektu, który zakłada powstanie polskiego samochodu elektrycznego - powiedział.

Pokazany w 2011 r. prototyp auta elektrycznego osiąga prędkość 110 km/h. Posiada dwa silniki elektryczne, na bateriach może pokonać ok. 150 km. Koszt przejechania 100 km wynosi ok. 4 zł. Projekt nadwozia wykonał Michał Kracik z krakowskiej ASP.

SzSz (PAP)

Komentarze