Informacje

Polaków najbardziej trują ich sąsiedzi

Maksymilian Wysocki

Maksymilian Wysocki

Dziennikarz, publicysta, ekspert w dziedzinie wizerunku i marketingu internetowego

  • 14 listopada 2017
  • 15:15
  • 0
  • Tagi: Aviva biznes Crazy Nauka kampania kampania antysmogowa polityka poziomy smog środowisko zanieczyszczenia zdrowie
  • Powiększ tekst

Zainstalujemy ponad 300 nowych czujników smogowych w Polsce – zadeklarowała Aviva ruszając z akcją „A Ty, wiesz czym oddychasz?”. W zorganizowanym w ramach akcji głosowaniu ludzie mogą sami zdecydowaćć gdzie 150 spośród tych czujników będzie najbardziej potrzebne. Głosowanie potrwa do 10 grudnia. Nowe czujniki smogowe dla mieszkańców. Drugie 150 czujników jest właśnie montowanych na placówkach Avivy w Polsce

Spośród 50 miast o największym zanieczyszczeniu powietrza w Unii Europejskiej aż 33 znajdują się w Polsce. Pomóż nam wytypować miejsca, które potrzebują zewnętrznych czujników jakości powietrza – apeluje ubezpieczyciel w dniu ruszenia z kampanią.

Dlaczego akurat ten ubezpieczyciel zajął się akurat tym problemem? Jak wyjaśnia firma, Aviva wywodzi się z Londynu. Firma powstała ponad 300 lat temu po wielkim pożarze londyńskim, a w latach pięćdziesiątych Londyn stał się miejscem kolosalnej tragedii spowodowanej przez smog właśnie. Wielki smog londyński – pod taką nazwą zapisano tę klęskę w historii - utrzymywał się w Londynie od 5 do 9 grudnia 1952 roku i został utworzony z wyemitowanych do atmosfery gazów, pochodzących głównie z kominów mieszkań i fabryk oraz spalin samochodowych. Wielka smogowa, żrąca mgła, która przykryła wtedy Londyn, zabiła tysiące mieszkańców. Tysiące londyńczyków zmarło wskutek niewydolności płuc oraz hipoksji. Wysokie stężenie dwutlenku siarki w tym smogu spowodowało silne uszkodzenia układu oddechowego oraz trwałe uszkodzenia oskrzeli. Ubezpieczyciel, przypominając tę historię, zorganizował akcję, która pomoże lepiej zrozumieć problem w Polsce.

Chcieliśmy trochę się odbić od tradycyjnej percepcji ubezpieczycieli, gdzie wkraczają oni do akcji, kiedy dzieje się coś złego, gdzie jego rola ogranicza się do wypłaty odszkodowania tylko po wypadku lub zdarzeniu – powiedział prezes Avivy Adam Uszpolewicz. My chcemy zaburzyć ten obrazek, wcześniej zaangażować się w życie klientów i pomóc im uniknąć nieszczęść, czyli zająć się prewencją. Ta akacja ma zadanie podnieść świadomość tego, jak można unikać tych zagrożeń związanych ze smogiem - dodał.

Moment jest odpowiedni. Społeczeństwo też zaczyna śmiertelnie poważnie traktować ten problem. Według wyniku sondażu SW Research opublikowanego 29 października tego roku, aż 73 proc. ankietowanych uznaje smog za realne zagrożenie w Polsce, a tylko 16 proc. jest przeciwnego zdania.

Statystyki jakości powietrza w Polsce są alarmujące. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w kategorii zanieczyszczenia powietrza pyłami zawieszonymi PM10 i rakotwórczym benzo(a)pirenem, Polska zajmuje niechlubne pierwsze miejsce e Europie. Pod względem zanieczyszczenia powietrza pyłami PM2,5 jesteśmy na drugiej pozycji na kontynencie. Normy zanieczyszczeń wyznaczone przez WHO są u nas przekraczane nawet dziesięciokrotnie i z poważnymi konsekwencjami dla zdrowia.

Badania naukowe i dane epidemiologiczne wskazują, ze przebywanie w środowisku o zwiększonym poziomie zanieczyszczeń powietrza może istotnie wpływać na rozwój wielu groźnych chorób układu oddechowego i sercowo naczyniowego. W Polsce w wyniku smogu ginie rocznie 10 razy więcej ludzi, niż w wypadkach drogowych – komentuje dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, lekarz, badacz wpływu smogu na zdrowie.

Do kampanii zaproszono znanych twórców opinii, w tym zwłaszcza Aleksandrę i Piotra Stanisławskich - małżeństwo, które od ponad dekady pisze o nauce, autorów popularnego bloga Crazy Nauka.

Obserwowaliśmy co zimę to, co wszyscy. Mieszkamy w Piasecznie. Tam z każdego komina w zimie okrutnie dymi - mówią autorzy bloga Crazy Nauka. Zaczęliśmy się interesować tym, co dzieje się w piecach sąsiadów. Trochę na szczęście, trochę na nieszczęście, bo jesteśmy przerażeni tym, co serwują nam nasi sąsiedzi - dodają.

Okazuje się, że to nie fabryki i elektrownie trują nas w największym stopniu, a właśnie nasi sąsiedzi, którzy w piecach palą śmieci. PM10 – to pyły zawieszone o średnicy 10 mikrometrów. To one są nośnikiem różnych trujących substancji (siarki, ozonu tlenków węgla, benzenu, rakotwórczego benzo(a)pirenu… To te pyły są przede wszystkim (w 52 proc.) wywoływane przez samo ogrzewanie domów. W zatrutym powietrzu przemysł, w porównaniu z tym źródłem zanieczyszczań, ma znaczenie marginalne – przynajmniej w Warszawie (17 proc., transport drogowy – 10 proc., energetyka 9 proc. Inne źródła to 8 proc., a rolnictwo 4 proc.).

Mit dymiących kominów fabryk. Ten dym, to w większości po prostu para wodna. Fabryki i elektrownie mają dobre filtry. Inaczej płaciłyby kolosalne kary. Elektrownie nie trują tak, jak sąsiedzi na przedmieściach. Inna jest też struktura smogu w Warszawie, inna w Krakowie - komentują wyniki autorzy z Crazy Nauka.

Benzoapiren to substancja rakotwórcza. Jest ona niesiona w powietrzu smogowym. Jest wyjątkowo rakotwórczy.

Autorzy Crazy Nauka przełożyli też zanieczyszczenie w danych miastach na ekwiwalent wypalanych papierosów roczni.

Ile trzeba wypalić papierosów, żeby się zatruć tak, jak mieszkańcy poszczególnych miast tylko od samego w nich powietrza?

Gdańsk jest najczystszym miastem pod tym względem – przeciętnie mieszkaniec Gdańska tylko oddychając gdańskim powietrzem „wypala” 676 papierosów rocznie. Zakopane znalazło się na drugim końcu skali z 4 331 papierosami na mieszkańca rocznie. To 11 papierosów na mieszkańca dziennie. W Warszawie 3,5 papierosa dziennie.

To 3,5 papierosa dziennie palone przez wszystkich po równo – starszych, młodszych, matki i małe dzieci - komentują autorzy naukowego bloga.

Trzeba o tym pamiętać, że styl życia człowieka ma największy wpływ na zdrowie (53 proc.) zdrowia człowieka, warunki środowiskowe - 21 proc., genetyka - 16 proc., poziom opieki zdrowotnej 10 proc. - na podstawie badania z USA z lat 80.

Jak przeciwdziałać w domu? Autorzy Crazy Nauka sugerują rośliny, które mają szczególne, antysmogowe właściwości, w tym dekorację wnętrz chryzantemą wielokwiatową, draceną, skrzydłokwiatem i bluszczem pospolitym.

Powierzchnia płuc to ok. 100 m2 kontaktu ze środowiskiem – podkreśla doktor Piotr Dąbrowiecki. Zanieczyszczenia powietrza mogą uszkadzać zarówno część przewodzącą jak i oddechową. Pył PM10 ma wielkość średnicy włosa – zatyka nasze wszystkie filtry w układzie oddechowym. PM 2,5 ma wielkość wirusa i dostanie się wszędzie do ludzkiego organizmu. Nie ma narządu, którego cząstki stałe w smogu by nie infekowały. My utożsamiamy smog z dusznością. To błąd. Układ oddechowy jest tylko miejscem wejścia. Umieramy z powodu zaburzeń serca, zawałów, niewydolności organizmu. Najbardziej poszkodowany jest układ krążenia i mózg. Infekcja odbywa się w każdym narządzie miąższowym. Smog jest odpowiedzialny za lawinowy wzrost umieralności z powodów raka płuc i zaburzeń krążenia – dodaje.

Organizm ludzki sam się leczy, ale nie w warunkach, w których jest poddawany ciągłemu szkodliwemu działaniu. Dlatego doktor Dąbrowiecki przestrzega przed zwłaszcza górskimi sanatoriami, zwłaszcza gdy chce się w nich kurować osoba z niewydolnością oddechową.

Na ferie nie wysyłajmy dzieci w góry, dopóki nie oczyszczą powietrza – apeluje doktor Piotr Dąbrowiecki. Zakopane ma bardzo brudne powietrze, a ludzie się potem dziwią, że wracają z ferii chorzy. To wina smogu w kotlinach. Kotlina górska w Polsce jest teraz najgorszym pomysłem na ferie dla dziecka i każdego.

Komentarze