Informacje

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej / autor: fot. Julita Szewczyk
Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej / autor: fot. Julita Szewczyk

Rodzina to dla nas priorytet

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • 25 grudnia 2017
  • 10:44
  • 2
  • Tagi: bezrobocie biznes demografia Elżbieta Rafalska Gazeta Bankowa minister rodziny MRPiPS polityka polityka rodzinna polityka społeczna Polski Kompas 2017 pracy i polityki społecznej Rodzina 500 plus rynek pracy
  • Powiększ tekst

Inwestycja w rodzinę, redukcja ubóstwa, zwiększenie dzietności, wyższe dochody w przeliczeniu na osobę, wzrost konsumpcji czy poprawa pozycji negocjacyjnej pracowników – to tylko niektóre zalety wprowadzenia rządowego programu „Rodzina 500+” mające wpływ na polską gospodarkę – pisze w „Polskim Kompasie 2017” Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Wraz z wprowadzeniem programu „Rodzina 500+” polityka rodzinna nabrała realnego znaczenia. Wcześniej można było o niej tylko pomarzyć. Istniejące wówczas rozwiązania miały charakter prowizoryczny, fragmentaryczny i bardzo wybiórczy. Problem braku spójnej i przemyślanej polityki rodzinnej podniosła m.in. Najwyższa Izba Kontroli. W swoim raporcie z 2015 r. wskazała listę barier zniechęcających do posiadania potomstwa. Zwróciła też uwagę, że państwo nie robiło wiele, by usuwać owe bariery i wspomagać młodych ludzi, do których polityka społeczna była odwrócona plecami. Dopiero rząd Beaty Szydło postawił na politykę rodzinną, wprowadzając program „Rodzina 500+” jako podstawowy instrument tej polityki.

Naczynia połączone

Gospodarka i polityka rodzinna to system naczyń połączonych. O sile, rozwoju, przyszłości i podmiotowości państwa decyduje liczba obywateli, a także ich kompetencje. To właśnie sytuacja demograficzna jest jednym z wyznaczników powodzenia państwa. Niestety obraz tej sytuacji po 1989 r. był coraz gorszy. Współczynnik dzietności kształtował się poniżej granicy niskiej dzietności. W 2016 r. wynosił np. zaledwie 1,375. Aby naród nie wymierał, wskaźnik ten powinien być na poziomie nie mniejszym niż 2,1. Należy pamiętać, że główne trendy demograficzne w Polsce to nie tylko spadek dzietności, lecz także wydłużenie przeciętnego trwania życia. To zaś prowadzi do starzenia się społeczeństwa. Co ważne, niska dzietność skutkuje spowolnieniem tempa wzrostu ekonomicznego wywołanego spadkiem liczby osób mogących podjąć zatrudnienie oraz wzrostem obciążenia ekonomicznego młodego pokolenia. Nic więc dziwnego, że przed programem „Rodzina 500+” postawiono trzy cele: zwiększenie dzietności, inwestycję w rodzinę oraz redukcję ubóstwa. Takie kompleksowe nastawienie pozwoliło na zniwelowanie – uwarunkowanych sytuacją finansową gospodarstw domowych – obaw wielu Polaków przed powiększeniem rodziny.

Ponad 3 proc. PKB na politykę rodzinną

Nie oszczędzamy na rodzinach. Polityka na rzecz rodzin to inwestycja, która opłaca się nam jako wspólnocie. Wydatki na ten cel stanowią dzisiaj ponad 3 proc. PKB, podczas gdy w 2015 było to 1,8 proc. PKB, a w 2011 r. – 1,3 proc. PKB. Jesteśmy w czołówce państw europejskich, które inwestują w rodzinę.

„500+” przynosi efekty

Obecnie ze wsparcia z programu „Rodzina 500+” korzysta ponad 2,6 mln rodzin, w których wychowuje się niemal 4 mln dzieci. Po roku funkcjonowania programu mogę śmiało powiedzieć, że spełnił on postawione przed nim cele.

Wzrost urodzeń

Choć procesy demograficzne są długotrwałe, już teraz wiadomo, że prawie każdy miesiąc, na który oddziaływał program „Rodzina 500+”, przyniósł wzrost urodzin. W styczniu br. przyszło na świat o 2,2 tys., w lutym o 1,3 tys., a w marcu o 1,8 tys. więcej dzieci niż w analogicznych miesiącach roku 2016. W I kwartale 2017 r. urodziło się 100 tys. dzieci, a więc o 7,3 tys. więcej niż w I kwartale roku 2016.

Redukcja ubóstwa

Do czasu wprowadzenia programu „Rodzina 500+” najbardziej narażone na biedę – a wręcz nędzę – były dzieci. Dane GUS były w tym względzie zatrważające – ok. 30 proc. spośród wszystkich Polaków zagrożonych skrajnym ubóstwem stanowiły osoby do 18. roku życia. Po wprowadzeniu programu „Rodzina 500+” został odnotowany znaczący spadek zasięgu ubóstwa skrajnego i ubóstwa relatywnego. W ubiegłym roku w ubóstwie skrajnym żyło prawie 5 proc. osób. To o 2 proc. mniej niż rok wcześniej. Podobny spadek dotyczy ubóstwa relatywnego. W 2016 r. żyło w nim nieco mniej niż 14 proc. osób. Rok wcześniej odsetek ten wyniósł ok. 16 proc. Co ważne, ograniczenie rozmiarów ubóstwa skrajnego i relatywnego dotyczyło wszystkich grup społeczno-ekonomicznych.

Podkreślenia wymaga to, że znaczący spadek zasięgu ubóstwa wystąpił w szczególności wśród rodzin wielodzietnych z trojgiem, czworgiem lub większą liczbą dzieci na utrzymaniu, a także wśród gospodarstw domowych z osobami niepełnosprawnymi, mieszkańców wsi i miast poniżej 20 tys. mieszkańców oraz tych gospodarstw domowych, w których głowa rodziny legitymuje się niskim poziomem wykształcenia. Pragnę również zauważyć, że rok 2016 przyniósł widoczny spadek zasięgu ubóstwa skrajnego wśród dzieci do 17. roku życia (z 9 proc. w 2015 do nieco mniej niż 6 proc. w 2016 r.).

Już teraz dzięki programowi „Rodzina 500+” znacząco, bo aż o 10 proc., zmniejszyła się liczba osób korzystających ze świadczeń pomocy społecznej. Obserwujemy usamodzielnienie się rodzin i pokonywanie przez nie trudności finansowych, a także zmianę nastawienia do pracy socjalnej.

Dobra sytuacja na rynku pracy

Sytuacja na rynku pracy w Polsce jest coraz lepsza. W sukcesie tym dużą rolę odegrała poprawa sytuacji gospodarczej w kraju. Bezrobocie jest coraz niższe. Poprawiły się również współczynnik aktywności zawodowej i wskaźnik zatrudnienia.

Współczynnik aktywności zawodowej ludności w wieku produkcyjnym wyniósł w I kwartale 2017 69,1 proc. i w porównaniu z I kwartałem 2016 r. wzrósł o 0,6 pkt procentowego. Z danych BAEL wynika, że w ciągu ostatnich kilku lat z roku na rok zwiększa się liczba pracujących przy równoczesnym spadku bezrobocia, co korzystnie wpływa na kształtowanie się wskaźnika zatrudnienia i stopy bezrobocia. W I kwartale 2017 r. pracowało 16,3 mln Polaków, czyli o 269 tys. więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie liczba bezrobotnych wg BAEL zmniejszyła się o 1/4. W lipcu br. stopa bezrobocia wyniosła 7,1 proc.. W porównaniu z ubiegłym rokiem zmniejszyła się o 1,4 pkt procentowego. Tak niskiego bezrobocia w lipcu nie było od 1991 r.

Wzrost aktywności zawodowej kobiet

Jak wynika z dotychczasowych analiz, wdrożenie programu „Rodzina 500+” nie wpłynęło na rezygnację z pracy zawodowej przez Polki. Co więcej, liczba kobiet niepodejmujących pracy zawodowej maleje. Zarzut o dezaktywizującym wpływie świadczenia „500+” na kobiety nie znajduje potwierdzenia w twardych danych.

Według najnowszych danych BAEL w I kwartale br. liczba kobiet nieaktywnych zawodowo z powodów rodzinnych wyniosła 1,57 mln. To o blisko 30 tys. mniej w porównaniu z końcówką ubiegłego roku. Wniosek? Panie coraz częściej łączą obowiązki domowe z pracą. Dotyczy to kobiet w różnych grupach wiekowych.

Na bieżąco monitorujemy sytuację. Od momentu wprowadzenia programu „Rodzina 500+” do końca okresu objętego badaniem, czyli pomiędzy I kwartałem 2016 a I kwartałem 2017 r., współczynnik aktywności zawodowej osób w wieku 15+ wzrósł o 0,1 pkt procentowego do poziomu 56,2 proc. Co ważne, w I kwartale br. wskaźnik zatrudnienia wzrósł rok do roku o 1,1 pkt procentowego i wyniósł 53,2 proc. Jednocześnie liczba pracujących na przestrzeni roku zwiększyła się o 269 tys. osób.

Warto zdawać sobie również sprawę z tego, że powodem, dla którego część kobiet nie podejmuje aktywności zawodowej, nie jest wyłącznie opieka nad dziećmi. Nieaktywne zawodowo są bowiem także kobiety bezdzietne. Nieposzukiwanie pracy przez część kobiet jest często związane z opieką nad starszymi członkami rodziny albo z innymi przyczynami rodzinnymi lub osobistymi.

Do kierowanego przeze mnie resortu docierają wyraźne sygnały, że wprowadzenie programu „Rodzina 500+” daje pracownikom – zwłaszcza kobietom wykonującym prostsze prace – lepszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z pracodawcą o wysokości pensji. To jedna z przyczyn podnoszenia, np. przez duże sieci handlowe, wysokości wynagrodzeń.

Większe domowe budżety

W 2016 r. wystąpiła wyraźna poprawa sytuacji materialnej polskich rodzin. Gospodarstwa domowe osiągały wyższe dochody i ponosiły większe wydatki. Wzrosła nadwyżka dochodów nad wydatkami, co gospodarstwom domowym dało większe możliwości oszczędzania. Poziom przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę w zaokrągleniu do 1 zł wyniósł w 2016 r. 1 475 zł i był realnie wyższy o 7,0 proc. od dochodu z roku poprzedniego (w 2015 r. wzrost realny wyniósł 4,3 proc.).

Uruchomione 1 kwietnia 2016 r. świadczenie wychowawcze z programu „Rodzina 500+” przeciętnie w gospodarstwach domowych otrzymujących to świadczenie stanowiło 16,8 proc. dochodów rozporządzalnych na jedną osobę (na podstawie wyników za IIIV kwartał).

Przeciętne miesięczne wydatki w gospodarstwach domowych na osobę w 2016 r. osiągnęły wartość 1 132 zł i były realnie wyższe o 4,3 proc. od wydatków z roku 2015. Jednocześnie stanowiły 76,7 proc. dochodów (w 2015 r. – 78,7 proc.). Wydatki na towary i usługi konsumpcyjne wyniosły średnio 1 083 zł i były realnie wyższe o 4,5 proc. w stosunku do 2015 (w 2015 r. wzrost realny wydatków i wydatków konsumpcyjnych wyniósł ok. 2 proc.).

Wzrost konsumpcji

W I kwartale 2017 r. PKB wzrosło realnie o 4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku. To wynik wyraźnie lepszy niż w IV kwartale 2016 (2,5 proc.) i w I kwartale 2016 r. (2,9 proc.). Według prognoz Ministerstwa Finansów w 2017 r. można oczekiwać wzrostu PKB w Polsce o 3,6 proc. W przyszłym roku wzrost może wynieść 3,8 proc.

Za wysoką dynamikę wzrostu w dużej mierze odpowiada konsumpcja prywatna. Jej dynamika w ostatnich kilku kwartałach regularnie się poprawia. W I kwartale 2017 r. wzrost spożycia prywatnego wyniósł 4,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem w poprzednim roku. Jednocześnie był wyższy niż IV kwartale 2016 (4,5 proc.) i w I kwartale 2016 r. (3,4 proc.). To zresztą najwyższy wynik od końca 2008 r. Wkład spożycia w sektorze gospodarstw domowych we wzrost PKB w I kwartale 2017 r. wyniósł 3 pkt procentowe wobec 2,2 pkt procentowych w poprzednim okresie sprawozdawczym. Tak wysokiego udziału nie obserwowaliśmy od III kwartału 2008 r.

Konsumpcji sprzyjają realny wzrost płac i rosnące zatrudnienie powiązane z rekordowo niskim bezrobociem (w lipcu br. stopa bezrobocia wynosiła w kraju 7,1 proc.), a także transfery socjalne, w tym zwłaszcza z programu „Rodzina 500+”. W IV kwartale 2016 r. wypłaty świadczeń wychowawczych zwiększyły dynamikę dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych o 2,1 pkt procentowego.

Rodziny wiedzą najlepiej

Rząd szanuje autonomię rodziny. Wiąże się z tym przekonanie, że to właśnie rodzina najlepiej wie, jakie są potrzeby dziecka i w jaki sposób można je zaspokoić. Żyjemy w kraju normalnych, odpowiedzialnych ludzi. Jak pokazała praktyka, zarzut o marnotrawieniu wsparcia „500+” okazał się niezasadny. Zaledwie ok. 0,05 proc. świadczeń miesięcznie jest wypłacanych w formie rzeczowej lub opłacania usług. Program „Rodzina 500+” dowodzi, że możliwe jest zapewnienie wsparcia rodziców, jakiego oczekują obywatele.

Właściwe przeznaczanie środków otrzymywanych przez rodziny w ramach programu „Rodzina 500+” potwierdzają wyniki badania „Jak Polacy korzystają z programu »Rodzina 500+«?”. Zostało ono przeprowadzone przez CBOS na przełomie września i października 2016 r. pośród ponad 3 tys. rodziców, którzy otrzymywali świadczenia z programu „Rodzina 500+”. Przedmiotem badania nie były deklaracje, lecz faktyczne zachowania. Pytania dotyczyły m.in. wpływu programu na budżet domowy, na wydatki oraz pracę. Z badania wynika, że świadczenie wychowawcze jest bardzo ważną częścią domowego budżetu dla 30 proc. badanych rodziców, którzy otrzymali świadczenie wychowawcze. Najbardziej odczuwają to rodziny wielodzietne. Co ważne, część z otrzymywanych pieniędzy rodziny starają się oszczędzać. Spośród tych, którzy to robią, 27 proc. wydziela przynajmniej część pieniędzy ze świadczenia z domowego budżetu z myślą o realizacji jakichś konkretów celów, odkłada je na odrębnych kontach oszczędnościowych i lokatach. 5 proc. badanych wykupiło polisę ubezpieczeniową dla dziecka, a 24 proc. oszczędza w inny sposób. Dzięki programowi rodzice mogli kupić odzież (31 proc.), obuwie (29 proc.), a także wyjechać na rodzinne wakacje (22 proc.). Ważnym elementem jest edukacja: 22 proc. badanych wydało środki na książki i pomoce naukowe, a 20 proc. na dodatkowe zajęcia dla dzieci.

To, że polskie rodziny rozważnie i odpowiedzialnie korzystają ze wsparcia „500+”, znajduje również odzwierciedlenie w najświeższym badaniu „Sytuacja na rynku Consumer Finance”, przeprowadzonym przez Konfederację Przedsiębiorstw Finansowych oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH. Z badania tego wynika, że aż 51,2 proc. ankietowanych świadczenie „500+” przeznacza na podstawowe potrzeby, a więc żywność i ubiór. Coraz więcej rodzin inwestuje w rozwój dzieci. Wydatki na edukację i kształcenie dzieci deklaruje 45,3 proc. respondentów. To o 13,3 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Wzrosła również liczba rodzin finansujących ze świadczenia „500+” wydatki na rodzinę. Obecnie ten cel deklaruje 19,7 proc. badanych, podczas gdy rok temu było ich 11,8 proc.. Co ważne, 14 proc. ankietowanych deklaruje zwiększenie oszczędności dzięki wsparciu „500+”. Z kolei 5 proc. respondentów przyznaje się do sfinansowania zakupu środków trwałych. Według deklaracji badanych w dłuższym horyzoncie czasowym środki z programu „Rodzina 500+” będą w jeszcze większym stopniu przeznaczane na edukację, w mniejszym zaś na żywność i ubiór. Co piąta rodzina dzięki świadczeniu „500+” planuje zwiększenie oszczędności.

Przywrócenie godności rodzinom

W świetle twardych danych, które przywołałam, nikt nie powinien mieć wątpliwości, że wprowadzenie programu „Rodzina 500+” to strzał w dziesiątkę. To impuls dla gospodarki. To przywrócenie godności rodzinom, szczególnie tym wielodzietnym. To zachęcenie Polaków do pozostania w Polsce i powiększenia rodziny w ojczyźnie. To wreszcie zapewnienie rządu Beaty Szydło, że rodzina to dla rządu priorytet. Rodzina „Rodzina 500+” to punkt zwrotny w polityce państwa – początek prawdziwej polityki rodzinnej. Cały czas pracujemy nad jej kontynuowaniem i udoskonalaniem. Niedługopo starcie programu „Rodzina 500+” uruchomiliśmy nowy instrument – program „Za życiem” mający na celu wsparcie rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci. Poszerzamy krąg adresatów Karty Dużej Rodziny. Wprowadzamy rozwiązania, dzięki którym powstaną nowe żłobki i miejsca opieki dla dzieci do lat trzech, a rodzice z powodzeniem będą mogli łączyć role zawodowe z życiem rodzinnym. Chcemy, aby polskim rodzinom żyło się coraz lepiej. Rząd Beaty Szydło nie składa rodzinom pustych obietnic, działa z myślą o rodzinach i dla rodzin.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Wrzesień 2017

Publikacje „Polskiego Kompasu – rocznika instytucji finansowych i spółek akcyjnych” od trzech lat spotkają się z ogromnym uznaniem i zainteresowaniem w środowisku finansowym i biznesowym. Pełne wydanie edycji Polskiego Kompasu 2017 w formacie PDF dostępne jest na stronie www.gb.pl a także w aplikacji „Gazety Bankowej” na urządzenia mobilne

Komentarze