Informacje

Mrożony chleb nowym hitem eksportowym?

Rafał Zaza

Dziennikarz i publicysta ekonomiczny

  • 22 kwietnia 2018
  • 18:59
  • 1
  • Tagi: biznes pieczywo piekarnia produkty spożywcze żywność
  • Powiększ tekst

Chociaż nadal dominuje sprzedaż wyrobów piekarskich na wewnętrznym rynku, to według Stowarzyszenia Producentów Pieczywa w najbliższych latach możemy się spodziewać wzrostu eksportu. Wpisuje się to w pozytywny trend doceniania przez zagranicznych konsumentów polskich produktów spożywczych.

Nasi rodzimi konsumenci już od dłuższego czasu doceniają wyroby piekarskie, także te wypiekane i sprzedawane w wydzielonych działach w supermarketach. Producenci zapewniają, że nie zawierają one konserwantów, ani sztucznych barwników, a konsumenci wyraźnie w to wierzą. Przy tym wyroby przygotowywane są na miejscu, w samym sklepie, więc – to akurat pewne - że są świeże i chrupiące. To podoba się klientom. Sklepy starają się przy tym przygotowywać ich nie więcej i nie mniej, niż danego dnia może się ich „zejsć”. Ma to także swój walor ekologiczny, w szerokim znaczeniu tego określenia. To mądra taktyka sklepowych menadżerów i godna pochwały.

Sprzedaż pieczywa mrożonego w Europie rośnie od wielu lat we wszystkich krajach. Obecnie największy udział w spożyciu pieczywa mrożonego jest w Belgii i sięga około 30 procent. Dla porównania w Polsce jest to około 15 proc., a udział ten sukcesywnie rośnie – powiedział serwisowi portalspozywczy.pl Artur Starek, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa.

Atradius, ubezpieczyciel działający na rynku kredytów kupieckich sprawozdaje o dwucyfrowej dynamice wzrostu eksportu polskiej żywności w ostatnich latach. W 2017 r. wzrost wyniósł 10-12 proc., a całkowita wartość eksportu produktów rolno-spożywczych wyniosła już blisko 27 mld euro. Jednym z największych, eksportowych rynków UE dla Polski jest, w naturalny sposób, rynek niemiecki.

Esportujemy przede wszystkim jabłka, mięso, jajka, ale także ryby morskie i rzeczne. Eksport ogółem byłby zapewne jeszcze wyższy, gdyby nie problemy w handlu z Rosją oraz niełatwe, także ze względów kulturowych, relacje gospodarcze z Chinami.

Rafał Zaza

Komentarze