Informacje

Ambasadorzy USA ostrzegają przed Nord Stream 2

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 7 lutego 2019
  • 20:18
  • 1
  • Tagi: bezpieczeństwo biznes energetyka finanse gqaz Nord Stream2
  • Powiększ tekst

Gazociąg Nord Stream 2 znacząco zwiększy rosyjskie zdolności wywierania nacisku na UE - ostrzegają w czwartek ambasadorzy USA w Niemczech, Danii i UE. Oceniają, że taki scenariusz jest niebezpieczny dla Wspólnoty oraz Zachodu.

W artykule na portalu Deutsche Welle dyplomaci zauważają, że kilkanaście europejskich państw w ponad 75 proc. jest zależnych od rosyjskiego gazu.

To czyni partnerów i sojuszników USA wrażliwymi na odcięcie gazu na życzenie Moskwy - piszą w nim ambasadorowie Stanów Zjednoczonych w Niemczech, Danii i UE, Richard Grenell, Carla Sands i Gordon Sondland.

Na potwierdzenie swojej tezy przypominają, że prezydent Rosji Władimir Putin „wielokrotnie udowadniał, że jest gotów użyć rosyjskiego gazu jako broni, blokując przepływ gazu do sąsiadów w latach 2006, 2009 i 2014, a ostatnio w marcu ubiegłego roku”.

Opieranie się przez UE na rosyjskim gazie stwarza ryzyko dla Europy i Zachodu oraz sprawia, że jesteśmy mniej bezpieczni - twierdzą dyplomaci. Ich zdaniem Europa „musi zachować kontrolę nad swoim bezpieczeństwem energetycznym”.

Nie miejmy złudzeń: Nord Stream 2 przyniesie nie tylko więcej rosyjskiego gazu. Rosyjskie naciski oraz wpływy również popłyną Morzem Bałtyckim do Europy, a gazociąg umożliwi Moskwie dalsze podważanie ukraińskiej suwerenności i stabilności - oceniają amerykańscy ambasadorzy.

Wskazują też, że w zamian Europa „będzie wysyłać miliardy euro do Moskwy każdego roku i pośrednio finansować rosyjskie wojskowe agresje na Ukrainie i w Syrii”.

Będzie też finansować rosyjskie farmy trolli oraz fabryki dezinformacji wymierzone w demokratyczne instytucje w Europie oraz USA - dodają, wzywając do pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za jej „szkodliwe działania”.

Niemcy oraz inni powinni rozważyć obawy swoich sąsiadów - wzywają dalej dyplomaci.

Jednocześnie krytykują narrację, że jest już za późno, by zatrzymać budowę Nord Stream 2.

To nie jest prawdą. Daleko do skończenia gazociągu i późniejszej operacyjności. Europa wciąż ma czas, by uregulować i zatrzymać gazociąg, ale czas się kończy - wskazują.

Ambasadorzy USA zachęcają UE do „rewizji +trzeciego pakietu energetycznego+, by prawa Wspólnoty były stosowane też wobec projektów jak Nord Stream 2”.

Parlament Europejski oraz Komisja Europejska wspierają te zmiany. Większość państw członkowskich w Radzie Europy również je wspiera. Jednak wsparcie od Niemiec oraz innych kluczowych krajów, w tym Francji, będzie kluczowe, by uchwalić te zmiany - piszą.

W ich ocenie „porzucenie Nord Stream 2 nie będzie łatwe, ale postępowanie prawidłowo często nie jest łatwe”.

Czy Europa naprawdę chce zwiększyć swoją zależność od państwa, które niedawno użyło chemicznej broni, by zabić politycznego wroga w Europie? Które zaatakowało i nielegalnie przyłączyło terytorium suwerennego państwa? Państwa, które zestrzeliło malezyjski samolot nad Ukrainą, zabijając 298 niewinnych cywilów? - pytają retorycznie.

Dyplomaci apelują dalej do władz europejskich państw o zademonstrowanie swojej solidarności z Ukrainą. „Wygaszenie projektu (Nord Stream 2) wysłałoby klarowną wiadomość, że Moskwie nie może ujść na sucho agresja przeciwko swoich sąsiadom i mieszanie się w (sprawy) naszych demokracji” - konkludują.

SzSz (PAP)

Komentarze