Informacje

Parlament Europejski / autor: Pixabay
Parlament Europejski / autor: Pixabay

Dygnitarze UE znowu wciskają Europie statek z imigrantami

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 9 sierpnia 2019
  • 16:30
  • 11
  • Tagi: biznes Komisja Europejska nielegalna imigracja polityka przemyt Unia Europejska
  • Powiększ tekst

Szef europarlamentu David Sassoli zaapelował do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera w sprawie statku organizacji pozarządowej z migrantami na Morzu Śródziemnym, szukającego portu, do którego mógłby wpłynąć.

KE odpowiada, że sprawa leży w gestii krajów członkowskich UE.

Statek hiszpańskiej organizacji pozarządowej Open Arms uratował w ubiegłym tygodniu na morzu 121 migrantów, w tym 32 dzieci. Jednostka znajduje się jednak cały czas na morzu, bo żadne państwo unijne nie wyraziło zgody na przyjęcie migrantów.

Sassoli wystosował list do Junckera, w którym apeluje o zajęcie się sprawą. Napisał w nim, że jeśli Europa nie pomoże tym ludziom, „będzie to oznaczać, że straciła zarówno duszę, jak i serce”.

KE była pytana w piątek o tę sprawę.

Odpowiemy na list szefa PE w najbliższych dniach. KE wzywa ponownie kraje członkowskie, aby imperatyw humanitarny był na pierwszym miejscu i zostały znalezione rozwiązania wobec osób, które zostały uratowane na morzach - powiedziała w Brukseli rzeczniczka KE Annika Breidthardt.

Jak dodała, KE nie zajęła się sprawa Open Arms, ponieważ nie było wniosku w tej sprawie ze strony państw członkowskich. Zaznaczyła, że Komisja wzywa jednak w takich sprawach do „solidarności” i znalezienia rozwiązań.

Rozwiązanie problemu jest jednak uzależnione od woli państwa członkowskiego - wyjaśniła Breidthardt.

Dodała, że przykład Open Arms pokazuje, iż w UE potrzebne są systemowe rozwiązania dotyczące ratowania migrantów na Morzu Śródziemnym. Do tego - jak wskazała - potrzebne jest porozumienie krajów członkowskich.

1 sierpnia statek organizacji Open Arms uratował 121 osób z dwóch łodzi. Trzy z nich ewakuowano do Włoch ze względów zdrowotnych, ale pozostałe nadal są na pokładzie jednostki na Morzu Śródziemnym, szukającej portu. Włochy i Malta odrzuciły prośbę o jej przyjęcie.

PAP, MS

Komentarze