Informacje

USD / autor: Pixabay
USD / autor: Pixabay

Dokąd zmierza światowa gospodarka?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 21 sierpnia 2019
  • 12:00
  • 0
  • Tagi: biznes finanse luzowanie ilościowe polityka stopy procentowe zerowe stopy
  • Powiększ tekst

Kyle Bass, amerykański zarządzający funduszy inwestycyjnych w Hayman Capital Management, twierdzi, że banki centralne na całym świecie nie mają zamiaru skończyć z polityką obniżania stóp procentowych. Wręcz przeciwnie. Zdaniem biznesmena to dopiero początek, a wszystko zmierza w kierunku zerowych stóp procentowych banków centralnych.

Twierdzenie Kyle’a Bassa nie wzięło się znikąd. Banki centralne Niemiec czy Francji coraz bardziej zbliżają się wręcz do ujemnych stóp procentowych, co z kolei jest już rzeczywistością w Japonii. Blisko 15 bilionów dolarów długu publicznego, głównie państw europejskich, obsługiwana jest przy ujemnej stopie procentowej. Zaniepokojone spadkiem wzrostu gospodarczego Chiny również implementują politykę rozluźniania fiskalnego.

To szaleństwo. Japończycy będą dalej działać, jak działają [w tym roku doszło do obniżenia stóp procentowych do -0,1% - przyp. autora]. Chińczycy drukują pieniądze jakby to była ich narodowa rozrywka. Europa wznawia politykę luzowania ilościowego – przekonuje Kyle Bass.

Zdaniem zarówno Kyle’a Bass jak i wielu innych ekonomistów, tegoroczna obniżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych to dopiero początek. Zarówno Trump jak i prywatni inwestorzy twierdzą, że była ona zdecydowanie za niska. Zdaniem Bass’a, stopy procentowe w USA spadną w niedługim czasie do zera. Ale ostrzega też przed konsekwencjami takich działań.

Niezaplanowanymi konsekwencjami centralnego dodrukowania pieniędzy jest to, że bogaci się bogacą, klasa średnia zostaje tam, gdzie jest, a biedni pozostaną cały czas biedni – dodaje ekonomista.

Jednym z powodów światowych obniżek stóp procentowych jest pogłębiająca się recesja Zachodniej Europy, ale także intensywna wojna handlowa na linii USA-Chiny. Ważnym dla nas może być pytanie, jak wpłynie to na politykę pieniężną w Polsce? Oraz czy przystąpienie do strefy euro nie jest tym bardziej niebezpieczne, skoro niemiecka polityka finansowa wcale nie pokrywa się z potrzebami polskiej polityki finansowej?

Cały tekst można przeczytać na stronach cnbc.com

Adrian Reszczyński

Komentarze