Informacje

Janusz Korwin-Mikke / autor: PAP
Janusz Korwin-Mikke / autor: PAP

Konfederacja wygrała z TVP. Szef TAI: wyrok kuriozalny

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 30 września 2019
  • 21:14
  • 42
  • Tagi: Janusz Korwin-Mikke Jarosław Olechowski Konfederacja media polityka prawo tryb wyborczy TVP wybory wyrok
  • Powiększ tekst

Konfederacja wygrała proces w trybie wyborczym z „Wiadomościami” TVP - poinformowali liderzy komitetu. Sąd zakazał TVP rozpowszechniania niepełnych informacji zawartych w spornej relacji oraz nakazał opublikowanie sprostowania i przeprosin. Szef TAI uważa, że wyrok jest „kuriozalny”

Wygraliśmy w trybie wyborczym z @WiadomosciTVP! - napisał w poniedziałek na Twitterze jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak. W odpowiedzi dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski ocenił na Twitterze, że to „kuriozalny wyrok”. Sędziowie kolejny raz angażują się w politykę. Warszawski sąd żąda od @Wiadomosci TVP publikacji sprostowania sondażu, które… zostało już opublikowane dwa dni temu, a winny błędu ukarany. Czyli nie chodzi o prawdę tylko o atak na TVP - dodał dyrektor TAI. Poinformował też PAP, że TVP będzie się odwoływać od werdyktu.

Cieszymy się bardzo z tego wyroku, chociaż jest on jeszcze nieprawomocny. Polski wymiar sądownictwa widział już wszystko, więc czekamy na ostateczną decyzję - powiedział rzecznik Konfederacji Tomasz Grabarczyk, komentując poniedziałkowe postanowienie sądu.

Według niego odwoływanie się ze strony Telewizji Publicznej byłoby w naszej ocenie kpiną, gdyż sprawa jest oczywista. Nie ma zgody na cenzurowanie w mediach publicznych jednego z ogólnopolskich komitetów wyborczych, jakim jest Konfederacja - podkreślił. Zapowiedział także, że Konfederaci będą nadal domagać się obecności swoich przedstawicieli w mediach publicznych, tak jak powinno mieć to miejsce w krajach dojrzałej debaty publicznej.

W postanowieniu Sądu Okręgowego w Warszawie, które PAP otrzymała od rzecznika Konfederacji, czytamy, że sąd postanowił m.in. zakazać Telewizji Polskiej rozpowszechniania niepełnych informacji o wynikach sondażu poparcia dla partii politycznych (…). Ponadto sąd nakazał sprostowanie niepełnych informacji, poprzez „publikację w głównym wydaniu +Wiadomości+ o 19:30 najpóźniej w pierwszym dniu następującym po dniu uprawomocnienia się postanowienia w niniejszej sprawie, sprostowanej informacji o przedmiotowym sondażu w formie standardowego materiału +Wiadomości+, opatrzonego tytułem +Przepraszamy za pominięcie wyników sondażowych Konfederacji+”. Podobne sprostowanie ma się ukazać także w internecie, w tym na profilu TVP na Twitterze oraz „na stronie głównej portalu tvp.info”.

W czwartkowym wydaniu „Wiadomości” zaprezentowano sondaż Instytutu Pollster dla „SE”, z którego wynika, że Prawo i Sprawiedliwość otrzymałoby w wyborach 45 proc. głosów poparcia, Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 26 proc., KW Sojusz Lewicy Demokratycznej - na 14 proc., a PSL - na 7 proc. Według sondażu, na Konfederację zagłosowałoby 5 proc. wyborców, ale taka informacja się nie ukazała.

Nie uwzględnienie wyniku Konfederacji Wolność i Niepodległość, którą tworzą środowiska narodowe, wywołało falę negatywnych komentarzy w internecie.

W piątek do tego wydania „Wiadomości” odnieśli się podczas konferencji prasowej w Sejmie politycy Konfederacji. „Mamy już kolejne wydanie głównego programu informacyjnego jakim są +Wiadomości+, w którym Konfederacja nie została uwzględniona. Co więcej, prowadząca (program) użyła kłamliwego sformułowania, mówiąc po wymienieniu czterech komitetów, że pozostałe komitety nie przekroczyły progu - w sondażu, w którym Konfederacja jak najbardziej przekroczyła próg wyborczy” - powiedział poseł Robert Winnicki.

Telewizja publiczna kłamie, pan (prezes TVP Jacek) Kurski, pan (dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław) Olechowski, ci, którzy prezentują te kłamliwe treści, nie tylko powinni się wstydzić, nie tylko są fałszerzami rzeczywistości, nie tylko są następcami Jerzego Urbana. Są to również osoby, które będą pociągane do odpowiedzialności przed sądami - zapowiedział Winnicki.

PAP, mw

Komentarze