Pensja za mała by żyć - w Polsce 25 proc. obywateli zarabia 1600 złotych. Ilu zarabia jeszcze mniej?

opublikowano: 11 grudnia 2013 roku, 9:38 | autor: Robert Kujawski | kategorie: Polityka | tagi: pensja, płaca
www.sxc.hu
www.sxc.hu

 

Mam przed sobą pismo z dnia 3 grudnia 2013 roku podpisane przez Pana Marka Buciora Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, które jest odpowiedzią na interpelacje w sprawie wysokości przyszłych emerytur osób otrzymujących najniższe wynagrodzenie. Interpelacji i odpowiedzi nie ma jeszcze na stronie Sejmu, więc przytoczę treść interpelacji:

Na stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego znajduje się komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 26 marca 2013 r. w sprawie tablicy średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn. Z wyżej wymienionego komunikatu wynika, że dla kobiet i mężczyzn, którzy ukończyli 67 lat, średnia długość życia po ukończeniu 67 laty wynosi od 188,3 do 195,7 miesięcy. Oznacza to, że średnia długość życia dla tych osób wynosi ponad 82,5 roku.

W związku z reformą systemu emerytalnego w roku 1998 zmieniony został sposób wyliczania emerytury, zamiast systemy zdefiniowanego świadczenia mamy system zdefiniowanej składki. O wysokości emerytury osób objętych nowym systemem decyduje zgromadzony kapitał przez ubezpieczonego i średnia długość życia po przejściu na emeryturę określona przez Prezesa GUS. W uproszczeniu przyszła emerytura obecnie pracujących będzie wynikała z podzielenia zgromadzonego przez nich kapitału przez określoną przez Prezesa GUS średnią przeciętną długość życia emeryta po ukończeniu 67 lat. Przyjęcie takiego modelu skutkuje negatywnie na wysokość przyszłych emerytur osób, które mało zarabiają. Przykładowo osoba zarabiająca w chwili obecnej płacę minimalną tj. 1600 zł bruttu odkłada na swoją przyszłą emeryturę kwotę 312,32 zł miesięcznie, rocznie 3747,84 zł. Oznacza to, że rok pracy osoby otrzymującej minimalne wynagrodzenie przekłada się na wzrost przyszłej emerytury o około 20 zł (3747,84 zł : 188 m-cy = 19,93 zł). Oczywiście należy pamiętać także o rokrocznej waloryzacji zgromadzonego kapitału przez emeryta a także corocznym wzroście minimalnego wynagrodzenia, niemniej przyjmując nawet takie założenie nie można spodziewać się by osoby najniżej wynagradzane miały w przyszłości świadczenia emerytalne w wysokości umożliwiającej godne życie.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o odpowiedź na poniższe pytania:

1. Czy Pan Minister jest w posiadaniu informacji jak kształtowały się wynagrodzenia Polaków w roku 2012 tj. jaki procent Polaków otrzymywał wynagrodzenia poniżej średniej płacy określonej przez GUS a jaki procent powyżej średniej płacy?

2. Czy Pan Minister jest w posiadaniu informacji jaki procent pracujących w roku 2012 Polaków otrzymywał wynagrodzenie minimalne?

3. Czy Pan Minister dysponuje danymi określającymi procent przyszłych emerytów, którzy otrzymają emerytury w systemie kapitałowym na poziomie minimalnej emerytury?

4. Czy Pan Minister dysponuje symulacjami bądź założeniami jak w latach 2014 – 2045 będzie rosła płaca minimalna i jak będzie kształtować się relacja pomiędzy płacą minimalną a najniższą emeryturą w latach 2014 – 2045?

Odpowiedź Podsekretarza Stanu czytałem to pismo kilka razy i za każdym razem z większym smutkiem i wściekłością. Spytacie dlaczego?

Dlatego, że trudno nie być smutnym, gdy uświadomimy sobie, że czeka nas emerytalna nędza i trudno nie być wściekłym gdy uświadomimy sobie w jak fikcyjnym państwie żyjemy.

Przejdźmy więc do konkretów (będę posługiwał się cytatami z pisma z dnia 3 grudnia 2013r. by nie być posądzonym o koloryzowanie).

Wiedza na temat wysokości wynagrodzeń w gospodarce w znacznym stopniu jest determinowana przez ogólnodostępne informacje prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny, dotyczące przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Według danych GUS, w 2012 roku przeciętne (średnie) wynagrodzenie wyniosło 3521,67 zł brutto. Tak wyliczone wynagrodzenie w niewielkim stopniu koresponduje z realną wysokością wynagrodzenia dużej części Polaków. Poniżej przedstawiam dane dotyczące średniej kwoty podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne w 2012r.

 

Kwota podstawy wymiaru składek

liczba osób

udział %

do 1400,00 zł

1 329 125

13,21%

1400,01 zł - 1500,00 zł

1 257 126

12,50%

1500,01 zł - 3500,00 zł

4 610 592

45,83%

3500,01 zł - 3600,00 zł

170 221

1,69%

powyżej 3600,00 zł

2 693 203

26,77%

Razem

10 060 267

100%

 

Kwota podstawy wymiaru składek liczba osób udział %

do 1400,00 zł 1 329 125 13,21%

1400,01 zł - 1500,00 zł 1 257 126 12,50%

1500,01 zł - 3500,00 zł 4 610 592 45,83%

3500,01 zł - 3600,00 zł 170 221 1,69%

powyżej 3600,00 zł 2 693 203 26,77%

Razem 10 060 267 100%

Źródło: Opracowanie DAE MPiPS na podstawie danych ZUS

Dane dotyczące średniej kwoty podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne za: luty, maj, sierpień i listopad 2012 wskazują, że 25,71% Polaków otrzymywało wynagrodzenie minimalne lub niższe (co może mieć miejsce w przypadku osób zatrudnionych na część etatu oraz świadczących pracę w oparciu o inne formy zatrudnienia np. umowy zlecenia). Z kolei wynagrodzenia poniżej średniego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej otrzymywało 71,54% zatrudnionych. (…)”

Powyższe dane korespondują z mniej precyzyjnymi danymi uzyskiwanymi podczas Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), w której respondenci (nie tylko odprowadzający składkę emerytalną) podają wynagrodzenia netto. Według badań BAEL w 2012 roku wynagrodzenia w różnej formie uzyskiwało 15 mln Polaków. Badanie BAEL ma charakter reprezentatywny, aczkolwiek w przypadku pytań dotyczących wynagrodzeń, z powodu znacznej niechęci respondentów w zakresie ujawniania wysokości zarobków, można jedynie bardzo ogólnie szacować, że wynagrodzenie co najwyżej minimalne jest uzyskiwane przez ok. 10-25% wszystkich zarobkujących (przy czym nie zawsze istnieje możliwość przeliczenia wynagrodzenia na pełny wymiar czasu pracy). Dotyczy to nie tylko zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, ale również zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia, osób zatrudnionych nieformalnie i in.

Według własnych deklaracji osób uczestniczących w BAEL, mediana wynagrodzeń Polaków w 2012 roku kształtowała się w przedziale 1600 -2000 zł netto, co oznacza, że połowa pracowników zarabiała mniej niż 2222 – 2778 zł brutto. Z kolei według danych ZUS, na podstawie średniej miesięcznej kwoty podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, wartość środkowa wynagrodzeń w okresie luty – listopad 2012r. wynosiła 2300 -2500 zł brutto.(…)

„Przechodząc do podniesionej w interpelacji kwestii wysokości najniższej emerytury, należy wskazać, że fundamentem zreformowanego w 1999 r. systemu emerytalnego jest ścisłe powiązanie wysokości emerytury z wysokością składek na ubezpieczenie emerytalne, płaconych przez cały okres aktywności zawodowej, oraz z wiekiem przejścia na emerytur. Nowa formuła ustalania wysokości świadczenia emerytalnego bardzo silnie uzależnia jego wysokość od wielkości zgromadzonego przez ubezpieczonego kapitału oraz od przewidywanego dalszego trwania życia w wieku przejścia na emeryturę.

W tym kontekście, bardzo ważnym elementem wpływającym na wysokość przyszłej emerytury jest czas aktywności zawodowej ubezpieczonego. Kapitał rośnie bowiem wraz z kolejnymi wpłaconymi składkami co oznacza, że im dłużej się pracuje, tym jest on większy. Im później zaś przejdzie się na emeryturę, tym dalsza oczekiwana długość życia będzie niższa a świadczenie emerytalne wyliczane na podstawie nowej formuły naliczania świadczeń – wyższe. Oznacza to tym samym, że zreformowany system emerytalny motywuje ubezpieczonych do jak najdłuższego pozostawania na rynku pracy. W związku z podniesieniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn – docelowo do 67 roku życia – dla kolejnych przechodzących na emeryturę roczników, dłuższa aktywność zawodowa oznaczać będzie relatywnie wyższe świadczenie w przyszłości.

Z przeprowadzonych symulacji wysokości emerytur, opartych o prognozę makroekonomiczną Ministerstwa Finansów, oraz przy jednoczesnym założeniu obecnych zasad waloryzacji świadczeń emerytalno – rentowych wynika, że osoba, która będzie opłacała składki od podstawy w wysokości najniższego wynagrodzenia przez okres 40 lat, w wieku 67 lat otrzyma świadczenie o ok. 42% wyższe niż najniższe emerytura. Natomiast świadczenia w wysokości najniższej emerytury należy oczekiwać w przypadku osoby, która przez 40 lat będzie opłacać składki od podstawy równej ok. 31% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia tj. ponad 70% minimalnego wynagrodzenia.”

Jakie wnioski płyną z odpowiedzi Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej?

Dla mnie dwa zasadnicze, po pierwsze żyjemy w kraju fikcyjnym, w którym gdy mówimy o średniej płacy to usłyszymy fikcyjne dane GUS -3600,00 zł, choć prawdziwa średnia płaca jest o 1000 zł niższa (pewnie dane z GUS mają nas przekonać, że wszystko idzie ku lepszemu choć rzeczywistość skrzeczy), po drugie możemy się pożegnać z godnymi emeryturami (zwłaszcza osoby słabo zarabiające) i tak naprawdę jeżeli będziemy chcieli na starość godnie żyć, to będziemy musieli pracować (pytanie tylko gdzie i kto nas dziadków i babcie zatrudni).

Na koniec mam prośbę do osób, które będą czytały ten post (szczególnie do trzydziestoparolatków ) – proszę w komentarza wpisać ile lat stażu pracy za wami i jaką macie hipotetyczną emeryturę kapitałową na dzień dzisiejszy. Żeby ją obliczyć potrzebujecie następujących danych, które co roku przesyła Wam ZUS i OFE :

- kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego w ZUS,

- kwota zwaloryzowanych składek zapisanych na indywidualnym koncie w ZUS,

- kwota składek w OFE

- średnia długość życia na emeryturze wg. GUS - 188 - 195 miesięcy.

Emeryturę kapitałową wyliczamy tak, że dodajemy do siebie kwotę kapitału początkowego, kwotę składek w ZUS i kwotę składek w OFE a następnie sumę dzielimy przez liczbę 188 – kwota jaką uzyskamy to nasza miesięczna emerytura kapitałowa na dzień dzisiejszy.

Dla mnie powyższe wyliczenie wygląda następująco:

- zwaloryzowany kapitał w ZUS – 10 tys. zł,

- zwaloryzowane składki w ZUS – 83 tys. zł,

- składki w OFE – 59 tys. zł

- razem: 152 tys. zł .

Emerytura kapitałowa miesięcznie 152 tys. zł : 188 m-cy = 808 zł.

Dodam, że pierwszą prace podjąłem w wieku 19 lat, pracuję już 17 rok i od około 9 lat nie zarabiam miesięcznie mniej niż średnia płaca podawana przez GUS dla danego roku (a bywało, że zarabiałem znacznie powyżej ;) ).

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------------------------------

Szukasz oryginalnego prezentu dla najbliższych?

Zajrzyj tutaj: wSklepiku.pl!

 

PS. Od 1 marca 2013 r. kwota najniższej emerytury wynosi 831,15 zł.

 

Robert Kujawski

Robert Kujawski

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku, samorządowiec-zawodowiec odkąd pamięta.

Komentarze na temat artykułu

Gość 16 grudnia 2013 roku
19:10

http://www.youtube.com/watch?v=GYKh8OJKrOc&feature=share

31 katowice 15 grudnia 2013 roku
14:24

1900 brutto

Gość 15 grudnia 2013 roku
11:54

http://www.youtube.com/watch?v=MoqsKno5PiY

Wolność 14 grudnia 2013 roku
19:58

Płaczą że im źle a niemogą się zebrać do kupy i zrobić rewolucje szują na ukrainie umieli to i w POlsce przydało by się im zrobic taką imprezke. Pootwierali granice zeby nas wlasny kraj zrobił z nas niewolnikow poto otworzyli zeby bylo łatwiej robić rządowi co się chce niema ludzi niema kto porzadku zrobic nobo klto jak polacy na wyspach unia nie miala byc dla tych szumowin tylko poto zebysmy zyli jak w innych krajach. u siebie w kraju a nie zagranicami oni myślą ze jak otworzyli nam granice to to wystarczy zapierdalamy jak śmiecie za ich najnisza krajowa i nas nie szqanuja za to że jesteśmy POLAKAMI rasisci tylko do polaków bo na murzynka nic nie powiedza bo czarne siedzą na bezrobociu robią tą dzieciarnie chołote a polaczki musza na te szuje płacić i nie tylko na nich przeciez te Angole i Irlanczycy to debile jakich mało ciemni a uwazaja sie za pempek świata oni nie umieja nic zrobic jak nalezy i dlatego sprowadzaja niewolnikow takich jak my POLACY

Wolność 14 grudnia 2013 roku
19:50

Śmier* D.Tuskowi i całemu Rządowi i ich rodzin zato co wyprawiaja z obywatelami im zię należy kara Śmierci a to początek potem trzeba zchodzić niżej po drabienie i też zacząć sprzątać po tych debilach i zdrajcach kążda ich rodzina ma pozałatwiane posadki i ich znajomi znajomych i wszyscy tam kradną Ryży Z PO to zdrajca i największy oszust chyba jaki kolwiek był i przez tą policje zastrzaszani sa młodzi starsi itd cały ten ich system do kosza nić kompletnie nieoferują złodzieje to jest normalnie dyktatura Tuska i całego bandyckiego rządu ich sie powinno powiesic

@Raz dwa trzy Baba Jaga patrzy! 12 grudnia 2013 roku
18:30

Zamienil stryjek siekierke... co za roznica kto wygra, wszystko pokaz i pic na wode. Oczywistym jest, ze w polskiej polityce zakazane jest rozmawiac o konkretnach, a jedynie sie wode leje, kto co zawinil.

RICO 12 grudnia 2013 roku
7:55

Psychiczna presja ewentualnej EUTANAZJI zarobkowej,zdrowotnej i emerytalnej wyniszcza naród.

ED 11 grudnia 2013 roku
16:33

Płace na poziomie przysłowiowych już 1200-1400brutto (czy netto to bez znaczenia) to nic innego jak ukryte bezrobocie. Można sobie wtedy posumować słupki i wyjdzie faktycznie jak jest.

Gość2 11 grudnia 2013 roku
12:19

Do tego trzeba dodać, że ten system uprzwilejowuje kobiety. Rząd przyjął do obliczeń średnią długość życia kobiet i mężczyzn bardzo korzystną dla kobiet a zdecydowanie niekorzystna dla mężczyzn. Wiadomo, że długość życia kobiet oraz okres bycia ich na emeryturze jest o wiele lat dłuższa od mężczyzn. A zatem gdyby zebrany kapitał przez mężczynę był dzielony przez ilość miesięcy życia na emeryturze dawałoby mu emeryturę zdecydowanie wyższą od kobiety. No ale to nie dziwi bo nadal w III RP rządzą socjaliści a społeczeństwo w większości ma mentalność z poprzeniej epoki.

@lubczasopisma 11 grudnia 2013 roku
11:00

Panstwo tez nie jest zeby okradac, marnowac i niszczyc, a Polska to robi. Nie place zadnego ZUS i nie bede mial emerytury, nie ma sprawy, sam odloze. Najwyrazniej sie nie da.

lubczasopisma 11 grudnia 2013 roku
10:48

Państwo nie jest po to by pomagać obywatelom, ono jest ich właścicielem. Jeśli płacą podatki i nie zdychają - nic nie musi robić.

Adam 11 grudnia 2013 roku
10:27

Prosty wniosek tak samo jak z dlugiem publicznym? Polak przestaje miec dlug publiczny, kiedy przekracza granice, tak samo jak z tym przykrymi zarobkami i emeryturami. Nie ma co liczyc na pomoc panstwa, ktore nienawidzi wlasnych obywateli.

9079