Opinie

www.sxc.hu / autor: www.sxc.hu
www.sxc.hu / autor: www.sxc.hu

Polskie stopy procentowe powinny na razie pozostać na dotychczasowym poziomie

Eryk Łon

Eryk Łon

prof. nadzw katedry Finansów Publicznych, Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz członek Rady Polityki Pieniężnej w kadencji 2016–2022

  • Opublikowano: 31 maja 2021, 08:08

  • Powiększ tekst

Większość banków centralnych nie zmienia stóp procentowych

Na przestrzeni ostatnich 2 tygodni 19 banków centralnych podjęło decyzję o poziomie stóp procentowych. W przypadku 18 banków centralnych stopy procentowe zostały utrzymane, tylko w 1 przypadku doszło do podwyżki. Wynika z tego, że nadal w przypadku zdecydowanej większości banków centralnych mamy do czynienia z postawą wyczekującą. Prawdopodobnie dominuje przekonanie, że tegoroczny wzrost inflacji jest przejściowy.

Taką opinię wygłosiła była szefowa amerykańskiego FED-u Janet Yellen pełniąca aktualnie funkcję Sekretarza Skarbu USA. Wspominam o tym dlatego, że rola amerykańskiego banku centralnego jest wciąż bardzo znacząca i wydaje się, że gdyby amerykańska władza monetarna rozpoczęła proces podnoszenia stóp procentowych to do tego typu działań dołączyłyby także inne największe banki centralne na świecie.

Bank Nowej Zelandii nie wyklucza zastosowania ujemnych stóp procentowych

Przeglądając komunikaty opublikowane po posiedzeniach banków centralnych w okresie ostatnich 2 tygodni moją szczególną uwagę zwrócił tekst komentarza opublikowanego na stronie Banku Nowej Zelandii. W komentarzu tym zawarto stwierdzenie dotyczące bardzo ciekawego instrumentu polityki pieniężnej, którym są ujemne stopy procentowe.

. / autor: .
. / autor: .

Napisano mianowicie, że w ostatnim czasie bank centralny Nowej Zelandii prowadził dialog z instytucjami finansowymi działającymi w tym właśnie kraju na temat uwarunkowań zastosowania ujemnych stóp procentowych. Wyrażam przekonanie, że tym samym bank centralny Nowej Zelandii prowadząc taki dialog chciał dać do zrozumienia uczestnikom tamtejszego życia gospodarczego, że w przyszłości w razie pojawienia się kolejnych zjawisk kryzysowych możliwe jest obniżenie stóp procentowych do poziomu ujemnego.

Wynika z tego, że model funkcjonowania bankowości centralnej zmienia się. O ile kiedyś wprowadzenie ujemnych stóp procentowych wydawało się czymś prawie, że niemożliwym, o tyle obecnie można już założyć, że tego typu instrument polityki pieniężnej może być uznany za narzędzie dopuszczalne, oczywiście w określonej sytuacji makroekonomicznej.

Nasi rodacy spodziewają się spadku presji inflacyjnej

Tymczasem GUS opublikował bardzo interesujące dane wskazujące na spadek oczekiwań inflacyjnych polskich konsumentów. Na początku warto zauważyć, że wskaźnik oczekiwań inflacyjnych może przyjmować wartość od minus 100 do plus 100. Wartość dodatnia oznacza przewagę liczebną konsumentów przewidujących wzrost cen konsumenckich (towarów i usług konsumpcyjnych) nad konsumentami przewidującymi ich spadek, natomiast wartość ujemna oznacza przewagę liczebną konsumentów przewidujących spadek cen konsumpcyjnych nad konsumentami przewidującymi ich wzrost.

Okazało się, że w maju tego roku wskaźnik oczekiwań inflacyjnych ukształtował się na poziomie plus 30,2 i był najniższy od 2 lat. To bardzo optymistyczna informacja. Wynika z niej bowiem, że nasi rodacy spodziewają się spadku presji inflacyjnej. Jest to niejako zgodne z ostatnio opublikowaną projekcją inflacji oraz PKB, z której wynika, że po przejściowym wzroście inflacji dojdzie do jej spadku.

Spadek oczekiwań inflacyjnych przemawia przeciwko podnoszeniu stóp procentowych

Można niejako powiedzieć, że spadek oczekiwań inflacyjnych reprezentowanych przez polskich konsumentów stanowi przejaw wiary w to, że polityka Narodowego Banku Polskiego będzie w stanie doprowadzić do spadku inflacji, do jej powrotu do dopuszczalnego obszaru odchyleń znajdującego się pomiędzy 1,5 % a 3,5 %. Spadek oczekiwań inflacyjnych polskich konsumentów stanowi również moim zdaniem poważny argument przemawiający przeciwko temu, aby rozpoczynać fazę podnoszenia stóp procentowych.

Osobiście gotów jestem zaryzykować tezę, iż opublikowane dane o oczekiwaniach inflacyjnych stanowią przejaw dużego zaufania naszych rodaków do NBP, który będzie w stanie jednocześnie doprowadzić do ożywienia gospodarczego starając się jednocześnie przejawiać troskę o minimalizowanie zjawisk inflacyjnych.

Szybszy wzrost wynagrodzeń Polaków w ujęciu realnym to zjawisko pozytywne

Pojawiły się w ostatnim czasie opinie o tym, że pewne przyspieszenie rocznego tempa zmian wynagrodzeń może stanowić zagrożenie dla realizacji celu inflacyjnego. Osobiście uważam, że wzrost rocznej dynamiki średniego wynagrodzenia nie jest niczym złym. Co więcej fakt, iż w ujęciu rocznym wynagrodzenia rosną szybciej od inflacji, czyli rosną w ujęciu realnym jest czymś wręcz pozytywnym.

Stosunkowo silny wzrost wynagrodzeń byłby czymś niebezpiecznym, gdyby towarzyszyło jemu pogorszenie sytuacji finansowej przedsiębiorstw. Wówczas można by powiedzieć, że przedsiębiorstwa podwyższają wynagrodzenia pracowników pomimo tego, że z ekonomicznego punktu widzenia nie znajdowałoby to uzasadnienia.

Tymczasem jednak jak pokazują dane GUS okazuje się, że w I kwartale 2021 roku doszło do wyraźnej poprawy zysku netto w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Wynik finansowy netto wyniósł w I kwartale tego roku 47,1 mld zł i był wyższy o 153,7% niż przed rokiem. Ponadto poprawiła się rentowność obrotu netto. W I kwartale 2020 roku ukształtowała się ona na poziomie 2,4 %, a w I kwartale 2021 roku wyniosła 5,4 %.

Poprawia się płynność finansowa polskich przedsiębiorstw

Co więcej w I kwartale 2021 roku poprawiły się w stosunku do I kwartału 2020 roku wskaźniki płynności finansowej I stopnia oraz płynności finansowej II stopnia. Oznacza to, że poprawia się zdolność podmiotów gospodarczych do regulowania zobowiązań. Tym samym przedsiębiorstwa stają się coraz bardziej wiarygodnymi partnerami dla banków. Jest to ważne, gdyż dzięki temu pojawia się szansa na to, że w przyszłości poprawi się dynamika kredytów udzielanych przez banki a w konsekwencji dojdzie do polepszenia rentowności banków komercyjnych, które w roku poprzednim przeżywały trudny okres, gdyż ich zysk netto skurczył się w stosunku do roku 2019.

Rośnie wskaźnik koniunktury bankowej Pengab

Co się tyczy banków to również możemy powiedzieć, że nastroje w tym sektorze poprawiają się. Wskaźnik koniunktury bankowej Pengab wzrósł w maju w stosunku do kwietnia o 2,5 pkt do 11,4 pkt. W maju odnotowano poprawę aktywności klientów na rynku bankowym. Wyraźnej poprawie uległy także indeksy prognostyczne, zarówno trzymiesięczne jak i sześciomiesięczne. Z tego wszystkiego wynika, że bankowcy spodziewają się poprawy popytu na różnego typu kredyty, zarówno kredyty dla podmiotów gospodarczych, jak również kredyty dla gospodarstw domowych.

Polacy zwiększają zainteresowanie lokowaniem swych oszczędności na polskim rynku akcji

Nieznaczne pogorszenie prognoz dotyczących depozytów gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw także można paradoksalnie interpretować pozytywnie. Oznacza to bowiem, że nasi obywatele zwiększają zainteresowanie lokowaniem swych oszczędności na polskim rynku akcji kosztem depozytów. Może więc wkrótce doczekamy się przebicia przez Warszawski Indeks Giełdowy szczytu historycznego.

. / autor: .
. / autor: .

Co ciekawe szczyt historyczny przebił już węgierski BUX. Także i na Węgrzech podobnie jak i w Polsce ujemne w ujęciu realnym stopy procentowe skłaniają obywateli do lokowania kapitału na rodzimym rynku akcji. Biorąc pod uwagę wzrost zainteresowania inwestowaniem na rynku akcji należy podkreślić znaczenie prowadzenia różnego typu działalności edukacyjnej dotyczącej tego typu inwestycji Wierzę w przedsiębiorczość Polaków, w dużą skłonność naszych rodaków do podejmowania ryzyka i w związku z tym uważam za bardzo prawdopodobne, że znaczenie akcji oraz funduszy inwestycyjnych lokujących powierzone oszczędności na rynku akcji będzie w naszym kraju się zwiększać.

. / autor: .
. / autor: .

Inwestowanie na rynku kapitałowym to bardzo dobra okazja do pracy nad własnym charakterem

Prowadząc działalności edukacyjną w zakresie inwestowania na rynku akcji należy przykładać dużą wagę do tego, aby słuchacze różnego typu kursów mieli świadomość potrzeby odpowiedniego łączenia analizy technicznej, analizy fundamentalnej oraz analizy psychologicznej. Zanim zostałem członkiem RPP inwestowałem na polskim rynku akcji oraz dokonywałem transakcji na rynku kontraktów na indeksu WIG20. Z mojego doświadczenia wynika, że inwestowanie na rynku kapitałowym stanowi bardzo dobrą okazję do pracy nad własnym charakterem.

Trzeba wypracować własną strategię inwestycyjną odpowiednią do swej osobowości. Inwestując na giełdzie papierów wartościowych można przekonać się o tym, jak trudne jest dokonywanie prognoz. Tworząc własny portfel inwestycyjny trzeba zapewnić mu odpowiednią dywersyfikację a dokonując transakcji na kontraktach terminowych należy bardzo dużą wagę przykładać do stosowania tak zwanych zleceń obronnych ograniczających straty, wówczas gdy okaże się, że cena instrumentu finansowego podąży w kierunku przeciwnym do naszych oczekiwań.

Nie warto podnosić stóp procentowych NBP dopóki stopa bezrobocia nie wróci do najniższego poziomu sprzed wybuchu epidemii

Polska gospodarka nadal potrzebuje łagodnej polityki pieniężnej. W najbliższych kwartałach prawdopodobnie będziemy świadkami ożywienia gospodarczego, ale będzie ono niepełne dopóki stopa bezrobocia nie wróci do najniższego poziomu sprzed wybuchu epidemii, czyli dopóki nie spadnie ona do 5,0 %.Na wspomnianym poziomie stopa bezrobocia kształtowała się w październiku 2019 roku.

Aby do tego doszło uczestnicy życia gospodarczego powinni mieć świadomość, że Narodowemu Bankowi Polskiego zależy na tym, aby stopa bezrobocia spadła do wspomnianych 5,0 %. Wspominam o tym dlatego, że jestem zdania, iż polski bank centralny powinien dążyć do realizacji celu inflacyjnego w taki sposób, aby odbywało się to z jak największą korzyścią dla rynku pracy. W tym kontekście pragnę podkreślić, że stopy procentowe NBP powinny kształtować się aktualnym poziomie jeszcze przez stosunkowo długi czas, to znaczy co najmniej do końca mojego członkostwa w Radzie Polityki Pieniężnej obecnej kadencji.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych