Analizy
Dolar na razie mocniej nie reaguje na wzrost nerwowości na rynkach / autor: Pixabay
Dolar na razie mocniej nie reaguje na wzrost nerwowości na rynkach / autor: Pixabay

Na rynki wkracza wojenna narracja?

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 22 października 2026, 13:13

  • Powiększ tekst

Artykuł w „New York Times” informuje tym, że USA przygotowują wspólnie z Izraelem „kilkudniowy” intensywny atak na Iran po 3 listopada

Wczorajsze wyniki big-techów nie można uznać za słabe, chociaż przy okazji Mety ponownie pojawiły się pytania o wysokie nakłady na inwestycje, co rynek nadal łączy z przewijającymi się obawami o koszty finansowania w branży. Niemniej ostatnie kilkanaście godzin przyniosło wyraźne ochłodzenie nastrojów. Powodem są doniesienia, które potwierdzają to, czego rynek mocno się obawia - ryzyka wznowienia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Niedawna wizyta szefa pakistańskiej armii w Teheranie potwierdza to, co w języku dyplomatycznym jest pewnym sygnałem - decyzje już zapadły. A artykuł w „New York Time”s o tym, że USA przygotowują wspólnie z Izraelem „kilkudniowy” intensywny atak na Iran po 3 listopada tylko o tym informuje. Znamienne jest zalecenie administracji Trumpa, co do wyjazdu Amerykanów z krajów Zatoki Perskiej. Dla rynków oznacza to jednak ogromną niepewność, co do eskalacji w całym regionie, gdyż odpowiedzią Iranu nie będzie bynajmniej atak na bazy USA w regionie, czy też ostrzał Izraela, ale również krajów ościennych z wyraźną koncentracją na instalacjach przesyłowych ropy. Można też spodziewać się zatrzymania tranzytu przez Ormuz, który ostatnio mimo irańskich ataków na tankowce, wrócił do 80 proc. możliwości sprzed wojny. Ropa może być, zatem dość droga w najbliższych tygodniach, co wymusi to, co już się w zasadzie dzieje - dość „jastrzębie” podejście w bankach centralnych. Wyższy koszt finansowania podkręci obawy wokół branży AI i być może nie tylko jej (jeżeli pozostałe nie obronią się dobrymi wynikami) i da pretekst do mocniejszego risk-off na giełdach. W takiej sytuacji powinien zyskać też dolar…

To nie jest jednak w czwartek rano jeszcze tak oczywiste. Amerykańska waluta zyskuje, ale niewiele i można wskazać też wyjątki. Silny ruch widać na jenie, oraz franku (czyżby safe-haven?), ale i też lepiej wypadają funt i dolar kanadyjski - tu mamy jeszcze echa ostatniego „doważania” za sprawą oczekiwań, co do podwyżki stóp przez Bank Anglii i Bank Kanady na nadchodzących posiedzeniach. Wraca temat spadku rentowności amerykańskich obligacji, chociaż 10-letnie nie dotknęły jeszcze bariery przy 5,00 proc. To pokazuje jednak, że rośnie migracja do „bezpiecznych aktywów” w obliczu nadchodzącej, kolejnej wojny z Iranem. Najsłabsze są dzisiaj waluty naszego regionu, gdzie dodatkowo pojawia się niepewność geopolityczna, co do potencjalnych ustaleń mocarstw w sprawie wojny Rosji z Ukrainą, jakie mogą mieć miejsce w najbliższych tygodniach.

W kalendarzu makro istotnych danych w zasadzie dzisiaj nie ma. Jesteśmy już po publikacji naszych krajowych danych - GUS podał, że sprzedaż detaliczna we wrześniu rosła w tempie 6,7 proc. r/r, co jest nieco gorszym wynikiem od spodziewanych 6,9 proc. r/r. Po południu pojawią się dane o inflacji PPI w Kanadzie, cotygodniowym bezrobociu i wskaźnikach wyprzedzających LEI w USA.

EURUSD - kiedy wrócimy do spadków?

Dolar na razie mocniej nie reaguje na wzrost nerwowości na rynkach w związku z coraz bardziej prawdopodobnym konfliktem militarnym na Bliskim Wschodzie po wyborach połówkowych w USA. Tematem są niższe rentowności amerykańskich obligacji na fali ucieczki kapitału ze spółek AI. To jednak może się zmienić. Dla euro ryzykiem jest rating Francji - decyzja Moody’s w tej sprawie zapadnie jutro wieczorem. Jeżeli fala risk-off na rynkach będzie się rozszerzać - inwestorzy obawiając się eskalacji konfliktu na cały region będą przyjmować najbardziej skrajny scenariusz, jaki mógłby zaistnieć (gdyż trudno będzie im oszacować ryzyka), co finalnie może dać paliwo dolarowi.

Wykres dzienny EURUSD

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych