Analizy
Decyzja EBC jest już uwzględniona przez rynek w wycenie euro / autor: Fratria / AS
Decyzja EBC jest już uwzględniona przez rynek w wycenie euro / autor: Fratria / AS

Czy EBC pójdzie śladem Fed

Krzysztof Adamczak

Krzysztof Adamczak

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 29 października 2026, 14:05

  • Powiększ tekst

Po wczorajszej decyzji Fed rynek nie ma czasu na odpoczynek. Dzisiejsze dane o amerykańskim PKB i inflacji PCE oraz posiedzenie EBC mogą szybko zmienić oczekiwania dotyczące dalszych podwyżek stóp po obu stronach Atlantyku.

Ani czynów, ani słów

Część analityków zapowiadało wczorajszą decyzję FOMC, jako posiedzenie słów, a nie czynów. Ostatecznie zabrakło i jednego, i drugiego. Fed zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe w przedziale 3,75–4,00 proc., odkładając kolejną podwyżkę przynajmniej do grudniowego posiedzenia. Za utrzymaniem dotychczasowego poziomu zagłosowało dziesięciu członków FOMC, natomiast Lisa Cook i Beth Hammack opowiedziały się za natychmiastową podwyżką o 25 punktów bazowych. Sam komunikat miał względnie jastrzębi wydźwięk. Fed podniósł ocenę tempa wzrostu gospodarki z „solidnego” do „silnego”, podkreślił odporność konsumpcji oraz przyznał, że inflacja nadal pozostaje podwyższona. Zupełnie inaczej rynek odebrał jednak konferencję Kevina Warsha. Przewodniczący nie potwierdził wprost, że grudniowa podwyżka jest scenariuszem bazowym i przekonywał, że inflację można sprowadzić do 2 proc. bez konieczności poważnego osłabienia wzrostu ani zwiększenia bezrobocia. Dolar oddał część wcześniejszych wzrostów, a rentowność dwuletnich obligacji spadła, ponieważ inwestorzy ograniczyli oczekiwaną skalę zacieśniania polityki w 2027 roku. Prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki nadal wynosi jednak około 78 proc.. Fed wykorzystał więc politycznie wygodny moment na pauzę przed przyszłotygodniowymi wyborami do Kongresu, ale nie ogłosił zakończenia cyklu. Problem polega na tym, że Warsh pozostawił rynkowi niemal pełną swobodę interpretacji kolejnego ruchu, a tę niepewność już dziś mogą zwiększyć najnowsze dane o wzroście i inflacji.

Jak nie Warsh to dane

Już w czwartek rynek będzie mógł zweryfikować, czy ostrożność Kevina Warsha miała uzasadnienie w danych. O 13:30 poznamy jednocześnie pierwszy szacunek amerykańskiego PKB za trzeci kwartał, wrześniową inflację PCE, dochody i wydatki konsumentów oraz liczbę nowych wniosków o zasiłek. Ekonomiści spodziewają się, że gospodarka urosła o 3,1–3,2 proc. w ujęciu annualizowanym, przyspieszając z 2,2 proc. w poprzednim kwartale. Jednocześnie główna inflacja PCE ma wzrosnąć z 3,4 proc. do 3,6–3,7 proc., a jej bazowa miara z 3,0 proc. do 3,1 proc.. Otrzymalibyśmy więc obraz gospodarki, która pomimo wysokich stóp nadal rozwija się w szybkim tempie, ale jednocześnie generuje coraz silniejszą presję cenową. Taki zestaw trudno byłoby pogodzić z dłuższą pauzą Fed i niemal na pewno wzmocniłby wycenę grudniowej podwyżki, wspierając dolara oraz rentowności amerykańskich obligacji. Słabszy wzrost albo łagodniejsza inflacja pozwoliłyby natomiast utrzymać bardziej gołębią interpretację wczorajszej konferencji. Dodatkowym elementem będą wydatki konsumentów, które mają wzrosnąć o 0,6 proc., oraz około 200 tys. nowych wniosków o zasiłek. Pojedyncze odchylenie od prognoz może nie wystarczyć do zmiany oczekiwań. Znacznie ważniejsze będzie to, czy cały pakiet potwierdzi opisywaną przez Fed „silną” gospodarkę, czy pokaże pierwsze wyraźniejsze koszty dotychczasowego zacieśniania polityki.

Pora na EBC

Niespełna godzinę po publikacji danych z USA uwagę rynku przejmie Europejski Bank Centralny. O 14:15 EBC najprawdopodobniej pozostawi stopę depozytową na poziomie 2,50 proc., a pół godziny później rozpocznie się konferencja Christine Lagarde. Sama decyzja jest niemal całkowicie wyceniona, dlatego kluczowe będzie nastawienie banku przed grudniowym posiedzeniem. Za kolejną podwyżką przemawia inflacja, która we wrześniu przyspieszyła do 3,8 proc., oraz ryzyko dalszego wzrostu cen energii. Przeciwko zbyt szybkiemu zacieśnianiu działa natomiast gwałtowne pogorszenie warunków finansowania w strefie euro. Rentowność francuskich dziesięciolatek zbliżyła się do 5 proc., a różnica względem niemieckiego długu wzrosła do około 167 punktów bazowych. Rynek będzie więc słuchał, czy Lagarde potraktuje przecenę francuskich obligacji jako element ograniczający potrzebę kolejnych podwyżek, czy jedynie jako problem fiskalny wymagający rozwiązania przez sam Paryż. Na tym etapie uruchomienie przez EBC specjalnych narzędzi interwencyjnych wydaje się mało prawdopodobne, ale dalsze rozszerzanie spreadów może szybko zmienić tę ocenę. Przed danymi z USA i decyzją EBC ruchy na rynku walutowym pozostają ograniczone. EUR/USD oddaje część wczorajszego odbicia i spada w okolice 1,113$. EUR/PLN utrzymuje się przy 4,395 zł, natomiast USD/PLN rośnie nieznacznie do około 3,945 zł.

Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych