Analizy
Wyższe rynkowe stopy procentowe w USA to też game changer dla walut rynków wschodzących, w tym dla złotego / autor: Fratria / AS
Wyższe rynkowe stopy procentowe w USA to też game changer dla walut rynków wschodzących, w tym dla złotego / autor: Fratria / AS

Game changer dla złotego

Krzysztof Pawlak

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 17 września 2026, 15:38

    Aktualizacja: 17 września 2026, 15:48

  • Powiększ tekst

Cel inflacyjny jest kluczowy dla Fed – czy to oznacza początek dłuższego cyklu podwyżek stóp w USA? Donald Trump po raz kolejny widzi koniec wojny z Iranem. Efekt? Ropa naftowa blisko 3 proc. w dół. Bank Anglii utrzymuje koszt pieniądza na poziomie 3,75 proc.

To nie koniec na ten rok?

Wczorajsza decyzja Fed o podwyższeniu stopy procentowej do poziomu 3,75-4,00 proc. nie była zaskoczeniem. Na taki scenariusz wskazywały kontrakty na koszt pieniądza (przed decyzją prawdopodobieństwo tego scenariusza było bliskie 90 proc.). Zmiana nastąpiła przede wszystkim w narracji co do wysokości stóp w przyszłości. Aż 12 członków z 18 osobowego gremium widzi jeszcze jedną podwyżkę w tym roku. Podczas konferencji prasowej Warsh jasno wskazywał, że cel inflacyjny jest na pierwszym planie, więc nie ma tutaj mowy o sentymentach, a zejście inflacji do 2 proc. jest najważniejsze. Ten pokaz determinacji Warsha może uderzyć choćby w boom inwestycyjny AI, bo pozyskanie środków stanie się droższe. Warto też wspomnieć o finansach państwa, które oberwą rykoszetem, bo finansowanie długu stanie się droższe. Wyższe rynkowe stopy procentowe w USA to też game changer dla walut rynków wschodzących. Efekty tego widzieliśmy już wczoraj – nastąpiła solidna wyprzedaż na PLN, a EUR/PLN znalazł się powyżej 4,36. Główna para walutowa świata zakończyła dzień poniżej poziomu 1,15. 

Nadzieja na niższe ceny ropy

Jedna podwyżka stóp w USA absolutnie nie przesądza o tym, że będziemy świadkami dalszych ruchów w górę kosztu pieniądza. Kluczowym elementem staje się tutaj rynek surowców i to co się dzieje z cenami ropy naftowej czy gazu ziemnego. Niższe koszty energii mogą dać nadzieję na ograniczenie inflacji i przystopować decyzję banków centralnych odnośnie zacieśniania monetarnego. Dzisiaj obserwujemy spadki cen ropy naftowej, a złożyły się na to dwa elementy. Po pierwsze informacja z Arabii Saudyjskiej, że planowane jest przywrócenie działania rurociągu, póki co w połowie przepustowości, ale i tak dla rynku „czarnego złota” to dobra informacja i wznowienie dostaw choćby dla Europy. Z drugiej strony mamy kolejne słowa Trumpa o tym, że szybko zakończy wojnę z Iranem (skąd my to znamy) i przywróci żeglugę w Cieśninie Ormuz. Jest to pewien sygnał, że USA chciałoby się jakoś wycofać z konfliktu, którego konsekwencje ponoszą Amerykanie, już nie tylko wskutek cen paliw, ale teraz również droższych kredytów. Prezydent Stanów Zjednoczonych ostatnio wzmocnił przekaz do Fed, by stopy procentowe obniżyć do poziomu 1 proc.. W tym przypadku jednak powinien mieć pretensje tylko do siebie, bo wywołany przez niego konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał konsekwencje, których efektem była  wczorajsza, „konieczna” podwyżka stopy procentowej w USA.

Decyzja na przeczekanie

Dzisiaj swoje posiedzenie miał również Bank Anglii. Głosami 6-3 stopa procentowa pozostała bez zmian i oscyluje na poziomie 3,75 proc. Była to decyzja zgodna z oczekiwaniami, a BoE musiał balansować między wyższą inflacją, a niepokojącymi sygnałami choćby z rynku pracy w ostatnim czasie. CPI w sierpniu wyniosło 3,1 proc., a więc był to kolejny miesiąc wzrostowy, po 2,9 proc. w lipcu i raptem 2,6 proc. w czerwcu. Patrząc na notowania ropy naftowej, widzimy przestrzeń, by tendencja wzrostowa również w kolejnym miesiącu się utrzymała, co postawi Bank Anglii przed nieco trudniejszym zadaniem. Tym bardziej, że grono jastrzębi w gremium decyzyjnym pozostaje dość silne. GBP dzisiaj na rynku FX pozostaje słaby, traci do większości głównych walut, być może więc dzisiejsza decyzja była delikatnym rozczarowaniem dla inwestorów, którzy wierzyli, że ze względu na wysoką inflację decydenci zdecydują się na podwyżkę stóp. 

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych