Analizy
Przed nami gorący tydzień na rynkach finansowych / autor: PAP/EPA/REHAN KHAN
Przed nami gorący tydzień na rynkach finansowych / autor: PAP/EPA/REHAN KHAN

Kluczowy dla rynków tydzień jesieni

Krzysztof Adamczak

Krzysztof Adamczak

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 26 października 2026, 15:34

  • Powiększ tekst

Przed nami gorący tydzień na rynkach finansowych, przede wszystkim za sprawą bankierów centralnych, którzy mają decydować w sprawie stóp procentowych. Do tego czeka nas sporo ważnych odczytów, jednak większość z nich przypada na drugą połowę tygodnia, więc poniedziałkowa sesja rozkręca się powoli.

Zaczynamy spokojnie…

Nadchodzący tydzień, choć niezwykle ekscytujący na rynkach, zaczyna się wyjątkowo niemrawo. Brak istotnych odczytów pozwala inwestorom na spokojnie przetrawić ostatnie wydarzenia oraz rozpocząć pozycjonowanie pod te nadchodzące. Weekend przyniósł dwie ważne wiadomości polityczne. We Francji agencja Moody’s pozostawiła rating na poziomie Aa3, odsuwając ryzyko natychmiastowej obniżki oceny wiarygodności kredytowej kraju. Euro przyjęło tę decyzję z ulgą, ale trudno mówić o rozwiązaniu problemów. Perspektywa ratingu pozostała negatywna, a kolejne protesty pokazały, jak niewielkie pole do działania ma rząd próbujący ograniczyć deficyt budżetowy. Wygląda to więc bardziej na ukłon Moody’s w kierunku EBC, niż realną ocenę sytuacji. Zupełnie inną reakcję wywołał wynik wyborów prezydenckich w Brazylii. Luiz Inácio Lula da Silva niespodziewanie pokonał Flávia Bolsonaro, zdobywając 51,8 proc. głosów. Inwestorzy wcześniej wyraźnie zakładali zwycięstwo prawicy, dlatego kontrakty terminowe na brazylijskiego reala traciły dziś ponad 10 proc. Niepewność zwiększa odmowa uznania wyniku przez obóz Bolsonaro oraz brak odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Lula zamierza ustabilizować finanse publiczne przy długu przekraczającym 80 proc. PKB. Oba wydarzenia przypominają, że polityka fiskalna coraz częściej staje się bezpośrednim czynnikiem wyceny walut. W przypadku Francji rynek na razie odetchnął, natomiast w Brazylii wyborcza niespodzianka uruchomiła gwałtowną ucieczkę kapitału.

…jednak później będzie bujać

Głównym punktem programu rozpoczynającego się tygodnia będzie seria decyzji najważniejszych banków centralnych. W środę stopy ustalą Bank Rezerw Nowej Zelandii, Bank Kanady oraz Fed. W przypadku dwóch pierwszych rynek spodziewa się podwyżek, przy czym w Kanadzie stopa ma wzrosnąć o 25 punktów bazowych do 2,50 proc.. Znacznie większe znaczenie globalne będzie miała jednak wieczorna decyzja FOMC. Po wrześniowej podwyżce Fed najprawdopodobniej pozostawi stopy w przedziale 3,75–4,00 proc., choć nie będzie to oznaczało końca cyklu zacieśniania. Rynek wycenia prawdopodobieństwo kolejnego ruchu w grudniu na około 80 proc., dlatego kluczowa będzie konferencja Kevina Warsha i jego ocena uporczywej inflacji, wysokich cen energii oraz rentowności amerykańskich obligacji zbliżających się do 5 proc.. W czwartek stopy na niezmienionym poziomie pozostawi zapewne również EBC. Koszt pieniądza wynosi obecnie 2,50 proc., a zdecydowana większość ekonomistów oczekuje kolejnej podwyżki dopiero w grudniu. Tydzień zamknie piątkowa decyzja Banku Japonii. Po wrześniowym ruchu do 1,25 proc. również tutaj najbardziej prawdopodobna jest przerwa, ale nowe prognozy inflacyjne mogą przygotować rynek na podwyżkę jeszcze przed końcem roku. Choć żadna z trzech największych instytucji prawdopodobnie nie zmieni teraz stóp, ich komunikaty mogą całkowicie przestawić oczekiwania dotyczące grudnia, a wraz z nimi notowania dolara, euro i jena.

Nie tylko stopy

Decyzje banków centralnych nie będą jednak jedynym źródłem emocji. Już we wtorek poznamy amerykańskie zamówienia na dobra trwałego użytku, sprzedaż nowych domów oraz indeks zaufania konsumentów. Prawdziwa kumulacja danych nastąpi jednak w czwartek, zaledwie kilkanaście godzin po posiedzeniu Fed. Pierwszy szacunek PKB ma pokazać, że amerykańska gospodarka urosła w trzecim kwartale o około 3,2 proc. w ujęciu annualizowanym. Jednocześnie poznamy inflację PCE, która według prognoz może przyspieszyć do 3,6 proc., a w ujęciu bazowym do 3,1 proc.. Takie wartości trudno byłoby pogodzić z szybkim zakończeniem cyklu podwyżek, dlatego dane mogą wzmocnić lub całkowicie podważyć środowy przekaz Kevina Warsha. W Europie uwagę przyciągnie wstępny odczyt PKB strefy euro, natomiast piątkowy indeks kosztów zatrudnienia pokaże, czy presja płacowa w USA pozostaje kolejnym argumentem za grudniową podwyżką. Początek tygodnia na rynku walutowym jest spokojny, choć złoty pozostaje pod presją wysokich cen energii i oczekiwania na decyzje banków centralnych. EUR/USD utrzymuje się w pobliżu 1,12$, testując najniższe poziomy od kilkunastu miesięcy. Za euro trzeba zapłacić blisko 4,41 zł, natomiast dolar kosztuje w przybliżeniu 3,935 zł. Dzisiejsza stabilizacja może być więc jedynie ciszą przed znacznie bardziej zmienną drugą częścią tygodnia.

Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych