Analizy
Poniedziałkowa przecena złotego nie była jednorazowym wybrykiem / autor: Fratria / AS
Poniedziałkowa przecena złotego nie była jednorazowym wybrykiem / autor: Fratria / AS

Zegar tyka nad złotym

Adam Fuchs

Adam Fuchs

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 3 listopada 2026, 13:45

  • Powiększ tekst

Poniedziałkowa przecena złotego nie była jednorazowym wybrykiem. EUR/PLN rano ponownie meldował się powyżej 4,42 zł, a frank kosztuje najwięcej od trzech lat. Czy w alei Szucha padnie dziś kolejny cios, czy może ulgę przyniesie kompromis wokół zarządu NBP? I jak na to wszystko spojrzy RPP, skoro jednocześnie Amerykanie wybierają Kongres?

Złoty bez parasola

Skalę słabości polskiej waluty najlepiej widać na kursie franka. CHF/PLN w okolicach 4,84 zł (!) to poziom niewidziany od trzech lat, a euro również jest najdroższe od jesieni 2023. Co istotne, dzieje się to przy słabszym dolarze. Kurs EUR/USD utrzymuje się w okolicach 1,12 $, a mimo to USD/PLN w rejonie 3,95 zł coraz śmielej zerka w stronę 4 zł. Taki układ nie pozostawia wielu wątpliwości – problemów PLN trzeba szukać w kraju, a nie na globalnym rynku. Dziś o 15:30 zaplanowano zgromadzenie ogólne sędziów TK, które prezes Bogdan Święczkowski zamierza zbojkotować, a spór toczy się już nawet o to, czy (i jakie) kworum się zbierze. Zagraniczny kapitał nie musi wnikać w prawne niuanse tej układanki. Wystarczy mu, że ryzyko instytucjonalne w Polsce (przynajmniej chwilowo) wyraźnie wzrosło, a to zawsze oznacza konieczność dostosowania ekspozycji. Promyk z NBP? -

Jeden z frontów może jednak szybko przygasnąć. Radio ESKA nieoficjalnie podaje, że po poniedziałkowym spotkaniu ministra finansów Andrzeja Domańskiego z prezesem Adamem Glapińskim premier kontrasygnuje cztery prezydenckie nominacje do zarządu NBP. Zegar tyka głośno, bo już jutro kończy się kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego, a bez uzupełnienia składu liczebność zarządu spadłaby poniżej ustawowego minimum. Jeżeli te doniesienia się potwierdzą, rynek będzie mógł skreślić z listy zmartwień przynajmniej jedną pozycję. Nie bez znaczenia jest też kalendarz – w piątek rating Polski bierze pod lupę agencja S&P, a dokładanie jej argumentów do negatywnej oceny byłoby dziś wyjątkowo kosztowne.

Cierpliwość w cenie

Równolegle do politycznych przepychanek rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie RPP. Utrzymanie stopy referencyjnej na poziomie 3,75 proc. wydaje się formalnością, szczególnie po piątkowym szybkim szacunku inflacji. W październiku ceny wzrosły o 3,5 proc. r/r wobec 4,1 proc. we wrześniu i oczekiwanych przez rynek 3,7 proc. To wciąż górna granica pasma wokół celu NBP, ale trudno o lepszy argument za cierpliwością. Moim zdaniem prawdziwe emocje przyniesie dopiero nowa projekcja. Jeżeli pokaże, że droga energia i słaby złoty utrzymają inflację na podwyższonym poziomie w 2027 r., Rada może zaostrzyć ton, co dałoby PLN choć chwilowe oparcie. Jeżeli jednak projekcja okaże się łagodna, rynek może uznać, że w NBP nikt nie zamierza bronić złotego. Ostatnie słowo i tak będzie należało do prezesa Glapińskiego podczas czwartkowej konferencji.

Wyborcza noc za oceanem

Do tego dochodzi USA. Amerykanie wybierają dziś Kongres, pierwsze lokale zamkną się o 1:00 czasu polskiego, a wyniki będą spływać stopniowo jeszcze w środę. Surowce już w poniedziałek pokazały, jak nerwowo rynek reaguje na każdą informację. Brent zjechał o ponad 7 proc., do ok. 104,8 $, po zgodzie Iranu na dalsze rozmowy z Waszyngtonem, a gaz TTF potaniał o blisko 9 proc. Wystarczyły jednak doniesienia o ograniczonych amerykańskich uderzeniach na wyspę Keszm, by ropa dziś odbiła w okolice 106–107 $. Na Wall Street z kolei powraca znane pytanie o zwrot z gigantycznych wydatków na AI – Nasdaq 100 stracił w poniedziałek 1,4 proc. i wszedł w strefę korekty. Jeżeli do tego dołoży się niejasny wynik wyborów, apetyt na ryzyko może pozostać mizerny, a waluty regionu niekoniecznie na tym zyskają. W piątek czeka nas jeszcze raport z amerykańskiego rynku pracy, więc o spokojnym finiszu tygodnia raczej nie ma co marzyć.

Adam Fuchs, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych