Analizy

Dolar słabnie

Roman Ziruk, Ebury Polska

  • Opublikowano: 15 października 2018, 13:49

    Aktualizacja: 15 października 2018, 13:57

  • Powiększ tekst

Choć obserwujemy wzrost ryzyka na rynkach, ubiegły tydzień nie przyniósł umocnienia dolara amerykańskiego, zyskiwały natomiast niektóre waluty rynków wschodzących, w tym polski złoty.

Ubiegły tydzień przyniósł interesujące zmiany na rynkach finansowych. Bezlitosna wyprzedaż globalnych akcji, jak i rosnąca awersja do ryzyka, nie przełożyły się na aprecjację dolara amerykańskiego, który osłabił się względem niemal wszystkich walut G10 z wyjątkiem dolara kanadyjskiego. Co więcej, dolar tracił nawet względem walut części krajów zaliczanych do grupy rynków wschodzących, w tym do polskiego złotego. Na rosnącej awersji do ryzyka nieco zyskiwał natomiast jen japoński. Wyraźnej aprecjacji doświadczyły także lira turecka, rand południowoafrykański i real brazylijski – w każdym przypadku ze względu na poprawę wewnętrznego klimatu politycznego.

Wobec braku kluczowych wiadomości makroekonomicznych i zmian w polityce monetarnej, w najbliższym tygodniu rynki prawdopodobnie będą nadal koncentrować się na związku pomiędzy rentownościami obligacji USA, aktywami uznawanymi za ryzykowne, jak i kursami walut. Niespotykana rozbieżność między zachowaniem dolara amerykańskiego a wyższymi rentownościami długoterminowych stóp procentowych w USA może być jedną z najciekawszych anomalii istotnych dla rynków finansowych, oczywiście, jeśli taka tendencja zostanie utrzymana.

PLN

Ubiegły tydzień przyniósł lekkie umocnienie złotego w relacji do głównych walut. Polska waluta najmocniej zyskiwała w parze z funtem brytyjskim i dolarem amerykańskim.

W kontekście minionego tygodnia warto podkreślić, iż agencja S&P podjęła decyzję o podniesieniu ratingu wiarygodności kredytowej Polski z poziomu BBB+ do A-, tym samym rating powrócił do poziomu sprzed obniżki z początku 2016 r. W komunikacie agencja podkreśliła, że na decyzję miały wpływ m.in. poprawa sytuacji fiskalnej kraju oraz stabilny wzrost gospodarczy, tym samym fundamenty gospodarcze ostatecznie przeważyły nad kwestiami politycznymi. W związku z tym, iż decyzja S&P nie była zawarta w wycenie złotego, polska waluta rozpoczyna tydzień umocnieniem. Agencja Fitch Ratings, która podejmowała decyzję tego samego dnia nie zdecydowała się ani na zmianę ratingu, ani perspektywy.

Najbliższy tydzień przyniesie stosunkowo dużo informacji z Polski, w tym: rewizję odczytu inflacji CPI we wrześniu, dane o dynamice zatrudnienia i płac we wrześniu oraz dane o inflacji bazowej.

GBP

Optymistyczne doniesienia o stanie negocjacji ws. Brexitu pozwoliły funtowi brytyjskiemu na utrzymanie względnie stabilnego kursu przez większość minionego tygodnia. Niemniej, w momencie pisania tego komentarza funt utracił niemal wszystkie ostatnie zyski – według najnowszych informacji negocjacje między Unią Europejską a Wielką Brytanią przez weekend nie posunęły się do przodu, w związku z tym ostateczne porozumienie może nie zostać osiągnięte przed ustalonym terminem w październiku.

We wtorek zostaną opublikowane dane na temat wynagrodzeń w Wielkiej Brytanii, w środę poznamy z kolei odczyty inflacyjne dla kraju. Warto je obserwować, z uwagi na fakt, iż to właśnie te (i kolejne podobne) odczyty w największym stopniu będą determinowały przyszłe działania Banku Anglii.

EUR

Sytuacja gospodarcza w strefie euro nadal pozostaje w cieniu konfliktu prawicowo-populistycznego rządu Włoch z Brukselą – koalicja rządowa zamierza bowiem zignorować wytyczne Unii Europejskiej w kwestii wielkość deficytu budżetowego. Warto jednak zauważyć, że produkcja przemysłowa Wspólnoty osiągnęła znacznie lepszy wynik niż oczekiwał konsensus, i niewiele wskazuje na to, żeby w ostatnich miesiącach strefa euro miała doświadczyć spowolnienia. Niemniej impas w kwestii Włoch może okazać się wyniszczający dla wspólnej waluty – 15 października mija bowiem termin, do którego Włochy muszą przekazać Komisji Europejskiej plan budżetu kraju.

USD

Największym zaskoczeniem minionego tygodnia jest fakt, że mimo rosnącej awersji do ryzyka i wyprzedaży na rynku akcji, dolar nie był w stanie się umocnić. Jest to tym bardziej niezwykłe, zważywszy na to, że amerykańskie rynkowe stopy procentowe nie obniżyły się tak bardzo, jak można by oczekiwać, biorąc pod uwagę spadki na rynku akcji i rozczarowujące dane o wrześniowej inflacji w USA. Indeks CPI pokazał dramatyczny spadek dynamiki cen z poziomu 2,7% do 2,3% w ujęciu rocznym. Otrzymaliśmy również nieco mniej dramatyczną, ale być może bardziej znaczącą, niespodziankę w postaci stabilizacji inflacji bazowej, która również zanotowała wynik o 0,1 p.p. gorszy od oczekiwań.

W tym tygodniu opublikowane zostaną dane o sprzedaży detalicznej we wrześniu, w środę z kolei poznamy „minutki” z ostatniego spotkania FOMC. Przede wszystkim jednak warto będzie obserwować jednak kształtowanie się relacji między dolarem amerykańskim i rentownościami obligacji.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych