Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Materiały prasowe
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Materiały prasowe

Rząd na rzecz bezpieczeństwa gazowego

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 12 lipca 2022, 17:37

    Aktualizacja: 12 lipca 2022, 17:38

  • Powiększ tekst

Nadzwyczajna sytuacja wymusza działania, które ograniczają liberalizację rynku gazu, ale poprawiają bezpieczeństwo dostaw – tak eksperci oceniają dzisiejsze decyzje rządu.

Rząd na wniosek Minister Klimatu i Środowiska Anny Moskwy przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia bezpieczeństwa gazowego państwa w związku z sytuacją na rynku gazu.

Chodzi m.in. rozbudowę magazynów gazu, przedłużenie jeszcze na 5 lat okresu taryfowania i możliwość zawieszenia tzw. obliga giełdowego.

Zdaniem Pawła Poprawy z Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska krakowskiej AGH wprawdzie decyzje rządu odkładają w czasie liberalizację rynku gazowego, ale dzieje się to w sytuacji wyjątkowej i każdy kraj w Europie podejmuje teraz kroki zmierzające do ochrony odbiorców.

Choć wojna rozgrywa się na terytorium Ukrainy, to jednak jej skutki odczuwa cały kontynent i należy się spodziewać w kolejnych miesiącach dalszych turbulencji w zakresie zaopatrzenia w gaz, dlatego dzisiejsze decyzje rządu nie są zaskoczeniem. Naiwnością byłoby oczekiwać, że reguły rynkowe spowodują, że kryzys zniknie i nie będzie problemów – mówi dr Paweł Poprawa.

Paweł Musiałek ekspert Klubu Jagiellońskiego uważa, że rynek zawsze ustępuje wobec kryzysu, a w obecnej sytuacji tym bardziej trudno uznać gaz za zwykły towar.

W zasadzie nigdy tak nie było, a ponieważ Unia Europejska pozwoliła na to, by mieć jednego dostawcę pokrywającego 40 proc. potrzeb importowych, to było wiadomo, że prędzej czy później będzie musiała zmierzyć się z problemami. Gazprom doprowadził do rozchwiania rynku i wzrostu cen – mówi Paweł Musiałek.

Od jesieni 2021 roku notowania gazu na europejskich giełdach idą stale w górę, wzrost nasilił się po agresji Rosji na Ukrainę i w efekcie teraz gaz kosztuje kilkakrotnie więcej niż rok temu.

Rząd postanowił dziś, że cenniki na gaz ziemny dla gospodarstw domowych będzie do końca 2027 roku ustalał Prezes Regulacji Energetyki. W praktyce oznacza to wydłużenie okresu taryfowania o 3 lata, bo z dniem 1 stycznia 2024 roku ceny dla odbiorców indywidualnych miały być uwolnione. – W związku z tym można spodziewać się, że ich rachunki będą wyższe ale na pewno nie tak, jakby to wynikało z sytuacji rynkowej – mówi ekspert Klubu Jagiellońskiego.

Utrzymanie taryfowania wiąże się z tym, że gospodarstwa domowe będą subsydiowane przez większych odbiorców gazu – firmy i przemysł i to one najbardziej odczują wzrost kosztów zakupu gazu – mówi Paweł Musiałek.

Eksperci przypominają też, że inne kraje unijne również stosują systemy wsparcia odbiorców i Komisja Europejska ich nie neguje, bo w sytuacji kryzysu to standardowe działanie.

Pytanie tylko na ile budżety poszczególnych państw sobie z tym poradzą – dodaje Paweł Musiałek.

Na liście rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo zaopatrzenia w gaz jest także uelastycznienie wymogów technicznych dla utrzymywania zapasów obowiązkowych gazu, co oznacza że firmy będą miały 50 dni (a nie jak obecnie 40) na dostarczenie ich do systemu. Poza tym Minister Środowiska i Klimatu będzie mógł ograniczyć stosowanie tzw. obliga giełdowego w tym i w przyszłym roku. A  w sytuacji stanu nadzwyczajnego firmy byłyby zwolnione z obowiązku sprzedawania części surowca za pośrednictwem giełdy (TGE).

Agnieszka Łakoma

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych