Informacje

fot. www.freeimages.com
fot. www.freeimages.com

Kryzys wokół płacy minimalnej: Korowody ministrów jeżdżą do Berlina

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 26 stycznia 2015
  • 22:06
  • 1
  • Tagi: kierowca minister pracy i polityki społecznej Ministerstwo Infrastruktury Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej Niemcy płaca minimalna Polska prawo przewóz ładunków przewoźnik towarowy
  • Powiększ tekst

Minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak przedstawiła przedstawicielom przewoźników działania resortu w związku z niemieckimi przepisami o płacy minimalnej dla firm transportowych wykonujących przewozy przez Niemcy. W piątek do Berlina jedzie minister pracy.

Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej; stawka za godzinę, która dotyczy zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju, wynosi, co najmniej 8,50 euro. Według władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce każda firma transportowa, której samochód przejeżdżałby tranzytem przez terytorium Niemiec, musiałaby płacić swoim kierowcom odpowiednio wysokie stawki.

Jak rozwijał się problem, jakie mogą być skutki czytaj tutaj:

Nein, nein, nein! Na nic apele Ewy Kopacz - niemiecka minister pracy upiera się: nie będzie płacy minimalnej light!

Przewoźnicy: niemieckie przepisy o płacy minimalnej podniosą koszty o 20 proc.

"Minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak poinformowała w poniedziałek w Warszawie przedstawicieli branży przewoźników o dotychczasowych działaniach resortu w związku z wprowadzeniem przez Niemcy ustawy o płacy minimalnej. Szefowa MIR mówiła też o planowanym na czwartek w Berlinie spotkaniu z niemieckim ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem oraz o piątkowych rozmowach ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza z jego odpowiedniczką Andreą Nahles" - powiedział PAP rzecznik MIR Piotr Popa.

Kosiniak-Kamysz powiedział dziennikarzom, że jedzie w piątek do Berlina, a w poniedziałek telefonicznie rozmawiał o tej sprawie z węgierskim ministrem ds. zasobów ludzkich.

"On podziela nasze stanowisko. Tych państw, które je podzielają jest już coraz więcej" - zaznaczył. - "To jest naruszenie podstawowej zasady UE - swobody przepływu towarów i usług".

Zwrócił uwagę na administracyjne problemy stosowania niemieckich przepisów, w których "idea wspólnej zjednoczonej Europy, konkurencyjnej wobec całego świata gdzieś się gubi".

PAP

Komentarze