Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Francja idzie na wojnę z Volkswagenem

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 22 września 2015
  • 12:30
  • 1
  • Tagi: Auto, samochód biznes Francja gospodarka samochód Volkswagen
  • Powiększ tekst

Francuski minister finansów Michel Sapin ocenił dziś, że konieczne jest śledztwo "na poziomie europejskim" po ujawnieniu manipulacji dotyczących pomiaru spalin przez niemiecki koncern Volkswagena (VW) w jego samochodach w USA.

W celu "uspokojenia obywateli" wydaje się, że konieczne jest również przeprowadzenie kontroli innych europejskich producentów samochodów, w tym producentów francuskich - wskazał minister w rozgłośni Europe 1. Zastrzegł przy tym, że "nie ma żadnego konkretnego powodu, by sądzić, że francuscy producenci postępowali jak niemiecki Volkswagen".

Spytany o konieczność wszczęcia dochodzenia w sprawie manipulacji w Europie czy we Francji, Sapin odparł: "Mamy do czynienia z rynkiem unijnym, rządzącym się unijnymi regułami, które powinny być przestrzegane".

Ważne jest, aby działać "w tej dziedzinie, która jest bardzo istotna, ponieważ jest to zanieczyszczenie powietrza" - zauważył Sapin. "Tu nie chodzi o małe sprawy, takie jak prędkość czy jakość skóry. Tu naprawdę chodzi o to, co możemy zrobić, żeby uniknąć zatruwania ludzi przez zanieczyszczenie" powietrza - wskazał.

Po rewelacjach w sprawie celowo fałszowanych kontrolach emisji przez VW francuscy producenci samochodów opowiedzieli się we wtorek za europejskim dochodzeniem w sprawie kontroli emisji pojazdów. Taka procedura "pozwoli potwierdzić, że francuscy producenci spełniają aktualne procedury homologacji we wszystkich krajach, w których działają" - brzmi oświadczenie komitetu francuskich producentów samochodów (CCFA).

Władze USA ujawniły w piątek, że Volkswagen jest podejrzewany przez amerykańską federalną Agencję Ochrony Środowiska (EPA) o manipulowanie pomiarem spalin z silników dieslowskich, co może oznaczać dla producenta ogromne kary.

EPA mówi o złamaniu ustawy o ochronie klimatu (Clean Air Act) i wskazuje, że na producencie spoczywa obowiązek usunięcia zakwestionowanego rozwiązania z ok. 482 tys. samochodów marki Volkswagen i jednego z modeli Audi, wyprodukowanych w latach 2009-2015 i sprzedawanych w USA.

Szef amerykańskiego oddziału Volkswagena Michael Horn zapowiedział w poniedziałek, że w związku z ujawnionymi manipulacjami dotyczącymi pomiaru spalin firma zrobi wszystko, aby odzyskać zaufanie klientów. Sprawę bada amerykański resort sprawiedliwości. Zaniepokojenie doniesieniami o tej manipulacji wyraził Biały Dom. Rząd Niemiec zarządził gruntowne sprawdzenie samochodów VW.

PAP/ as/

Komentarze