Informacje

Fot. PAP/Rafał Guz
Fot. PAP/Rafał Guz

Minister Jackiewicz odwołany ze stanowiska. Premier Szydło: Wypełnił swoją rolę jako minister skarbu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 15 września 2016
  • 16:23
  • 3
  • Tagi: Beata Szydło biznes Dawid Jackiewicz Ministerstwo Skarbu Państwa PiS polityka rząd PiS Skarb Państwa
  • Powiększ tekst

Podjęłam decyzję o odwołaniu Dawida Jackiewicza z funkcji ministra Skarbu Państwa, gdyż wypełnił on swoją misję - oświadczyła premier Beata Szydło. MSP ma być zlikwidowane do końca roku. Premier poinformowała, że proces ten będzie nadzorował szef Komitetu Stałego RM Henryk Kowalczyk.

Premier wyjaśniła na konferencji prasowej, że Kowalczyk nie zostanie ministrem skarbu, a będzie sprawował nadzór nad likwidacją resortu. Według Szydło - zgodnie z propozycją Jackiewicza - po likwidacji MSP nadzór nad spółkami Skarbu Państwa, które pozostają poza kuratelą innych resortów, będzie sprawował podmiot kierowany przez menedżera.

"Mamy ten czas, ażeby do końca roku ten proces został przygotowany, przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu" - wskazała premier. Zapowiedziała, że w ciągu dwóch tygodni do Sejmu trafi projekt dot. likwidacji MSP.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej szefowa rządu była pytana przez dziennikarzy, czy decyzja o odwołaniu Jackiewicza była spowodowana ostatnimi medialnymi doniesieniami o polityce kadrowej w spółkach SP.

Szydło odparła, że zgodnie z uchwałą rządu z 26 lipca br. szef MSP został zobowiązany do przedstawienia do 15 września "tych wszystkich dokumentów i programów, które są konieczne do zamknięcia ministerstwa skarbu". Jak mówiła, Jackiewicz wywiązał się z tego zobowiązania i przedstawił "harmonogram, projekt i założenia dotyczące likwidacji resortu".

"Dzisiaj jest właśnie 15 września. Pan minister Dawid Jackiewicz wywiązał się ze swojego zobowiązania, które podjął, i przedstawił zarówno koncepcję, jak i przedstawił rozwiązania legislacyjne. Teraz Rada Ministrów będzie prowadziła proces legislacyjny. W ciągu najbliższych dwóch tygodni projekt ustawy zostanie skierowany do Sejmu. W związku z powyższym podjęłam decyzję o odwołaniu pana ministra Dawida Jackiewicz, w związku z tym, że wypełnił swoją rolę, z funkcji ministra skarbu" - poinformowała premier.

"Pan minister w dniu wczorajszym takie dokumenty złożył i w związku z tym nie ma już potrzeby, aby funkcja ministra skarbu była w rządzie (...)" - dodała.

Przypomniała, że lipcowa uchwała rządu zakładała, że proces likwidacji MSP zakończy się do końca tego roku, a do końca pierwszego kwartału roku 2017 jego kompetencje zostaną przekazane nowemu podmiotowi, który będzie nadzorował spółki Skarbu Państwa.

"Jeżeli chodzi o nadzór nad spółkami Skarbu Państwa, ten, który jest w tej chwili opracowany i przygotowany przez pana ministra, zakłada, że będzie podmiot, który będzie kierowany nie przez polityka, tylko przez menedżera, który będzie zajmował się nadzorem i zarządzaniem spółkami Skarbu Państwa - tymi, które pozostają poza innymi resortami" - powiedziała szefowa rządu.

Przypomniała, że część ważnych spółek, jak energetyczne, czy paliwowe, przeszła pod nadzór Ministerstwa Energii. "Natomiast oczywiście jest jeszcze potrzebny normalny nadzór właścicielski, który wynika z bieżącego funkcjonowania mienia Skarbu Państwa, zarządzania tym mieniem i taka struktura zostanie utworzona. W tej chwili w projekcie zakłada się również, że taka struktura będzie bezpośrednio podlegać premierowi" - zaznaczyła.

Pytana, czy nadzór nad PZU przejdzie do resortu rozwoju, odpowiedziała: "Pozostawiam decyzję dotyczącą pozostałych spółek Skarbu Państwa, które nie są jeszcze przyporządkowane do poszczególnych resortów - to dotyczy nie tylko PZU, ale też tak dużych i ważnych spółek jak KGHM, Azoty (...) - pozostawiam tę decyzję do przedłożenia panu ministrowi Kowalczykowi". "Będę w tej chwili oczekiwać na jego rekomendację" - dodała premier.

Podkreśliła, że rządowi zależy, aby proces likwidacji MSP, który - jak mówiła - zakończony zostanie do końca tego roku, "być może nawet szybciej", przebiegł jak najszybciej i jak najsprawniej.

Szefowa rządu podziękowała też Jackiewiczowi "za sprawne przeprowadzenie tego procesu przygotowania likwidacji ministerstwa, za jego pracę w ministerstwie". Wymieniła w tym kontekście ustawę ograniczającą wynagrodzenia prezesów spółek SP.

"Zależy nam na tym, żeby nadzór nad spółkami SP był jak najlepszy, jak najsprawniejszy, ale przede wszystkim transparentny i żebyśmy wreszcie mogli powiedzieć, że mienie Skarbu Państwa nie tylko jest dobrze zarządzane, nie tylko służy polskiej gospodarce, ale również, żeby te wszystkie patologie, które przez lata narastały w tych spółkach, wreszcie żeby się skończyły" - podkreśliła.

W odniesieniu do ewentualnych patologii w spółkach, premier zadeklarowała: "Będziemy, tak jak powiedział premier Jarosław Kaczyński, walczyć zdecydowanie i bezwzględnie z wszelkiego rodzaju patologiami, nie tylko w spółkach Skarbu Państwa". Dodała, że na bieżąco dokonywany jest "przegląd i kontrola" w ministerstwach oraz wszystkich innych instytucjach, które jej podlegają.

"Będą kontrole, one są na bieżąco realizowane, są analizy" - podkreśliła. Zaznaczyła, że jeśli na ich podstawie okaże się, iż będą konieczne zmiany, to będzie je przeprowadzał minister Kowalczyk.

W minioną niedzielę podczas Rady Politycznej PiS Jackiewicz stracił miejsce w Komitecie Politycznym partii.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o swoje słowa na Radzie Politycznej PiS, gdzie mówił o konieczności "wypalania" ze spółek Skarbu Państwa tych, którzy myślą tylko o sobie, powiedział: "Zdarzają się niecelne decyzje personalne i trzeba je korygować, każdy, kto coś robi, popełnia jakieś błędy, my o tym mówimy".

"My nie mówimy, tak jak nasi poprzednicy, że jesteśmy idealni, natomiast ciężkim błędem nie jest pierwotny błąd, tylko to, że się go nie naprawia, że nie podejmuje się decyzji korygującej" - przekonywał prezes PiS. Jak podkreślił, "musimy w tej chwili te decyzje korygujące podejmować".

"Mam nadzieję, że rząd, pani premier, będzie takie decyzje z całą energią podejmował, chociaż to będzie oczywiście związane też z narażeniem się, że pewni ludzie będą niechętni, ale do zadań premiera należy to, żeby się także narażać" - podkreślał prezes PiS.

Ustalenia portalu wGospodarce.pl

Informacja o tym, iż to właśnie dziś faktycznie premier Beata Szydło podejmie decyzję odnośnie dalszego losu MSP, pojawiła się w mediach już rano. Nasze źródła w samym ministerstwie skarbu potwierdzają, że rozmowy między premier a ministrem Jackiewiczem trwały do ostatniej chwili.

Według naszych źródeł, resort skarbu zaprezentował swoje propozycje dotyczące dalszego losu ministerstwa, z kolei premier Beata Szydło przedstawiła inne propozycje. Ostatecznie zdecydowano się na prezentowane już podczas konferencji prasowej rozwiązanie.

PAP/ mk/ as/

Komentarze