Informacje

źródło Energa Twitter / autor: źródło Energa Twitter

Energa zamierza odzyskać 600 mln zł

B R

  • 21 września 2017
  • 12:32
  • 1
  • Tagi: akcje Energa Energa-Obrót energetyka giełda OZE zielone certyfikaty

Unieważnienie 22 szkodliwych dla Grupy Energa umów na zakup zielonych certyfikatów zahamuje proces miliardowych strat, jakie mogły przynieść te umowy, a także pozwala na dochodzenie roszczeń, które szacujemy na 600 mln zł – mówił Daniel Obajtek, prezes Energii, podczas konferencji prasowej, poświęconej złożonym do sądu wnioskom o unieważnienie tych umów.

Energa-Obrót - spółka zależna Energi - zaprzestała realizacji 22 ramowych umów sprzedaży praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia z wytwórcami energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii (OZE). W 2018 roku z tego tytułu Energa-Obrót zamierza oszczędzić 110 mln zł, a na skutek nowej ustawy dotyczącej OZE, zgromadzić kolejne 150 mln zł.

22 umowy są skrajnie szkodliwe dla spółki, są to umowy wieloletnie – zawarte na 15-20 lat, bez możliwości wypowiedzenia, a ich wartość cenowa jest jak 1 do 10. Grupa traciła na tych umowach ok. 260 mln zł rocznie, a do końca trwania tych umów w grę wchodziłoby ok. 2,1 mld zł – mówił Obajtek.

Jak dodał, jeżeli „coś kosztuje 25 zł, a my płacimy 200; 250 czy 300 zł, to jest to topienie spółki”.

W przypadku wspomnianych 22 umów (zawartych z ok. 20 kontrahentami) spółka złożyła pozwy o stwierdzenie ich nieważności. Jak mówili adwokaci, reprezentujący Energę, wysłanie wezwania powoduje wstrzymanie przedawnienia, dzięki czemu spółka będzie dochodzić roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się przez ostatnie trzy lata.

Podjęliśmy przemyślaną decyzję, zostało to dokładnie przeanalizowane, uznajemy 150 umów z farmami wiatrowymi za nieważne. My nie wypowiadamy tych umów, my uznajemy je za nieważne, ponieważ nie zostały one zawarte zgodnie z prawem. Chodzi także o pozostałych 130 umów, które mają odniesienie do cen rynkowych, ale także uważamy, że są one nieważne – mówił szef Energii.

I dodał, że złożyliśmy wnioski o unieważnienie umów i wstrzymaliśmy płatności.

Jeżeli mówimy o 3 ostatnich latach, to mówimy o 600 mln zł i właśnie taką kwotę spodziewamy się odzyskać. Naszym podstawowym celem było zabezpieczenie spółki – mówił Obajtek.

Zdaniem szefa Energii nie było dostatecznego nadzoru właścicielskiego „nikt nie zawiera takich umów na 15-20 lat i tylko te 22 umowy zostały w ten sposób zawarte”.

Umowy podlegały procedurom o zamówieniach publicznych, spółka powinna przeprowadzić cały proces związany z zamówieniami publicznymi, a umowa niezgodna z ustawą jest nieważna - prof. Maciej Mataczyński, adwokat reprezentujący spółkę.

I dodał, że w 2015 r.ustawodawca wprost wyłączył zawieranie takich umów z procedury zamówień publicznych, ale ta sprawa dotyczy umów podpisanych wcześniej (chodzi o umowy z lat 2007-2013). Istotne jest to, że jest to zgodne z ustawodawstwem unijnym. Dowodem na to jest jeden z wyroków NSA z maja tego roku. „My podzielamy pogląd wyrażony przez NSA.

Zastanawialiśmy się nad możliwością wypowiedzenia tych umów, ale ja stoję na stanowisku, że umów trzeba dotrzymywać – mówił szef Energii.

Zanim zdecydowaliśmy się na ten krok, wzywaliśmy kontrahentów do negocjacji, próbowalismy renegocjować te warunki. Niektórzy chcieli rozmawiać, a część nie – powiedział obecny na konferencji Jarosław Dybowski, prezes Energii-Obrót, spółki zależnej od Energii.

Po roku 2015 nie zawieraliśmy takich umów, zawieramy umowy na zakup zielonych certyfikatów, ale są to umowy ramowe na warunkach rynkowych – dodał Dybowski.

Ktoś odpowiada za te umowy, ktoś je zawarł, ktoś to podpisał. Nasuwa się pytanie, dlaczego są takie zapisy w przypadku 22 umów, które nie zabezpieczają interesu spółki – pytał retorycznie prezes Energii.

Odnosząc się do możliwości dalszej współpracy z dotychczasowymi partnerami, szef Energii podkreślił, że będzie to możliwe tylko na warunkach rynkowych.

Wyobrażamy sobie dalszą współpracę z tymi kontrahentami, jak najbardziej, ale tym razem na warunkach rynkowych. Podkreślam, grupa podpisze nowe umowy na warunkach rynkowych – mówił Obajtek.

Czytaj także: Przekręt wart 2 miliardy? Daniel Obajtek walczy o Energę

Komentarze