Informacje

Łon: Nie ma teraz sensu zmieniać stóp procentowych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 28 lutego 2018
  • 19:56
  • 1
  • Tagi: bank centralny biznes ekonomia Łon NBP obniżka podwyżka polityka polityka monetarna RPP stopy procentowe strategia
  • Powiększ tekst

Obecnie optymalną strategią dla Polski jest utrzymywanie stóp procentowych bez zmian przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że w razie pojawienia się istotnych zagrożeń dla krajowej aktywności gospodarczej konieczne może być obniżenie stóp procentowych połączone z podjęciem innych, w tym także niestandardowych działań – uważa członek RPP Eryk Łon

W świetle najnowszych prognoz dotyczących krajowej sytuacji makroekonomicznej optymalna w polskiej polityce pieniężnej w 2018 roku wydaje się być strategia utrzymywania stóp procentowych na obecnym poziomie z jednoczesnym mocnym zastrzeżeniem, że w razie pojawienia się istotnych zagrożeń dla krajowej aktywności gospodarczej konieczne może być obniżenie stóp procentowych połączone z podjęciem innych, w tym także niestandardowych działań. W ostatnich kilku tygodniach pojawiły się bowiem sygnały zapowiadające wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego w naszym kraju – napisał członek RPP.

Łon uważa, że tempo wzrostu PKB w Polsce w 2018 r. będzie nadal wysokie, jednak niższe niż rok temu.

Wprawdzie w tym roku tempo wzrostu gospodarczego ma być nadal wysokie, ale w stosunku do roku poprzedniego może ulec zmniejszeniu – podaje Łon.

Dodaje, że przykładem może być najnowsza prognoza wzrostu PKB w Polsce w 2018 roku na poziomie 3,8 proc. opublikowana w najnowszym „The Economist” na podstawie wskazań analityków ankietowanych przez tygodnik.

Z tych prognoz wynika, że tempo wzrostu byłoby więc niższe niż w roku poprzednim, gdy wynosiło 4,6 proc. Co ciekawe ankietowani analitycy przewidują także wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego w Czechach i na Węgrzech i to w sytuacji, gdy tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro praktycznie w 2018 roku w stosunku do roku poprzedniego nie ulegnie ich zdaniem zmianie – podaje członek RPP.

Członek RPP zagrożenie widzi w zbyt mocnym kursie złotego.

Uważam, że zagrożeniem dla polskiej gospodarki może być zbyt mocny kurs złotego – komentuje Eryk Łon. - Uważam, że zagrożeniem dla polskiej gospodarki może być zbyt mocny kurs złotego. W tym kontekście warto odnotować wypowiedź wiceministra rolnictwa Jacka Boguckiego, który oświadczył, że ceny skupu świń w przeliczeniu na złote z uwagi na mające miejsce w ostatnich miesiącach uwarunkowania walutowe kształtują się na poziomie mało atrakcyjnym dla producentów trzody chlewnej – dodaje.

Jego zdaniem, podobnie może wyglądać sprawa opłacalności skupu drobiu.

Są to oczywiście tylko przykłady, ale warto je brać poważnie pod uwagę – dodaje.

Według członka Rady, w efekcie umocnienia złotego eksport w Polsce zbliża się do granic opłacalności.

Należy bowiem pamiętać, że w konsekwencji silnego umocnienia złotego na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy poziom kursów walutowych: euro w złotych oraz dolara amerykańskiego w złotych zbliżył się niebezpiecznie do granic opłacalności eksportu – uważa członek RPP. - Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy w moim przekonaniu strategia rozwoju Polski oparta powinna być przede wszystkim na wysokiej dynamice inwestycji oraz eksportu. Szczególnie wartościowymi podmiotami gospodarczymi w tej strategii powinny być polskie podmioty gospodarcze korzystające z krajowych dostawców. Warto uważnie obserwować związki pomiędzy odchyleniem bieżącego kursu walutowego od kursu granicznego opłacalności w eksporcie a przyszłym stanem aktywności gospodarczej. Wiedza o tych powiązaniach może być bardzo przydatna w prowadzeniu polskiej polityki pieniężnej – dodaje.

Eryk Łon uważa, iż umiarkowane osłabienie złotego w perspektywie najbliższych kilku miesięcy nie byłoby powodem do zmartwienia.

W kontekście tych wszystkich uwarunkowań warto przypomnieć o potrzebie współpracy banku centralnego i rządu, zwłaszcza, że jak wynika z najnowszej projekcji PKB oraz inflacji nie ma aktualnie zagrożeń dla realizacji celu inflacyjnego. W kontekście uwarunkowań walutowych ewentualne umiarkowane osłabienie złotego w perspektywie najbliższych kilku miesięcy nie byłoby dla mnie powodem do zmartwienia – dodał.

Członek RPP zwraca uwagę, że na początku roku, a konkretnie na przełomie stycznia i lutego, doszło do pewnego pogorszenia sytuacji na światowych rynkach akcji.

W pewnym sensie sytuacja ta ma swoje zalety. Dzięki temu bowiem doszło do wyhamowania procesu umocnienia kursu złotego – napisał Łon.

Eryk Łon z RPP sądzi, iż działania banku centralnego powinny być elastyczne.

Z tego powodu łagodzenie polityki pieniężnej nawet w sposób niestandardowy uważam za dopuszczalne, ale oczywiście nie wykluczam, że nie będzie ono potrzebne. Myślę, że gdyby właśnie doszło do istotnego osłabienia kursu złotego, to potrzeba łagodzenia polityki pieniężnej uległaby zmniejszeniu – napisał Łon. - Z uwagi na duże znaczenie rynku kapitałowego szczególną uwagę zwracam na politykę Banku Japonii, który od kilku lat kupuje jednostki funduszy inwestycyjnych lokujących powierzone kapitały na giełdzie w Tokio. Jest to o tyle ważne, że banki centralne kupują zazwyczaj akcje spółek lokowanych na zagranicznych giełdach wykorzystując do tego swoje rezerwy walutowe. Tymczasem Bank Japonii zaangażowany jest na rodzimym rynku akcji – dodał.

Według niego, ta praktycznie pionierska działalność Banku Japonii w przyszłości może stać się czymś bardziej powszechnym.

Obecny prezes Banku Japonii Haruhiko Kuroda stwierdził nawet niegdyś, że doprowadzenie do wzrostów cen aktywów, w tym cen akcji spółek giełdowych może być traktowane jako jeden z ważnych elementów procesu pobudzania aktywności gospodarczej – napisał Łon. - W tym kontekście rynek akcji może być traktowany jako swoisty kanał transmisji impulsów monetarnych. Z racji swoich zainteresowań naukowych w swoich badaniach podejmowałem problem związków między polityką pieniężną i rynkiem akcji a realną sferą gospodarki. Uważam powyższe powiązania za bardzo istotne i z tego punktu widzenia warte samodzielnych analiz – dodał.

PAP, mw

Komentarze