Informacje

Rynek pracy nie zaskakuje ekonomistów

br

  • 18 kwietnia 2018
  • 18:01
  • 1
  • Tagi: biznes finanse GUS płaca praca rynek pracy wynagrodzenie zatrudnienie
  • Powiększ tekst

Dynamika zatrudnienia pozostaje na stabilnym poziomie mimo tego, że część branż – w tym budownictwo – boryka się z brakiem rąk do pracy – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, komentując dane GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu.

Jak informował Urząd, przeciętne miesięczne wynagrodzenie wzrosło w marcu o 6,7 proc. r/r i wyniosło 4.886,56 zł brutto. Jak podaje Urząd zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 3,7 proc. r/r z wynikiem 6.205,3 tys. osób. W lutym przeciętne miesięczne wynagrodzenie wzrosło o 6,8 proc. i wyniosło 4.599,72 zł, natomiast wzrost zatrudnienia wyniósł wówczas 3,7 proc. i wyniosło 6.197,0 tys.

Stabilna pozostaje dynamika zatrudnienia, mimo że popyt na pracowników w gospodarce rośnie, a niektóre branże (m.in. budownictwo, handel) zmagają się z niedoborem rąk do pracy. To właśnie malejąca podaż pracowników powoduje, że tempo wzrostu zatrudnienia nie przybiera na sile i w kolejnych miesiącach sytuacja raczej nie ulegnie poprawie – ocenia Kurtek.

Dodaje, że istotną informacją jest natomiast to, że nadal wysoka pozostaje dynamika realna wynagrodzeń.

Obniżająca się inflacja przy jednoczesnym wzroście płac nominalnych powoduje, że rośnie ich siła nabywcza, a to z kolei przekładać się będzie na dalszy relatywnie wysoki wzrost konsumpcji w gospodarce. W tym kontekście, tak w pierwszym kwartale br., jak i kolejnych kwartałach br., tempo wzrostu PKB było i będzie nadal wysokie.

Zdaniem głównej ekonomistki Banku Pocztowego opublikowane dziś dane nie wpłyną na dotychczasowe, bardzo „gołębie”, poglądy RPP.

Wprawdzie Rada bardzo uważnie przygląda się rynkowi pracy, wskazując, że to właśnie on może być potencjalnym źródłem inflacji w Polsce, ale ponieważ dane raczej nie odbiegają istotnie od oczekiwań Rady, to i reakcji być nie może. Biorąc pod uwagę relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego przy jednocześnie niskiej inflacji spodziewam się stabilizacji stóp procentowych w tym i przyszłym roku – komentuje Monik Kurtek dane GUS.

Ekonomiści PKO BP w swoim komentarzu wskazują, że wyraźnie ograniczone jest prawdopodobieństwo gwałtownego wybuchu presji kosztowej/cenowej w związku z utrzymywaniem się trendu wzrostowego płac, przy braku wyraźnie zarysowanej presji płacowej w sektorze publicznym.

Realny fundusz płac w marcu wzrósł o 9,1 proc. r/r. Wzrost realnego funduszu płac w I kw. 2018 r, ustabilizował się na poziomie nieco powyżej 9 proc. (9,1 proc. r/r w I kw. 2018 r. wobec 9,3 proc. r/r w IV kw. 2017 r., co wskazuje, że dynamika konsumpcji prywatnej utrzymała się na wysokim poziomie, zbliżonym do tej z ostatniego kwartału 2017 r. (5,0 proc. r/r) - oceniają analitycy banku.

Według ekonomistów BOŚ, chociaż dynamika płac będzie utrzymywać się na podwyższonym poziomie w 2018 r. to nie będzie już przyspieszać tak dynamicznie jak miało to miejsce w 2017 r. „Wysokiemu popytowi na pracę sprzyja utrzymująca się korzystna koniunktura gospodarcza. W całym I kw. dynamika zatrudniania (po wyeliminowaniu efektu zmiany próby badania) obniżyła się w bardzo niewielkim stopniu. W kolejnych miesiącach oczekujemy dalszego, bardzo stopniowego spadku dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw”.

Póki co, podtrzymujemy nasze założenia, że przy, z jednej strony, wciąż bardzo korzystnej sytuacji na krajowym rynku pracy w 2018 r., a z drugiej strony - wyraźnie wyższej bazie odniesienia w 2018 r. i rosnących kosztach firm, wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw będą rosły w tempie ok. 7,0 proc. r/r. - prognozują eksperci BOŚ.

Czytaj także: Koszty pracy to wyzwanie dla biznesu

Komentarze