Informacje

Jean-Claude Juncker / autor: AP/EPA/STEPHANIE LECOCQ
Jean-Claude Juncker / autor: AP/EPA/STEPHANIE LECOCQ

Juncker twardo: Nie będziemy renegocjować

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 30 stycznia 2019
  • 21:06
  • 1
  • Tagi: Brexit Juncker Komisja Europejska polityka umowa Unia Europejska Wielka Brytania
  • Powiększ tekst

Umowa ws. brextu jest jedynym możliwym porozumieniem i debata oraz głosowanie w Izbie Gmin tego nie zmienią - oświadczył w środę szef KE Jean-Claude Juncker, odmawiając renegocjowania zapisów, czego chciałby Londyn.

Umowa o wystąpieniu pozostaje najlepszym i jedynym możliwym porozumieniem. UE mówiła to już w listopadzie, mówiliśmy o tym w grudniu, mówiliśmy o tym po pierwszym glosowaniu w Izbie Gmin w styczniu. Debata i głosowanie wczoraj w Izbie Gmin tego nie zmienią. Umowa o wystąpieniu nie będzie renegocjowana - powiedział Juncker w Parlamencie Europejskim.

We wtorek wieczorem brytyjscy posłowie przyjęli dwie poprawki do uchwały w sprawie brexitu, sugerujące konieczność znalezienia alternatywnego rozwiązania wobec wynegocjowanego przez rząd Theresy May kontrowersyjnego mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej i wskazujące zarazem na sprzeciw wobec scenariusza bezumownego wyjścia z UE. W odpowiedzi May zapowiedziała próbę renegocjacji umowy wyjścia z UE.

Podobniej jak szef KE wypowiedziała się w imieniu sprawującej prezydencję Rumunii sekretarz stanu ds. europejskich tego kraju Melania Ciot.

Trzymając się naszych zasad i naszego stanowiska, zwłaszcza jeśli chodzi o prawa obywateli i mechanizm awaryjny dla Irlandii, jesteśmy gotowi przedstawić wyjaśnienia, jeżeli ułatwiłoby to proces ratyfikacji w Wielkiej Brytanii - oświadczyła.

Podkreśliła jednocześnie, że UE stawia jednak sprawę jasno: renegocjacja umowy nie jest przewidziana. Jak wskazała, odpowiedzialność za jej przyjęcie spoczywa na rządzie brytyjskim.

My jednakże powinniśmy pomagać temu rządowi w jego wysiłkach na rzecz ratyfikacji tej umowy - powiedziała Ciot.

Jak oceniła, wtorkowe głosowanie w Izbie Gmin oznacza pogrążanie się w coraz większej niepewności co do warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Musimy przygotowywać się na wszelkie możliwe scenariusze, także na scenariusz bez umowy - przyznała.

Juncker przypominał, że czasu zostało już naprawdę niewiele, bo do wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE jest mniej niż 60 dni. Zwracając uwagę na wynik negocjacji podkreślił, że obie strony jasno stwierdziły, iż nie ma powrotu do twardej granicy z Irlandią.

Powtórzył przy tym kolejny raz, że UE potrzebuje zabezpieczeń, które dadzą gwarancje, że tak się nie stanie.

Nie chcemy korzystać z tych zabezpieczeń, ale jednocześnie ich brak nie jest bezpiecznym rozwiązaniem - stwierdził.

Jak mówił, od czasu do czasu ma wrażenie, że „niektórzy mają nadzieję, iż 26 (krajów unijnych) opuści w ostatniej chwili Irlandię”. Oświadczył, że sprawa backstopu nie jest kwestią tylko tego kraju, ale czymś, co leży u podstaw członkostwa w UE.

To jest granica nie tylko Irlandii, ale całej Unii - przypomniał.

Juncker zaznaczył, że po wtorkowej debacie wiadomo, iż Izba Gmin jest przeciwna wielu rzeczom: jest przeciwko brexitowi bez porozumienia, jest przeciwna tzw. backstopowi. Według niego dokładnie nie wiadomo jednak, czy wobec czegoś Izba Gmin jest „na tak”.

Szef KE mówił, że koncepcja rozwiązań alternatywnych wobec backstopu nie jest nowym pomysłem, bo był on już omawiany podczas negocjacji. Zauważył, że w piśmie, które razem z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem wystosowali do premier Theresy May, odnieśli się do tej kwestii.

To nie jest rozważanie operacyjne. Wielu z Izbie Gmin doskonale o tym wie - ocenił Juncker.

Zadeklarował, że będzie się wsłuchiwał w pomysły May, ale jednocześnie będzie mówił jasno, jakie jest stanowisko UE.

Wczorajsze głosowanie zwiększyło niebezpieczeństwo wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE bez porozumienia. Będziemy nadal czynić wszystko co możliwe, żeby przygotować się na wszelkie możliwe scenariusze - powiedział Juncker.

Jego zdaniem teraz istotne jest to, żeby UE zachowała spokój, była zjednoczona i zdeterminowana, tak jak dotychczas podczas rozmów.

Wciąż pozostaję optymistą, bo jestem nim z natury, wierzę w instytucje demokratyczne i dlatego sądzę, że możemy wypracować i wypracujemy porozumienie z Brytyjczykami - oświadczył przewodniczący KE.

PAP, MS

Komentarze