Informacje

autor: fot. PAP
autor: fot. PAP

Kapica atakuje celników ujawniających wyłudzenia VAT

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 19 lutego 2019
  • 14:15
  • 0
  • Tagi: afera gospodarka Jacek Kapica komisja VAT podatki Polityka VAT
  • Powiększ tekst

Kapica zaatakował celników, którzy ujawniali nieprawidłowości w walce z mafią VAT.

Wprowadzenie w 2011 r. możliwości rozliczeń VAT w deklaracji było korzystne dla wszystkich podatników i dla rozwoju polskich portów; ryzyka były, ale były pod kontrolą – oświadczył przed komisją ds. VAT b. wiceminister finansów i szef Służby Celnej Jacek Kapica.

Opinię skomentował na Twitterze przewodniczący komisji VAT Marcin Horała:

Uszczelnienie np. w zakresie złomu: od stanowiska resortu do komitetu stałego mija pół roku, cały proces legislacyjny ponad dwa lata.

Rozszczelnienie (zniesienie zabezpieczeń w imporcie): resort - komitet RM w siedem dni, cała legislacja poniżej pół roku.

Szef komisji Marcin Horała (PiS) pytał Kapicę o efekty zmiany w ustawie o VAT z 2011 r. Chodziło o zniesienie zabezpieczeń w imporcie towarów oraz umożliwianie rozliczania VAT w deklaracji.

Kapica oświadczył, że był to od wielu lat postulat branży logistycznej i spedycyjnej, aby wprowadzić takie procedury, jak np. w Niemczech. Zauważył, że zmiana zdecydowanie poprawiała konkurencyjność polskich portów, które przegrywały z niemieckimi.

Mówiło się, że największym polskim portem jest Hamburg - podkreślał Kapica.

Jak zaznaczył, po wprowadzeniu zmiany nie miał żadnych informacji o ewentualnych nieprawidłowościach z tego powodu.

Śmiem twierdzić, że ta zmiana była bezpieczna i istotnych nadużyć nie było – stwierdził Kapica.

Horała zacytował świadkowi pismo Izby Celnej w Poznaniu z 2014 r., w którym ta postuluje ograniczenie rozliczeń w procedurze uproszonej, bo w przypadku VAT kwoty tego podatku nie podlegają zabezpieczeniu i mogą być uszczuplone.

Kapica odparł, że Izba zidentyfikowała ryzyko, ale nie wskazała konkretnych przypadków czy skali nadużyć. Jak mówił, Izba pisała, że „istnieją obawy”, albo że coś „pozwala sądzić”.

Zgadzam się, że było ryzyko, ale było ono monitorowane – zaznaczył.

Gdy Horała zauważył, że wskazany jest jeden konkretny przykład fikcyjnej firmy, Kapica odparł, że mamy do czynienia z pojedynczym przypadkiem w sytuacji, gdy mowa o rozwiązaniu generalnie korzystnym dla działalności gospodarczej i rozwoju polskich portów.

Występowanie jednostkowych przypadków nadużyć nie musi prowadzić do zmiany systemu i likwidacji uprawnień, korzystnych dla wszystkich podatników – oświadczył Kapica.

Przypomniał też, że przepis, o którym mowa, zlikwidowano w 2016 r., a później minister finansów w odpowiedzi na poselską interpelację napisał jedynie, że chodziło o uszczelnienie systemu, nie wskazując żadnych przypadków nadużyć.

Posłowie wytykali Kapicy brak konkretnych działań resortu w sprawie kwestii podatkowych.

Prowadziliśmy działania analityczne i sprawdzające. Organy państwa działają na podstawie prawa i to nie jest nic nowego – odpowiedział Kapica.

Świadek odniósł się tez do szokujących informacji celników, którzy alarmowali, że resort finansów blokuje działania i kontrole oszustów paliwowych. Te informacje ujanił szef związku zawodowego celników Sławomir Siwy.

Sławomir Siwy jest osobą niewiarygodną. Gdyby się potwierdziły, to sprawę sprawdziłby NIK. Kontrole były. Nie było zakazu lub ograniczenia – stwierdził Kapica.

wPolityce.pl/ as/

Komentarze