Informacje

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Polsko-niemiecki sukces w walce z mafią

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 kwietnia 2019
  • 09:03
  • 1
  • Tagi: budżet gospodarka Niemcy Polska Prawo
  • Powiększ tekst

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, przy wsparciu funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej z województwa lubuskiego oraz mazowieckiego, od kilku miesięcy pracowali nad sprawą nielegalnej bazy paliwa zlokalizowanej na terenie Niemiec.

Dzięki współpracy ze stroną niemiecką ustalono, że członkowie grupy założyli w Niemczech firmę, która sprowadzała z krajów europejskich olej smarowy. Następnie na terenie bazy paliwowej w Niemczech olej ten był uzdatniany, po czym oficjalnie miał trafiać do odbiorców. Faktycznie był rozprowadzany do odbiorców w Polsce na podstawie nielegalnych dokumentów. Nielegalne paliwo mogło trafiać na stacje benzynowe i do dużych firm transportowych na terenie całego kraju. Z ustaleń śledczych wynika, że tygodniowo z Niemiec sprowadzano kilkanaście cystern z nielegalnym paliwem. Według wstępnych wyliczeń funkcjonariuszy od 2017 roku grupa mogła przemycić około 30 mln litrów nielegalnego paliwa, w wyniku czego Skarb Państwa stracił nie mniej niż 22 mln zł. Straty po stronie niemieckiej oszacowano na ponad 13 mln euro.

W poniedziałek (1 kwietnia br.) funkcjonariusze przeprowadzili działania jednocześnie na terenie Polski oraz Niemiec. Zatrzymano 13 osób. Na terenie Warszawy policjanci CBŚP przy wsparciu antyterrorystów z Komendy Stołecznej Policji, zatrzymali głównego podejrzanego o prowadzenie nielegalnego interesu. W przeszukaniu miejsc, związanych z jego przestępczą działalnością brali udział także funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. Łącznie na terenie całego kraju przeszukano ponad 50 obiektów.

W Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku mężczyźnie przedstawiono zarzuty dotyczące kierowania grupą przestępczą, prania pieniędzy oraz uszczuplenia Skarbu Państwa. Tego typu przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności nawet do 10 lat. O jego dalszych losach zadecyduje Sąd Rejonowy w Gdańsku.

Na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie oraz pieniądze o łącznej wartości ponad 380 tys. zł. Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

KAS/ as/

Komentarze