Informacje

Prawdziwa flaga Francji / autor: Pixabay
Prawdziwa flaga Francji / autor: Pixabay

Francja wznawia współpracę wojskową z Moskwą

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 20 września 2019
  • 19:00
  • 2
  • Tagi: biznes Francja Macron polityka Putin Rosja tchórzostwo wojsko
  • Powiększ tekst

Le Monde” pisze w piątek o przygotowaniach do wznowienia współpracy wojskowej między Paryżem a Moskwą. Trwają rozmowy między szefami sztabów generalnych i dyrektorami wywiadu wojskowego; ci ostatni według francuskiej gazety nigdy kontaktów nie wstrzymali.

Sztaby generalne Francji i Rosji systematycznie obradują nad takimi kwestiami, jak wymiana informacji na temat walki z islamskim terroryzmem - wskazuje dziennik.

Francuzi bardzo chcieliby, by ich okręty znów zawijały do portu we Władywostoku, jak to było przed kryzysem ukraińskim. Francuscy i rosyjscy marynarze starać się też mają o wymianę informacji w sprawie szlaku arktycznego, coraz bardziej uczęszczanego ze względu na topnienie lodowców.

Według „Le Monde” oba kraje nigdy nie przerwały naukowej i technicznej współpracy w dziedzinie aeronautyki, choć jej poziom obniżył się po aneksji Krymu z 2014 roku.

To nowe zbliżenie jest bezpośrednim wynikiem niedawnego spotkania ministrów spraw zagranicznych i obrony obu państw, w którym - jak podaje „Le Monde”, uczestniczyli też francuska sekretarz generalna ds. obrony i bezpieczeństwa narodowego (SGDSN), przy kancelarii premiera, Claire Landais oraz „szara eminencja” rosyjskiej dyplomacji, b. ambasador przy NATO Dmitrij Rogozin.

Zdaniem zajmującej się sprawami wojskowymi w „Le Monde” autorki artykułu Nathalie Guibert polityczne aspekty tych działań są ważniejsze od wojskowych. Dziennikarka pisze, że francusko-rosyjska współpraca wojskowa nie była zbyt rozległa, ale charakteryzowała się serdecznością, „szczelnie chronioną przed wirażami polityki”. Przez wojskowych obu państw wciąż podtrzymywana jest tradycja pułku lotniczego Normandia-Niemen, w którym podczas II wojny światowej lotnicy Wolnej Francji gen. Charles’a de Gaulle’a latali pod komendą sowieckiego dowództwa - przypomina.

Kontekst polityczny bardzo zmienił się od aneksji Krymu, gdy Paryż zerwał umowę na dostarczenie Moskwie dwóch okrętów desantowych typu Mistral. Guibert zwraca jednak uwagę, że negocjacje w sprawie rozwiązania kontraktu prowadzone przez SGDSN „toczyły się w dobrej atmosferze”.

Obecnie dyskusje odbywają się na szczeblu szefów sztabów generalnych, między generałami Walerijem Gierasimowem i Francois Lecointre’em.

Choć generałowie francuscy zdają sobie sprawę z ryzyka związanego z utrzymywaniem relacji wojskowych z Rosją, uważają, że są one konieczne, gdyż zarówno na lądzie i na morzu, jak i w powietrzu, obie armie działają obok siebie - pisze dziennikarka „Le Monde”, podając przykład Syrii.

Jednym z tematów, czytamy w „Le Monde”, jest stała komunikacja i wymiana informacji pozwalająca na uniknięcie nieporozumień i incydentów w terenie. Autorka artykułu, powołując się na żołnierzy marynarki wojennej, informuje, że taka współpraca już na morzu funkcjonuje. Ci wojskowi - pisze Guibert - chętnie widzieliby powrót do regularnego zawijania do portu we Władywostoku, jak to działo się przed rokiem 2014.

Paryż ma nadzieję na rozszerzenie współpracy unikania napięć „w powietrzu i na lądzie, wszędzie, gdzie jest to możliwe” - uważa dziennikarka i zapowiada, że w SGDSN powstać ma „kanał deeskalacji”.

Inną troską Paryża jest działalność rosyjska w Republice Środkowoafrykańskiej. „Francja nie zapomina o destabilizacyjnych działaniach Rosji i manipulacjach skierowanych przeciw siłom NATO, ale Paryż uważa, że w tych sprawach również lepiej jest, gdy się ze sobą rozmawia” - czytamy w „Le Monde”.

Guibert przyznaje, że bardzo wielu ekspertów jest sceptycznie nastawionych do współpracy militarnej z Rosją. Inni twierdzą jednak, że „gdy dwustronne stosunki są skomplikowane, wygodnie jest zacząć od wymiany między wojskowymi w sprawach technicznych”.

Dla autorki - podobnie jak dla wielu francuskich komentatorów - nie ulega wątpliwości, że impuls do obecnych posunięć dał sam prezydent Francji Emmanuel Macron, który od sierpnia wiele razy wykazywał wolę „odnowienia dialogu z Moskwą”.

PAP, MS

Komentarze