Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Odwlekanie kwestii frankowej może skutkować politycznymi konsekwencjami

Janusz Szewczak

Janusz Szewczak

polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji

  • 9 maja 2017
  • 09:18
  • 29
  • Tagi: AFERA FRANKOWA CHF finanse frankowicze frank szwajcarski gospodarka Janusz Szewczak kredyt kredytobiorca kredyt walutowy kredyty we frankach szwajcarskich waluty
  • Powiększ tekst

Odwlekanie sprawy kredytów frankowych może skutkować większymi konsekwencjami. Nie warto legalizować bezprawia. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił ostatnio koncepcję dotyczącą powołania specjalnych wydziałów do spraw kredytów walutowych przy sądach.

Propozycja ta nie jest drogą szybką, tanią i krótkoterminową. Drugim wyjściem z sytuacji są drogi ustawowe, gdzie tak naprawdę mówi się jedynie o projekcie prezydenckim – ustawie „spreadowej”. Są poważne wątpliwości co do niektórych zapisów tej ustawy, a przede wszystkim dotyczy ona małego fragmentu problemu. Nie usuwa zasadniczej kwestii osób, które 10 lat temu wzięły kredyt i mają kwotę większą do spłacenia, niż kwota początkowa.

Nie ma to nic wspólnego z definicją kredytu w rozumieniu polskiego prawa bankowego. Poruszana jest kwestia klauzul zakazanych stosowanych przez banki, lekceważenia przez nie wyroków, niedostarczania dokumentów i przewlekania. Wszechobecne jest lobby bankowe, a silne państwo poznaje się po nieuleganiu presji tego środowiska i bronieniu interesu własnych obywateli. Państwo nie powinno dbać o zyski i bilanse banków – często zagranicznych. Bank nie jest siódmym cudem świata – zwykła działalność, która jest obliczona na zysk. Chciwość, brak kalkulacji ryzyka oraz naruszenie prawa powinny skutkować poniesieniem konsekwencji. W Stanach Zjednoczonych banki i instytucje finansowe płacą wielomiliardowe – do tej pory zapłaciły łącznie 380 miliardów dolarów – kary za oferowanie toksycznych produktów i patologie różnego rodzaju. Skoro tam można, to i u nas może to skutecznie zadziałać. Mimo, że w mojej ocenie Pan Prezydent miał dobre intencje, to sam projekt budzi wątpliwości. Nie tylko natury legislacyjnej, ale również nie załatwi istoty problemu. Projekty rozwiązania problemu kredytów walutowych przedstawiły również inne partie – Platforma Obywatelska oraz Kukiz’15. Te partie idą znacznie dalej i szerzej obejmują ten problem. Najprawdopodobniej rozpatrywana będzie jedynie propozycja prezydencka. Dużą odpowiedzialność w tej sferze wziął na siebie Narodowy Bank Polski. Prezes Adam Glapiński wraz z Komitetem Stabilności Finansowej ma przygotować dodatkowe obostrzenia i wymogi dla banków, które mają je zmusić do dobrowolnego przewalutowania kredytów – w co szczerze wątpię. Banki – nagle – po 15 latach udzielania toksycznych kredytów nie zejdą ze złej drogi i nie wyjdą naprzeciw swoim klientom.

Komentarze