Opinie

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Lublin i Katania: polski dramat mieszkaniowy

Jarema Piekutowski

Jarema Piekutowski

stały współpracownik Centrum Wyzwań Społecznych UW i Fundacji Pole Dialogu, współwłaściciel przedsiębiorstwa non-profit Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego sp. z o.o. Współpracuje także m.in. z Ośrodkiem Ewaluacji i Centrum Wyzwań Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Badacz, ewaluator, doradca, trener i menedżer.

  • 21 marca 2018
  • 07:03
  • 8
  • Tagi: Biznes budownictwo mieszkaniowe gospodarka mieszkania Sycylia Włochy
  • Powiększ tekst

Głębię polskiego kryzysu mieszkaniowego unaocznia małe porównanie cen na Sycylii i w Polsce. Mieszkaniec Katanii może kupić 50-metrowe mieszkanie za 20 średnich pensji, zaś Lublinianin – za 84 takie pensje.

Dane do wyliczeń są następujące: W Katanii można kupić mieszkanie 50-metrowe już za ok. 34 000 EUR (700 EUR za metr kwadratowy). Średnia pensja we Włoszech wynosi 3210 EUR miesięcznie. Średnia pensja na południu Włoch (w tym na Sycylii) wynosi około 75% średniej włoskiej, czyli ok. 2400 EUR brutto, tj. około 1641 EUR netto. W województwie lubelskim (powiedzmy, że do Katanii porównywalny jest Lublin) średnia pensja miesięczna to 2959 zł netto (GUS). Średnia cena 50-metrowego mieszkania w Lublinie to 250 000 zł (Otodom).

Dlaczego katańczyk, zarabiający ponad dwa razy więcej od lublinianina, może kupić mieszkanie relatywnie taniej niż ten ostatni? Problem ciągnie się jeszcze od wojny – ówczesne zniszczenia do dziś nie zostały nadrobione, podczas gdy Włochy ucierpiały dużo mniej. Borykamy się od lat z bardzo niską podażą mieszkań – mówi się, że brakuje ich od dwóch do trzech milionów. Jednocześnie niskie stopy procentowe powodują, że od umieszczania pieniędzy na lokatach bardziej opłaca się brać kredyt i inwestować w mieszkanie. Deweloperom wysokie ceny są na rękę. Na razie wyjścia z kryzysu nie widać, choć być może krokiem naprzód będzie przygotowywana właśnie specustawa mieszkaniowa.

Komentarze