TYLKO U NAS
Unia płaci fortunę za ropę i gaz z importu
Rachunek Unii Europejskiej za import ropy, gazu i paliwa wzrósł o 100 miliardów euro w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Drogie paliwo oznacza wzrost inflacji w większości krajów członkowskich – z największymi na czele. W tej sytuacji apel włoskiej premier do władz w Brukseli, by poluzowały wymogi fiskalne, nie jest zaskoczeniem.
Szefowa rządu Włoch Giorgia Meloni liczy, że na zaplanowanym szczycie przywódców UE 16 października zyska wsparcie wielu stolic dla swojego pomysłu poluzowania reguł fiskalnych.
Napisała o tym w oficjalnym liście do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. „Uważamy, że w obliczu rosnącej inflacji spowodowanej wysokimi światowymi cenami energii konieczne jest zapewnienie państwom członkowskim dodatkowej elastyczności, aby mogły wspierać gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa” – mówiła dziennikarzom na konferencji prasowej, o czym informują nie tylko włoskie media.
I – co szczególnie istotne - z kryzysem zmagają praktycznie wszystkie państwa członkowskie, a wiele rządów wprowadziło warte w sumie miliardy euro programy osłonowe dla obywateli, od ulg w podatkach, po bezpośrednie dopłaty do paliwa. Stąd oczekiwania premier Meloni, że uzyska wsparcie dla swoich postulatów na Radzie Europejskiej. Przypomnijmy, że reguły fiskalne mają chronić stabilność finansów publicznych krajów członkowskich, a dotyczą ograniczenia deficytu (sektora instytucji rządowych i samorządowych do 3 proc. PKB) oraz długu publicznego (do 60 procent PKB). Za ich przekroczenie Bruksela uruchamia tzw. procedurę nadmiernego deficytu (niestety, Polska już została ją objęta).
Rachunki za zakup paliw wzrosły na wet o 100 mld euro
Nawet unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen przyznaje, że Unia stoi w obliczu kryzysu cenowego surowców i paliw. Na skutek wysokich notowań na światowych giełdach drastycznie zwiększyły się wydatki państw unijnych na import ropy i gazu oraz diesla. Według najnowszych danych koszty z tym związane są nawet o 100 mld euro wyższe niż rok temu, choć wielkość dostaw istotnie nie zmieniła się.
Detaliczne ceny paliw w wielu państwach są nawet o jedną piątą wyższe niż przed atakiem USA na Iran pod koniec lutego. Wzrost inflacji z tym związany budzi niepokój, na przykład w Hiszpanii wskaźnik wzrostu cen osiągnął 5 proc., we Włoszech przekroczył 4 proc. Natomiast w Niemczech jest na poziomie 3,3 proc. (dane za wrzesień) czyli na poziomie najwyższym od grudnia 2023 roku czyli kryzysu energetycznego wywołanego napaścią Rosji na Ukrainę i zablokowaniem importu rosyjskiego gazu przez Nord Stream. Według najnowszych danych we Francji ceny wzrosły o 3,4 procent czyli najszybciej od dwóch lat.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Niemcy szturmują polskie lasy. Skarbówka na posterunku
Zagłębie biurowe w stolicy powiększa się
Idzie odwilż cenowa na stacjach paliw?
»»Wojciech Dąbrowski: Czy to już kryzys energetyczny? – oglądaj „Piatkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.