TYLKO U NAS
Prawie pół miliona Polaków „nabitych” w pellet!?
Ceny pelletu rosną jak szalone, a wraz z nimi niepokój gospodarstw domowych wykorzystujących go do ogrzewania. Z danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) wynika, że liczba kotłów na pellet przekroczyła już 432 tys. Wielu ich właścicieli czuje, że ich oszukano – chodzi o gwałtowne wahania cen i ograniczoną dostępność odpowiedniego opału.
Przez ostatnie lata ogrzewanie biomasą – a w szczególności pelletem – było promowane jako ekologiczna alternatywa dla węgla i gazu (tylko w nowej edycji programu Czyste Powietrze – do połowy 2026 roku – dofinansowano blisko 125 tys. takich urządzeń. Całe rzesze Polaków zainwestowały, i to niemało, w nowoczesne kotły – a ceny markowych pieców na to paliwo (5. klasa, ecodesign) zaczynają się od 11-12 tys. zł.
Dlaczego ceny wystrzeliły?
Dziś, ze zmarszczonym czołem, głowią się czy wystarczy im pieniędzy na przetrwanie sezonu grzewczego, bo jedynie o przetrwaniu (lub nie) może być mowa. Ceny wyraźnie przebiły już 2 tys. zł za tonę, a sezon grzewczy tak naprawdę dopiero się rozpoczyna. Jak donosi portal fakt.pl, ostatnia, mroźna zima sprawiła, że ze składów zniknęły zapasy opału. Jednocześnie w ostatnich latach liczba kotłów wykorzystujących ten rodzaj biomasy zwiększyła się o około 28 proc., podczas gdy krajowa podaż surowca nie rosła w takim samym tempie.
Zakazy, limity, kryzys w meblach” = drogi pellet
Pelletu nie produkuje się wystarczająco dużo, ponieważ możliwości pozyskania drewna są ograniczone. Resort klimatu przyznaje, że zwiększenie wycinki w Lasach Państwowych jest praktycznie niemożliwe ze względów ekologicznych. ”Krajowa baza surowcowa, stanowiąca źródło drewna, a pośrednio także trocin i zrębków wykorzystywanych do produkcji pelletu, jest ograniczona i nie może jej znacząco zwiększyć bez ryzyka dla trwałości ekosystemów leśnych” – napisał Krzysztof Bolesta, wiceminister klimatu i środowiska, w odpowiedzi na interpelację poselską. Jednocześnie podkreślił, że skala pozyskiwania drewna zbliżona jest do maksymalnego możliwego poziomu i w najbliższych latach będzie wynosić około 38-40 mln metrów sześciennych. Sytuacji nie poprawiają ograniczenia importu z kierunków wschodnich, m.in. z Ukrainy i Białorusi, a także głęboki kryzys polskiej branży meblarskiej, która dostarczała dużą ilość surowca do produkcji pelletu (chodzi m.in. o ścinki, fragmenty desek i listew z sękami czy trociny).
Rząd nie wie ile pelletu potrzeba do ogrzania domów
Wiceminister Bolesta uczciwie przyznaje, że rząd nie kontroluje ile drewna przeznaczane jest na pellet. O surowiec drzewny konkurują różne sektory gospodarki, a decyzje dotyczące jego wykorzystania podejmowane są przez poszczególne podmioty rynkowe. ”W konsekwencji Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie posiada danych dotyczących kierunku zagospodarowania sprzedawanego surowca drzewnego ani (…) skali jego wykorzystana do produkcji pelletu” – potwierdza minister Bolesta. Resort nie jest również w stanie określić, jakie jest roczne zapotrzebowanie na paliwo do ogrzewania domów, ze względu na zmienne warunki pogodowe i charakterystykę budynków.
Polowanie na alternatywne paliwa
Rząd Donalda Tuska nie wie, nie posiada danych, nie dysponuje prognozami… Co w takim razie wie? Może to, że właściciele domów ogrzewanych pelletem nerwowo poszukują alternatywnego, tańszego paliwa. Ofert nie brakuje. Na portalach ogłoszeniowych i w hurtowniach bez trudu znajdziemy surowce rolnicze oraz odpady z przetwórstwa rolno-spożywczego w cenie nawet trzykrotnie niższej niż klasyczny pellet klasy A1. Chodzi m.in. o owies, pestki owoców, łuski gorczycy czy agropellet, które są aż 3-4 razy tańsze od oryginału. Choć kosztowo substytuty wyglądają nad wyraz kusząco, to jednak nie każde paliwo zastępcze nadaje się do spalania – m.in. jest niewystarczająco efektywne energetycznie i może zagrażać kondycji pieców grzewczych. Warto o tym pamiętać.
Oprac. Grzegorz Szafraniec
Na podst.: sejm.gov.pl, CEEB, dom.wp.pl, fakt.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.